Marian Owerko: Nowe rozdanie stwarza okazje

opublikowano: 05-07-2020, 22:00

Pandemia zmieniła to, jak kupujemy, komunikujemy się, a nawet jak chcemy mieszkać, i na tym można zarobić — mówi twórca Bakallandu.

Przeczytaj wywiad i dowiedz się:

  • czy Marian Owerko nastawia się na głęboki kryzys czy szybkie odbicie
  • jak pandemia zmieniła biznes 
  • czy inwestuje czy chroni kapitał oraz w co
  • na jakie spółki warto teraz - jego zdaniem - stawiać

„PB”: W ciemnych czy jasnych barwach widzi pan przyszłość?

Marian Owerko

Marian Owerko: Z natury jestem optymistą, ale jak patrzę na to, co się dzieje w Chinach i USA, to niestety obawiam się, że jesienią wirus znów da się nam we znaki. Pytanie, jakie działania zostaną wówczas podjęte. Teraz, przy wciąż wysokiej liczbie zachorowań i zgonów, zachowujemy się coraz bardziej tak, jakby nic się nie działo. Odbudowywanie potencjału po blokadzie gospodarki potrwa kilka lat. To przełoży się na bardzo trudny 2021 r., a powrót do stanu sprzed pandemii nastąpi w 2022 r. Niektórym branżom zajmie to nawet więcej czasu.

Czy teraz inwestuje pan ryzykownie czy chroni kapitał?

W sytuacji kryzysowej, pewnie jak większość, staram się pomagać firmom, w które zainwestowałem, i to jest priorytet. Czasami ważniejsza od kapitału jest modyfikacja strategii w bardzo szybko zmieniającym się otoczeniu. Jeżeli chodzi o nowe inwestycje, z jednej strony przyglądam się branżom, w których digitalizacja bardzo przyspieszyła, a z drugiej — firmom defensywnym z szeroko pojętego biznesu spożywczego, który znów udowodnił swoją nieśmiertelność. Ale i tu nie wszystko ma się jednakowo dobrze, co widzę nawet po swoich markach. Sonko, czyli kasze, sprzedają się świetnie, Oshee, gdy sport zamarł, troszkę gorzej. Delecta rosła kosmicznie, bo wszyscy piekli ciasta w domach, ale już batony Ba sprzedawały się gorzej, bo ludzie zdecydowanie rzadziej wychodzili z domu. Kryzys sprawił, że mamy niezwykłą sytuację — bardzo głęboki spadek PKB, a jednocześnie branże, które mają się świetnie, i trwałe zmiany na świecie, które będą miały ogromny wpływ na wiele biznesów.

Jakie to zmiany?

Zacznijmy od przeniesienia wielu naszych aktywności do internetu. To napędziło popyt na gry, streaming i dało potężnego kopa e-handlowi. Wielu przedsiębiorców uświadomiło sobie, że musi postawić na e-commerce: pozyskać ludzi, know-how, technologie. W wielu firmach menedżer odpowiedzialny za ten kanał z dnia na dzień stał się kluczowy, dostał większy budżet, choć wcześniej przez lata miał słabą pozycję. Oczywiście obroty e-handlu z marca i kwietnia się nie utrzymają, ale na pewno będą dwa razy wyższe niż przed pandemią. To oznacza rewolucję w sektorze handlowym, zupełnie inną logistykę, inne zapotrzebowanie na powierzchnię. Na pewno galerie handlowe są pod presją. Pytanie, co z biurami, gdy okaże się, że pracownicy będą częściej pracowali zdalnie. To przełoży się też na rynek mieszkaniowy.

Mieszkaniowy?

Jestem inwestorem w firmie projektowo-budowlanej i widzę ciekawy trend. Jeśli dwa dni w tygodniu ktoś pracuje zdalnie, to bardzo istotne stają się warunki — stąd popyt na domy, mieszkania z tarasami i osiedla z usługami dodatkowymi, np. fitnessem. Nagle odległość od dużego miasta już nie jest taką wielką barierą, jeśli jest dobry internet i paczkomat, do którego wszystko może być łatwo dostarczone. W cenie będą na pewno też mieszkania w centrum miast, by nie trzeba było się przemieszczać komunikacją.

A nieruchomości są teraz dobrą inwestycją?

Tak obstawiam, bo zakładam, że w sytuacji, w której odsetki od depozytów stopniały do zera, a zaraz być może trzeba będzie bankowi płacić za trzymanie pieniędzy, ludzie będą poszukiwali alternatywy dla biliona złotych trzymanego w bankach. Część pieniędzy trafi na giełdę, a część w nieruchomości mieszkaniowe. Dobrą lokatą są też na pewno centra logistyczne.

A pan w co będzie inwestował?

Z jednej strony interesują mnie spółki, które szybko rosną, zastępując tradycyjne rozwiązania nowoczesnymi, np. telemedycyna, e-commerce. Z drugiej, niezmiennie, biznesy defensywne, które rozwijają się wolniej, ale stabilnie, np. spożywczy.

A jakich branż lepiej unikać?

Konsekwencje pandemii nie dotykają branż jako takich, ale sposobu podejścia do klientów. Jednak nie ma co ukrywać, że w bardzo trudnej sytuacji jest szeroko rozumiana turystyka, od transportu po gastronomię. Szybko się nie odbuduje, choć i tu są wyjątki. Sprawdzałem dostępność na Mazurach i nad morzem — z całą pewnością dla polskich obiektów to będzie najlepszy rok w historii. Bardzo dużo pieniędzy zostanie w tym roku w kraju, a nie zostanie wydane na wakacje zagraniczne. Szkoda, że nie mam żadnego takiego biznesu. Na pewno trwale zmieni się turystyka biznesowa — wyjazdów będzie zdecydowanie mniej, bo wszyscy polubili rozmowy przez komunikatory. To oznacza, że wiele firm zaoszczędzi część pieniędzy i będzie sprawniejsza. Pytanie, jak to wykorzystają.

Czym pan się kieruje, wybierając spółki, w które inwestuje pana fundusz private equity?

Patrzymy na inwestycje przez pryzmat trzech obszarów. Czy wiemy, jak działa obecnie ten biznes i jaki ma plan rozwoju co najmniej w średnim okresie. Czy jako fundusz jesteśmy w stanie coś wnieść do rozwoju tego biznesu. I sprawa najważniejsza: czy założyciele, którzy muszą zostać z nami, są w stanie na wysokim poziomie poprowadzić biznes przez następne lata.

Marian Owerko wyrósł z branży spożywczej, w latach 90. współtworzył Bakalland, producenta bakalii oraz właściciela marki Delecta. Spółka była notowana na GPW do 2014 r., gdy zainwestował w nią fundusz Innova Capital. Wtedy biznesem zaczął inwestować na własną rękę, tworząc fundusz Uno Capital, który oprócz pakietu akcji Bakallandu ma w portfelu także Oshee, sieć medyczną Gedeon Medica, firmę budowlaną Cambio, platformę analizującą ceny nieruchomości Cenatorium oraz udziały w funduszu venture capital bValue. Ostatniej inwestycji dokonał w czasie pandemii — za pośrednictwem Uno Capital zainwestował w spółkę b2wed, która chce być największą platformą e-commerce w branży ślubnej.

Wszystkie rozmowy z ekspertami na temat inwestowania w czasie pandemii znajdziesz w serwisie specjalnym "Tak inwestują gwiazdy biznesu":

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rozmawiał Grzegorz Nawacki

Polecane