Mądrze wykorzystana rozpoznawalność

opublikowano: 29-01-2021, 14:45

Omenaa Mensah nie chce być tylko panią z telewizji. Swoją rozpoznawalność stara się przekuć w wymierną pomoc innym ludziom, zwłaszcza dzieciom ulicy z Ghany i wychowankom polskich domów dziecka.

Nie tylko telewizja:
Nie tylko telewizja:
Omenaa Mensah prowadzi własną fundację i własny biznes: jest właścicielką luksusowej marki meblowej Ammadora, dwóch marek szyjących garnitury na miarę (Occhiello i Amante) i współinwestorką kilku firm technologicznych.
Sandra Sobolewska

Pani od pogody, dobrego gotowania, a ostatnio także od oprowadzania po pięknych domach – Omenaa Mensah to osobowość telewizyjna związana z TVN. Od kilku lat prowadzi także własną fundację i własny biznes: jest właścicielką luksusowej marki meblowej Ammadora, dwóch marek szyjących garnitury na miarę (Occhiello i Amante) i współinwestorką kilku firm technologicznych. W swoją działalność zaangażowała także życiowego partnera Rafała Brzoskę, założyciela, prezesa i współwłaściciela Integer/InPostu.

Atut popularności

Edukacja najmłodszych:
Edukacja najmłodszych:
Fundacja Omeny Mensah działa na rzecz dzieci nie tylko w Polsce, lecz także w Ghanie, skąd pochodzi ojciec dziennikarki.
materiały prasowe

Pomysł założenia fundacji nie był impulsem, lecz przemyślaną decyzją.

– Chciałam w mądry sposób wykorzystać swoją rozpoznawalność. Ponieważ wiedziałam już z domu, jak ważna jest edukacja najmłodszych, wybrałam działania na tym polu – mówi Omenaa Mensah.

W 2014 r. założyła fundację obejmującą działaniem nie tylko Polskę, lecz także Ghanę – kraj pochodzenia jej ojca. Wtedy bowiem zaczęła podróżować do Afryki i poznawać swoje korzenie, a kontynent ją zafascynował.

– Poznając kraj mojego ojca, widziałam zarówno jego piękno, jak i problemy. Poruszyły mnie zwłaszcza te dotyczące dzieci. Uświadomiłam sobie, w jak dobrej sytuacji są dzieci w Polsce, objęte bezpłatną i powszechną edukacją. W Ghanie niestety za szkołę trzeba zapłacić, więc dla wielu rodzin to wydatek ponad siły. Wiedziałam, że właśnie na tym polu chcę pomóc, budując dla nich szkołę – wspomina Omenaa Mensah.

Zależało jej, by szukając wsparcia w Polsce, nie epatować popularnym stereotypem biednych afrykańskich dzieci.

– Obiecałam sobie, że nie będę pokazywać głodnych dzieci z muchą na buzi i pękatym brzuchem, lecz skupię się na ukazaniu ich piękna, wrażliwości – podkreśla bizneswoman.

Afrykańska mentalność

Bez stereotypów:
Bez stereotypów:
Szukając wsparcia dla działań swojej fundacji, Omenaa Mensah nie epatuje wizerunkiem biednych afrykańskich dzieci: skupia się na ukazaniu ich piękna i wrażliwości.
materiały prasowe

Przyznaje, że choć zdawała sobie sprawę z trudności i kosztów wiążących się z tym przedsięwzięciem, nie wiedziała, jak będzie to trudne. Schody pojawiły się już na samym początku, przy próbach zakupu działki pod przyszłą placówkę. Podczas kolejnych wizyt w Ghanie spotykała się z królami plemiennymi zarządzającymi ziemią oraz z odmiennością kulturową rządzącą robieniem interesów w tej części świata.

– Łapówki to rzecz zwyczajna, wręcz wymagana kulturowo. Pamiętam, jak jednemu królowi wręczaliśmy po prostu wódkę, bo tego sobie życzył, innemu – banknoty euro. Wiedziałam jednak, że to konieczne, i współpracując z nimi, muszę się dostosować do ich reguł i uwarunkowań kulturowych. Ostatecznie jednak się nie dogadaliśmy – ze śmiechem wspomina właścicielka fundacji.

W znalezieniu miejsca pod budowę szkoły pomógł jej w końcu polecony przez polskich znajomych misjonarz pracujący na miejscu z dziećmi ulicy i współpracujący z lokalnym Child Protect Center (CPC) w Temie. Okazało się, że dzieciom objętym pomocą tego ośrodka brakuje właśnie szkoły, najlepiej technicznej, w której mogłyby się uczyć zawodu i jednocześnie wyrównywać braki we wcześniejszej edukacji. Tym postanowiła się zająć Fundacja Omeny Mensah.

Karuzela kontaktów, firm i marek

Szkoła w Temie:
Szkoła w Temie:
Kamień węgielny pod budowę placówki wmurowano w 2017 r. Jeśli warunki pandemiczne pozwolą, fundacja dokona uroczystego otwarcia szkoły w sierpniu 2021 r.
materiały prasowe

Budowa ruszyła w 2017 r. Aby na bieżąco pokrywać ogromne koszty, dziennikarka szukała polskich sponsorów, wykorzystując swoją rozpoznawalność i kontakty. Do współpracy udało się jej wciągnąć kilkanaście firm i marek, takich jak InPost, Wedel, Termo Organika, Inglot, Itaka czy Rossmann. Pieniądze wykładały również jej własne spółki. Wszystkich wykonawców wybrała spośród Ghańczyków.

