Czytasz dzięki

Beata Majewska: Nowe okazje inwestycyjne w czasie pandemii

Rozmawiał Łukasz Korycki
opublikowano: 05-07-2020, 22:00

Nasi klienci szukali ostatnio okazji do zakupu przecenionych aktywów, ale, co zaskakujące, byli i tacy, którzy bezpiecznej przystani szukali w amerykańskiej walucie — mówi Beata Majewska, dyrektor Departamentu Wealth Management w Banku BNP Paribas.

Wszystkie rozmowy z ekspertami na temat inwestowania w czasie pandemii znajdziesz w serwisie specjalnym "Tak inwestują gwiazdy biznesu"

Beata Majewska, dyrektor Departamentu Wealth Management w Banku BNP
Paribas
Zobacz więcej

Beata Majewska, dyrektor Departamentu Wealth Management w Banku BNP Paribas

Czy mamy szansę na szybkie odbicie w gospodarce i na rynkach?

Pandemia negatywnie wpłynęła na zdecydowaną większość gospodarek świata i to na pewno będzie miało odzwierciedlenie w danych na temat dynamiki PKB już za drugi kwartał 2020 r. Uważamy jednak, że bardzo szybkie działania rządów i władz monetarnych, które były skoordynowane i spójne oraz dotyczyły przede wszystkim luzowania polityki fiskalnej i monetarnej, przyczynią się do szybkiego odbicia w światowej gospodarce. Jeśli dodać do tego różne pakiety pomocowe dla biznesu, można być optymistą. Zresztą już to widzimy na rynkach finansowych, które bardzo często antycypują przyszłość. Po silnych marcowych spadkach, które rzeczywiście były szokiem dla naszych klientów, okazało się, że indeksy giełdowe bardzo szybko odrobiły straty — Nasdaq w USA czy niemiecki DAX. W ciągu trzech miesięcy było to nawet ponad 30 proc. To wszystko zapowiada, że wrócimy do normalności szybciej, niż nam się wydawało kilka miesięcy temu.

A czy w Polsce jest podobnie?

Indeksy małych spółek zachowywały się lepiej niż średnich w obu okresach: zarówno trzymiesięcznym, jak i od początku roku, a sWIG80 jest najlepszy z krajowych indeksów akcji (nie licząc tych sektorowych, gdzie najlepszy jest WIG-Games). Odbicie odnotował także WIG20, przy czym skala odrobienia marcowych strat jest mniejsza. Nasi analitycy nadal zalecają przeważanie średnich i małych spółek w portfelach. Z naszych analiz wynika także, że złoty jest niedowartościowany i powinien się umocnić w tym roku zarówno do dolara, jak i do euro.

Wróćmy do początków pandemii. Jak wasi klienci zareagowali na to, co nagle wydarzyło się na rynkach?

Reakcje klientów w pierwszych dwóch tygodniach od wybuchu pandemii charakteryzowały się nerwowymi i emocjonalnymi zachowaniami. Obserwowaliśmy wzmożone i intensywne kontakty z naszymi doradcami wealth management. Zrobiliśmy wszystko, by zachować w pełni ciągłość obsługi, by klienci mieli szybki dostęp do swoich doradców, lecz również innych specjalistów, jak makler czy diler walutowy. Większość pytań podczas pandemii dotyczyła struktury portfela — klienci zastanawiali się nad bezpieczeństwem posiadanych inwestycji. W tym czasie otrzymywaliśmy wiele zapytań w zakresie inwestowania w waluty obce, głównie w dolara. To było dla nas dość zaskakujące, gdyż nasi koledzy z innych krajów mieli nieco inne doświadczenia.

Moim zdaniem ma to podstawę w zaszłościach historycznych. Wielu klientów pamięta czasy, kiedy dolar był w Polsce bezpieczną przystanią. Oczywiście pojawiały się też pytania o inwestycje w złoto, a część klientów była zainteresowana podjęciem gotówki. W naszym przypadku te zachowania trwały jednak krótko i nie miały dużej skali. Jeżeli chodzi o zainteresowanie naszą ofertą, teraz raczej już wszystko wróciło do normalności. Przy okazji warto wspomnieć, że znacząco wzrósł popyt na nasze doradztwo inwestycyjne, czyli analizy sytuacji rynkowej dostarczane przez bank. Krótko mówiąc, mniej klientów, choć tacy też się zdarzają, podejmowało decyzje samodzielnie. Więcej osób wolało wesprzeć się naszymi analizami i ten trend utrzymuje się także obecnie.

Te zachowania wynikały zapewne z profilu klienta. Kto najczęściej korzysta z usług polskiego private bankingu?

Klientów możemy podzielić ze względu na ich stosunek do ryzyka inwestycyjnego oraz horyzontu czasowego inwestycji. Dominują dwie grupy — osoby z konserwatywnym podejściem do inwestowania oraz te, które nie mają tak dużej awersji do ryzyka. Pierwsza grupa od czasu wybuchu pandemii, co zresztą częściowo trwa do dzisiaj, była zainteresowana jeszcze bardziej bezpiecznymi formami inwestowania. Natomiast w przypadku drugiej grupy bardzo duża część klientów po tym pierwszym krótkim szoku doszła do wniosku, że chce wykorzystać inwestycyjne okazje rynkowe i przekuć je na zysk. Ten trend utrzymuje się do dziś. Dotyczy to nie tylko rynku polskiego, ale przede wszystkim obserwujemy ogromny wzrost zainteresowania inwestycjami na rynkach zagranicznych, np. ETF-ami czy akcjami konkretnych spółek.

Wracając do klientów konserwatywnych, to tu też zauważamy pewne zmiany zachowań. Do niedawna ogromną popularnością wśród tej grupy cieszyły się obligacje skarbowe. Sytuacja zmieniła się wraz z trzema obniżkami stóp procentowych. Podobnie jest ze skłonnością do zakładania lokat, w przypadku których klienci mogą mieć nawet trudność z zachowaniem poziomu kapitału. Dziś dla klientów konserwatywnych mamy inne rozwiązania. Obecnie są to głównie obligacje korporacyjne emitentów o wysokich ratingach. Wśród alternatywnych rozwiązań mamy też dla nich w ofercie lokaty strukturyzowane z gwarancją kapitału i jednocześnie możliwością wygenerowania wyższej stopy zwrotu niż standardowe depozyty.

Ciekawostką jest to, że ostatnio odnotowujemy większe zainteresowanie nieruchomościami zagranicznymi. Nasi klienci liczą, że czas pandemii przyniesie przecenę wartości niektórych atrakcyjnych nieruchomości i rozglądają się za niestandardowymi ofertami, np. ekskluzywnymi nieruchomościami w Londynie czy Paryżu. Dzięki globalnemu doświadczeniu mamy pełne kompetencje, by pomóc naszym klientom w wyszukaniu takich nieruchomości.

Co trzeba zrobić, żeby zostać klientem wealth management w BNP Paribas?

W przeciwieństwie do naszej konkurencji my nie mamy klienckiego monolitu, do każdego klienta podchodzimy bardzo indywidualnie. Wealth management dedykowany jest klientom dysponującym mniej więcej 1 mln zł aktywów płynnych. Traktujemy ten poziom dość elastycznie. Mamy też subsegment, tzw. family fortunes, z dedykowaną obsługą i ofertą dla klientów powyżej 10 mln zł aktywów płynnych. Gdybyśmy chcieli uśredniać, to można powiedzieć, że przeciętny nasz klient przychodzi do nas, dysponując około 2 mln zł.

Frankowicze kontra banki
Informacje dla zadłużonych we franku szwajcarskim. Rozstrzygnięcia z sal sądowych, opinie prawników, bankierów i zainteresowanych problemem
ZAPISZ MNIE
×
Frankowicze kontra banki
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany co dwa tygodnie
Kamil Zatoński
Informacje dla zadłużonych we franku szwajcarskim. Rozstrzygnięcia z sal sądowych, opinie prawników, bankierów i zainteresowanych problemem
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Na jaką ofertę może liczyć klient, który rozpoczyna z wami współpracę?

Polski rynek jest dość młody i nie wszystkie rozwiązania z zakresu private bankingu są na nim dostępne. Jednak my możemy naszym klientom zaproponować wiele innowacyjnych rozwiązań. To wszystko dzięki temu, że jesteśmy częścią globalnej grupy będącej liderem w Unii Europejskiej, posiadającej ponad 40-letnie doświadczenie w obsłudze klientów wealth management. Z grupy np. zaimplementowaliśmy rozwiązanie, dzięki któremu otaczamy opieką nie tylko klienta, ale także członków jego rodziny lub inne wskazane przez niego osoby — w ramach podejścia family approach. To ważne rozwiązanie, np. z punktu widzenia sukcesji i wchodzenia na rynek nowej generacji.

W segmencie family fortunes jako jedyni wprowadziliśmy usługę dla klientów indywidualnych niebędących konsumentami, czyli obsługę różnego rodzaju podmiotów prawnych kontrolowanych przez klientów wealth management, tzw. private investment vehicles. Są one powoływane do inwestowania, zabezpieczania i optymalizacji podatkowych oraz majątku prywatnego w formie spółek, fundacji lub funduszy rejestrowanych w Polsce i za granicą.

Jako jedyni w Polsce mamy zespół, który świadczy usługi z zakresu wealth planningu. Usługa planowania majątkowego obejmuje kilka aspektów. Na przykład kwestia wspomnianej już sukcesji, w przypadku której nie musimy wspierać się obsługą kancelarii zewnętrznych. 50 proc. naszego portfela to klienci, którzy mają z nami relację zarówno indywidualną, jak i biznesową, czyli krótko mówiąc, są właścicielami firm.

A co zmieniło się w ofercie w związku z pandemią?

Jak wspomniałam, połowa naszych klientów to przedsiębiorcy, dlatego też niezwłocznie zareagowaliśmy na sytuację wywołaną pandemią i chociaż odpowiadamy za relację indywidualną, to uruchomiliśmy w ramach wealth management Centrum Kompetencji, w którym nasi klienci mogą skorzystać z bezpłatnych konsultacji i przy wsparciu naszego eksperta wyjaśnić wątpliwości związane z programami pomocowymi, antykryzysowymi.

Co równie ważne, w błyskawicznym tempie wprowadziliśmy nowe zasady obsługi klientów. Przede wszystkim gwarantowały one pełny dostęp do naszych usługi i produktów. Mogliśmy to zrobić dzięki szybkiemu wprowadzeniu procesów zdalnych, np. podpisu elektronicznego Autenti. Pojawił się też tryb pracy i obsługi klientów uzależniony od ich potrzeb i preferencji. Choć wydawało się, że klienci w obawie o zdrowie nie będą się chcieli spotykać z doradcami, to jednak pewna grupa klientów takich spotkań oczekiwała i z naszej strony było to w pełni zagwarantowane, oczywiście przy zachowaniu wszystkich reguł reżimu sanitarnego.

Uruchomiliśmy też webinaria prowadzone przez specjalistów, o szerokim zakresie tematycznym, biorąc pod uwagę aspekty najistotniejsze w danym momencie z punktu widzenia naszych klientów.

Jak zmieniła się rola doradców?

Doradca wealth management to swoiste centrum kompetencji i pełnego wsparcia dla klienta we wszystkich aspektach bankowych zgodnie z filozofią globalną Grupy „One Face to Customer”. Jednocześnie klienci mają dostęp do dedykowanych ekspertów: maklerów, dilerów walutowych, specjalistów kredytowych, specjalistów bankowości codziennej oraz ds. planowania majątkowego i aspektów prawnych. Pandemia pokazała jeszcze mocniej, jak ważną rolę odgrywa doradca w obecnych warunkach dużej zmienności otoczenia. Zwłaszcza na jej początku, kiedy sytuacja wymagała od nas pełnej dyspozycyjności, szybkiego reagowania na zmieniające się warunki rynkowe. Przy tak dużej zmienności na rynkach niektórzy klienci czują niepokój i potrzebują specjalistycznych informacji, inni szukają rozwiązań wpasowujących się w sytuację, szukając okazji rynkowych. I właśnie w tym procesie kluczowa staje się rola, jaką odgrywa doradca.

De facto zmieniła się nie tyle rola doradcy, ile procesy. W obsłudze klientów wdrożone i rozszerzone zostały procesy zdalne, jesteśmy również dostępni dla naszych klientów za pośrednictwem alternatywnych kanałów dostępu, takich jak obsługa przez dedykowanych konsultantów Private Line oraz bankowość internetową GOonline i mobilna GOmobile. Zdecydowanie więcej rzeczy robiliśmy zdalnie. Także doradcy, którzy mieli już niezbędne kompetencje, jeszcze je poszerzyli. Część tych procesów na pewno pozostanie, a część klientów, którzy cenią sobie wygodę i czas, będzie chciała wykorzystać te rozwiązania. Pamiętajmy jednak, że klient zawsze będzie miał wybór także co do kanału komunikacji i formy współpracy. Naszą dewizą jest dopasowanie do potrzeb klienta i nie jest to tylko pusty slogan.

Wszystkie rozmowy z ekspertami na temat inwestowania w czasie pandemii znajdziesz w serwisie specjalnym "Tak inwestują gwiazdy biznesu":

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rozmawiał Łukasz Korycki

Polecane