Marek Jutkiewicz przegląda aktywa

Współtwórca Hoopa szuka wspólnika do szpitala onkologicznego. Chce też kupić kolejną markę napojową

Pieniądz lubi ciszę, którą mogą zapewnić apartamenty na francuskiej riwierze, ale echo znad Morza Śródziemnego dociera czasem do Polski. Informacje o tym, że rezydujący w Monako Marek Jutkiewicz chce sprzedać biznesy spożywczy i medyczny, krążą po rynku od jakiegoś czasu. Wiążą się z tym, że inwestor coraz więcej czasu spędza poza krajem — to jedno z przekazywanych przez przedstawicieli różnych inwestorów wyjaśnień. To kwestia nie tyle całkowitej sprzedaży, ile pozyskania solidnych funduszy na dalszy rozwój i przejęcia w biznesie napojowym — słychać z innej strony.

OBECNY:
Wyświetl galerię [1/2]

OBECNY:

Rynek spekuluje, że Marek Jutkiewicz, który ma już na koncie wyjście z Hoopa i Allenortu, może sprzedać biznesy spożywczy i medyczny. Inwestor zapewnia jednak, że ma plan dla produkującej wodę i napoje Bewy, a Radomskim Centrum Onkologicznym chętnie podzieli się z inwestorem branżowym. Fot. Marek Wiśniewski

— Analizowałem różne scenariusze, bo był taki moment, że rozważałem sprzedaż Bewy. To nieaktualne, ale do szpitala chętnie doproszę inwestora, żeby rozbudowywać go razem — mówi Marek Jutkiewicz.

Bez déją vu

Bewa to znany producent marek własnych wody i napojów, współpracujący m.in. z Biedronką, Kauflandem i Carrefourem. Jak podaje wywiadownia Bisnode, w 2015 r. (z którego pochodzą ostatnie widoczne dane), przy sprzedaży sięgającej prawie 171 mln zł, spółka zarobiła na czysto prawie 9 mln zł. W 2016 r. biznesmen kupił Jurajską, znaną z wody pod tym samym szyldem, ale produkującą też napoje. Nabyta spółka miała wówczas ponad 99 mln zł przychodów i 3,7 mln zł zysku netto.

— Ten biznes mam zamiar dalej rozwijać i poszukuję akwizycji w segmencie napojowym — twierdzi Marek Jutkiewicz.

Co ciekawe, właściciele współtworzonego przez niego przez lata napojowego Hoopa (którego biznesmen sprzedał czesko-słowackiemu koncernowi Kofola w 2008 r.) przebąkiwali ostatnio o możliwości zamknięcia polskiego biznesu z powodu niesatysfakcjonujących pozycji marek spółki na polskim rynku.

— Nie, Hoopa nie odkupię — zaznacza Marek Jutkiewicz.

Twierdzi, że do przejęć nie są mu potrzebni inwestorzy finansowi, którzy oczekują szybkiego i wysokiego zwrotu. Po pieniądze na transakcje sięgnie, w razie potrzeby, do banków. Rocznie na wodę butelkowaną wydajemy ponad 6,1 mld zł (dane Euromonitora International), z czego prawie 4,9 mld w sklepach, a resztę m.in. w restauracjach. Od lat królują te same marki, a lista jest krótka — Żywiec Zdrój (koncernu Danone), Cisowianka, Nałęczowianka (należące do Nestlé) łącznie odpowiadają nawet za połowę rynku, a na półkach w całym kraju widać jeszcze Kroplę Beskidu (z portfela Coca-Coli) i Muszyniankę.

To wśród mniejszych graczy doszło ostatnio do dwóch transakcji — fundusz Avallon zainwestował w Wosanę (marki: Mama i ja, Słowianka), natomiast FoodCare kupił Ostromecko. Sektor powszechnie uważany jest za perspektywiczny — z regularnymi, nawet dwucyfrowymi zwyżkami produkcji.

— To bardzo ciekawy rynek, a sezon w tym roku już wygląda świetnie [ciepło było już na początku kwietnia — red.]. Zamówienia rosną, a wody w niektórych sklepach wręcz brakuje, więc na razie nie ma powodu, żebym myślał o inwestorach — twierdzi Marek Jutkiewicz.

Onkologiczne plany

Tymczasem w biznesie medycznym Marek Jutkiewicz ma sporo do zrobienia. W tej branży zaczynał jako znaczący udziałowiec sieci klinik kardiologicznych Allenort. W 2013 r. jego 40-procentowy pakiet odkupili twórcy spółki, Grzegorz Goryszewski i Marek Szufladowicz. Pierwszy po zamknięciu transakcji powiedział na łamach „PB”: „wykupiliśmy Marka Jutkiewicza i z tego powodu jestem przeszczęśliwy”.

Niesnaski z udziałowcami nie zraziły Marka Jutkiewicza do branży medycznej, ale z chorób serca przestawił się na nowotwory. Najpierw przejął warszawskie centrum Gamma Knife, zajmujące się m.in. nieinwazyjnym leczeniem guzów mózgu i nerwiaków. Jego flagową inwestycją jest natomiast Radomskie Centrum Onkologii (RCO), nowoczesny ośrodek terapii nowotworów.

— W RCO i Gamma Knife przydałby się inwestor. Najlepiej, by był to inwestor branżowy, który mógłby objąć pakiet mniejszościowy, ale oczywiście w toku negocjacji wszystko może się zdarzyć. Inwestycja w RCO pochłonęła ponad 120 mln zł i przydałyby się jeszcze pieniądze na dokończenie kilku rzeczy — mówi Marek Jutkiewicz.

RCO oficjalnie ruszyło 1 czerwca 2016 r., gdy uzyskało pierwszy kontrakt z Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ) na radioterapię. Obecnie z publicznych pieniędzy refundowana jest także chemioterapia i poradnia onkologiczna, szpital nie rozwinął jednak w pełni skrzydeł, bo nie ma kontraktu na chirurgię onkologiczną, w związku z czym jego blok operacyjny w praktyce nie jest wykorzystywany.

Jeszcze w ubiegłym roku lokalni samorządowcy apelowali do resortu zdrowia „o uzupełnienie świadczeń szpitala o kontrakt na chirurgię onkologiczną, co spowoduje, że szpital będzie mógł leczyć chorych kompleksowo”. Wkrótce może do tego dojść, co podniosłoby wartość RCO w oczach inwestorów. W kwietniu mazowiecki NFZ rozpisał konkurs na świadczenia chirurgii onkologicznej dla Radomia i okolicznych powiatów, który ma zostać rozstrzygnięty w połowie czerwca. RCO złożyło ofertę. © Ⓟ

Od gier do medycyny

Marek Jutkiewicz, który z Krzysztofem Wojdygą rozwinął Hoopa w krajowego giganta, zaczynał działalność na większą skalę od importu konsol do gier Pegasus. Później przyszedł czas na flagowy napój Hoop Colę. Po sprzedaży akcji jej producenta (za około 165 mln zł) przez lata był aktywnym inwestorem giełdowych spółek spożywczych — Mispolu i Makaronów Polskich. Równolegle rosła Bewa i kolejne biznesy medyczne — sieć klinik kardiologicznych Allenort (sprzedana w 2013 r.) i szpital onkologiczny w Radomiu (Radomskie Centrum Onkologii), hucznie otwarty przed dwoma laty. Należące do Marka Jutkiewicza Dopico ma też połowę udziałów w spółce Centrum Onkologiczne. Druga połowa należy do kontrolowanego przez województwo mazowieckie Szpitala Bródnowskiego.

To na jego terenie, na mocy umowy z 2013 r., w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego, miał za 60 mln zł powstać ośrodek radioterapii, inwestycję wstrzymano jednak po wejściu w życie pakietu onkologicznego i zmianie wyceny świadczeń.

OKIEM EKSPERTA - Maciej Lipiński, partner w Blackpartners

Onkologia to łakomy kąsek

Szpital onkologiczny z portfela Marka Jutkiewicza może być ciekawym celem inwestycyjnym, zwłaszcza jeśli zdobędzie wkrótce kontrakt z NFZ na chirurgię onkologiczną, która z finansowego punktu widzenia jest bardzo atrakcyjną i generującą wysokie marże działalnością. Widzimy bardzo duże zainteresowanie inwestorów finansowych polską branżą medyczną i okołomedyczną. Oczywiście biorą oni pod uwagę ryzyko legislacyjne, związane np. z rosnącą rolą państwa, ale w tej branży zawirowania prawne trwają właściwie od zawsze i wszyscy się do tego przyzwyczaili. Rynek w Polsce jest duży, chłonny i perspektywiczny, a bogacące się społeczeństwo częściej wykupuje prywatne ubezpieczenia medyczne, więc warto zaryzykować.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska, Współpraca: Marcel Zatoński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Branża spożywcza / Marek Jutkiewicz przegląda aktywa