Dotychczas budowa szkoły pochłonęła około 1,3 mln zł. Żeby zdobyć taką kwotę w trzy lata, fundacja zrealizowała kilka projektów, m.in. akcję sprzedaży plakatów artystycznych firmujących markę E. Wedel, specjalne linie koszul marki James Button wraz z polskimi projektantami Lidią Kalidą i Maciejem Zieniem, czy charytatywny bal zorganizowany wspólnie z Miss Polonia, na który specjalnie do Polski przyjechała panująca w tym czasie Miss World Vanessa Ponce de León.

Zbiórkę funduszy na szkołę Omenaa Mensah zasiliła produkcją własnego spektaklu teatralnego „Czarno to widzę, czyli wymieszani, posortowani” poświęconego problemom tolerancji dla wszelkiej odmienności. Scenariusz napisał Mariusz Szczygielski, reżyserowała Ewa Kasprzyk, zaś koordynatorem artystycznym został Olaf Lubaszenko. Zanim plany pokrzyżowała pandemia koronawirusa, sztukę zagrano kilkanaście razy w różnych miastach Polski. Przygotowania zajęły ponad dwa lata.

Sztuka tolerancji

Na scenie:
Na scenie:
Aktorzy Agata Załęcka, Patricia Kazadi i Piotr Zelt z Ewą Kasprzyk, reżyserującą spektakl „Czarno to widzę, czyli wymieszani, posortowani” .
Kurnikowski/AKPA

Tematyka sztuki odpowiada drugiemu celowi, jaki stawia sobie Omenaa Foundation: wspieranie tolerancji w Polsce. Dziennikarka często opowiada w wywiadach, że także ona doświadczyła nietolerancji z powodu koloru skóry – stąd zaangażowanie właśnie na tym polu. W sztuce „Czarno to widzę…” przedstawiono różne stereotypy i uprzedzenia, jakie ma wielu Polaków. Fabuła pokazuje, jak do zespołu ludowego Słowiańskie Słowiki próbują się dostać ciemnoskóra dziewczyna, transseksualista, imigrant z arabskiego kraju i osoba na wózku inwalidzkim. Ich perypetie bawią, a jednocześnie dają do myślenia. Także droga do produkcji takiej sztuki nie była łatwa i polegała na walce ze stereotypami.

– Łatwiej przekonać kogoś do pomocy dzieciom w Afryce niż do wsparcia sztuki uczącej tolerancji – przyznaje z goryczą Omenaa Mensah.

Nie poddaje się jednak i czeka na ponowne otwarcie teatrów.

Budowa szkoły w Ghanie jest już właściwie na ukończeniu. Jeśli warunki pandemiczne pozwolą, fundacja dokona jej uroczystego otwarcia w sierpniu 2021 r. Wtedy wpuści w jej mury około 200 miejscowych dzieci w wieku 12–15 lat. Prowadzeniem placówki zajmie się wspomniana Child Protect Center, zaś fundacja dostarczy niezbędne wyposażenie, ale nie tylko: w planach są również warsztaty dla nauczycieli oraz przygotowanie i organizacja pracy polskich wolontariuszy, na których pomoc Omenaa Mensah bardzo liczy.

– Wszystko, co się dotychczas udało, było możliwe dzięki odwadze, otwartości i hojności bardzo wielu ludzi dobrej woli. Czasem gdy widzę ogrom pracy i wysiłku, jaki kosztowało nas wybudowanie od zera szkoły oddalonej tysiące kilometrów od Polski, cieszę się, że człowiek nie zawsze ma świadomość, że porywa się z motyką na słońce – przyznaje bizneswoman.

Nie tylko Afryka

Piękna z przesłaniem:
Piękna z przesłaniem:
W październiku 2019 r. odbył się bal charytatywny zorganizowany wspólnie przez Omenaa Foundation i Miss Polonia. Podczas imprezy licytowano prezenty i fanty wystawione przez osobistości świata kultury, sportu, mody i mediów oraz laureatki konkursu Miss Polonia. Zebrane pieniądze zasiliły konto fundacji.
SZYMON KOS

Fundacja działa nie tylko dla dzieci w Ghanie, lecz także w Polsce. Od początku pandemii, reagując na zgłaszane potrzeby, zaangażowała się w dostarczanie sprzętu komputerowego do nauki zdalnej dla domów dziecka w całym kraju.

– Dostawaliśmy sygnały, że w wielu domach na jeden komputer przypada nawet dziesięcioro lub więcej dzieci. Tak się nie da pracować, dlatego zaczęliśmy działać – mówi Omenaa Mensah. Rozpoczęli od własnych rezerw – komputerów już zakupionych dla szkoły w Ghanie, ale nagłośnili w mediach problem i zachęcili wiele firm, by przekazywały używany sprzęt komputerowy. W ten sposób udało się objąć pomocą już prawie 500 dzieci z domów dziecka w całej Polsce.

Plany dalszej działalności także dotyczą domów dziecka.

– Marzy mi się pomoc w usamodzielnianiu się młodzieży opuszczającej takie domy. Myślę również o zaangażowaniu się w edukację biznesową – ujawnia Omenaa Mensah.

W październiku 2020 r. za swoją działalność charytatywną została nagrodzona honorową nagrodą w plebiscycie Gwiazdy Dobroczynności.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane