MAE prognozuje dalszy wzrost zapotrzebowania na węgiel

DI, PAP
11-03-2013, 14:20

W najbliższych pięciu latach światowe zużycie węgla będzie nadal rosło. Motorem wzrostu pozostaną Chiny, a jedynym regionem świata, gdzie zapotrzebowanie zmniejszy się, będą USA – prognozuje Międzynarodowa Agencja Energii (MAE).

Raport, zawierający prognozy zapotrzebowania na węgiel do 2017 r., przedstawił w poniedziałek w Katowicach analityk Agencji Carlos Fernandez Alvarez.

Wskazał, że w najbliższych latach utrzyma się wzrostowa tendencja wydobycia i zużycia węgla z minionego okresu, a w końcu obecnej dekady węgiel może stać się głównym nośnikiem energii na świecie; popyt na węgiel zbliża się bowiem do poziomu popytu na ropę.

Największym graczem światowego rynku pozostają Chiny, które z zapotrzebowaniem zbliżającym się do 4 mld ton węgla rocznie zagospodarowują ponad połowę światowego zużycia. Alvarez zaznaczył, że wzrost produkcji i zużycia węgla w tym kraju będzie nieco wolniejszy niż w ubiegłych latach i wyniesie ok. 4 proc. rocznie, wobec 5 proc. w ostatniej dekadzie.

W Indiach, których udział w światowym zużyciu węgla w najbliższych latach osiągnie ok. 22 proc., spodziewany jest wzrost zapotrzebowania o ok. 6 proc. rocznie. Analitycy prognozują też, że Indie zyskają na znaczeniu na rynku węglowym, stając się największym morskim importerem tego surowca. Morski handel węglem będzie nadal rosnąć, o ile nie nastąpi spowolnienie w chińskiej gospodarce.

Autorzy raportu są przekonani, że popyt na węgiel będzie rósł we wszystkich częściach świata poza Stanami Zjednoczonymi, gdzie "rewolucja łupkowa" pogorszyła konkurencyjność węgla na korzyść tańszego gazu. Z powodu spadku zapotrzebowania na krajowym rynku Amerykanie zmniejszyli wydobycie węgla o ok. 50 mln ton i zwiększyli jego eksport. Na razie trudno spodziewać się także eksportu taniego gazu, z powodu ograniczeń transportowych i wysokich kosztów infrastruktury. Jednak także w USA w najbliższej dekadzie węgiel będzie miał nadal znaczący udział w strukturze paliw.

Popyt na węgiel napędzany jest głównie przez energetykę w krajach spoza Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD). W europejskich krajach skupionych w tej organizacji nie należy spodziewać się znaczącego wzrostu zapotrzebowania na węgiel. Po zauważalnym wzrośnie w ostatnich latach spodziewana jest raczej stabilizacja zużycia, którego wielkość w 2017 r. będzie porównywalna do tej z 2011 r.

Europa zwiększyła zapotrzebowanie na węgiel m.in. dlatego, że energia z węgla jest ok. 25-30 euro tańsza niż taka sama ilość prądu uzyskana z gazu; na niskim poziomie są też ceny uprawnień do emisji dwutlenku węgla. Ceny węgla są stosunkowo niskie, na co wpływa także obecny kryzys ekonomiczny w Europie. Wzrost konsumpcji węgla w Europie analitycy tłumaczą też spadkiem zużycia w USA.

Eksperci uważają, że zapotrzebowanie na wytwarzanie prądu w Europie z konwencjonalnych źródeł będzie się zmniejszać. Również przechodzenie z droższego gazu na tańszy węgiel osiąga już swój limit z powodu ograniczeń systemowych. Polityka klimatyczna wymusza zamykanie starych elektrowni, natomiast ekonomiczne uzasadnienie budowy nowych jest dyskusyjne. Rośnie udział energetyki odnawialnej.

"Sądzimy, że popyt na energię w Europie nie będzie rósł; raczej utrzyma się na stałym poziomie; spodziewane jest także zmniejszenie popytu na ciepło. W efekcie popyt na węgiel będzie się obniżał i w 2017 r. będzie porównywalny z rokiem 2011" - wskazał Alvarez. Wśród krajów, które mogą potrzebować więcej węgla, wymienił m.in. Polskę i Turcję.

Ekspert wskazał, że w ostatnich latach handel węgiel przesuwa się na obszar basenu Pacyfiku. Do największych eksporterów należą Australia i Indonezja, a wśród importerów dominują Chiny, Japonia, Indie czy Tajwan. "Ma to swoje implikacje, gdy chodzi o ceny węgla, bo one nie są dziś ustalane w Europie, ale w Azji" - podkreślił Alvarez.

W ciągu ostatnich trzech lat ceny węgla podlegały dużym wahaniom - od ok. 80 do 130 USD za tonę. Stosunkowo tani był morski transport węgla. Eksperci wskazują jednak, że choć zapotrzebowanie na węgiel wzrośnie, nie musi to być równoznaczne ze zwiększeniem światowego handlu tym surowcem. Wiąże się to m.in. z faktem, że gdy Chiny osiągną szczyt zapotrzebowania, import w tym kraju zacznie spadać. Rośnie natomiast indyjski import.

Według raportu MAE, w nadchodzących latach węgla nie zabraknie. W fazie przygotowawczej jest wiele projektów w przemyśle wydobywczym, obecnie jednak w niektórych rejonach zdolności wydobywcze przewyższają popyt - stąd zapowiadane cięcia i zwolnienia w kilku zagłębiach węglowych na świecie.

Międzynarodowa Agencja Energii powstała w 1974 r. m.in. w celu promowania bezpieczeństwa energetycznego oraz dostarczania analiz, służących zapewnieniu dostępnej, stabilnej i czystej energii.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Energetyka / MAE prognozuje dalszy wzrost zapotrzebowania na węgiel