Marek Belka: dzisiaj to nie ja osłabiłem złotego

Marek Druś
07-02-2002, 16:56

Wicepremier Marek Belka powiedział w czwartek, że nie wierzy, iż to jego wypowiedź wpłynęła na ostatni spadek kursu złotego. Jego zdaniem był to skutek ustania oczekiwań rynku na szybką obniżkę stóp procentowych, poinformował PAP. W środę wieczorem Belka powiedział, że przed wejściem do europejskiego systemu kursowego złoty powinien zostać zdewaluowany.

- Nie wierzę, aby wypowiedź ministra finansów mogła tak zaważyć na kursie złotego. To musiała być inna przyczyna. Prawdopodobnie ustały oczekiwania na rynku związane z możliwością szybkiej obniżki stóp procentowych - powiedział w czwartek Marek Belka.

Wicepremier podkreślił również, że w środę nie mówił, że złoty powinien być zdewaluowany, co podaje się jako przyczynę wczorajszego spadku kursu naszej waluty. Belka zaznaczył, że mówił jedynie o tym, że niektórzy zagraniczni rozmówcy rozważają takie koncepcje.

Wicepremier Marek Belka mówił także w środę, że ubiegłoroczna wielkość deficytu ekonomicznego wzrosła do 6 proc. PKB z 2,2 proc. PKB w 2000 roku. Podczas spotkania z przedsiębiorcami minister finansów powiedział, że mimo działań jego poprzedników zmierzających do ograniczenia wydatków budżetu, „załamanie wzrostu gospodarczego w ostatnich latach skończyło się potrojeniem, a przynajmniej zwiększeniem o dwa i pół raza deficytu ekonomicznego”.

W projekcie tegorocznego budżetu przyjęto obniżenie deficytu ekonomicznego do 4,8 proc. PKB. Rząd planuje konsekwentne jego zmniejszanie, do 3,9 i 3,6 proc. PKB w latach 2003 i 2004.

MD

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Marek Belka: dzisiaj to nie ja osłabiłem złotego