Mechanizm wyparcia wspomnień o WGI

  • Emil Górecki
opublikowano: 12-06-2014, 12:15

„Nie miałam żadnych kontaktów z firmą WGI, ani z oskarżonymi. Wiem o sprawie tylko z trwającego postępowania sądowego, poza tym faktem nic”.

"PB" jako jedyna redakcja od początku relacjonuje proces WGI. Zobacz wszystkie teksty na ten temat >>

Tyle miała do powiedzenia Henryka Bochniarz, szefowa Konfederacji Lewiatan i Boeinga w Polsce, a w latach 2004-2006 członkini rady nadzorczej WGI TFI – spółki-córki Warszawskiej Grupy Inwestycyjnej (WGI). Według jej zeznań, rada zbierała się ze dwa razy w roku, żeby dowiedzieć się, że WGI TFI nadal nie ma licencji od Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (KPWiG) i zainkasować parę groszy za posiedzenie. W jej przypadku było to około 1 tys. USD.

Zapewniła również, że nie promowała oferty WGI, nie udzieliła zgody na wykorzystywanie jej nazwiska do prowadzenia marketingu WGI i ma nadzieję, że nie wykorzystywano w tym celu mojego nazwiska.

W radach nadzorczych spółek z grupy WGI zasiadało sześć ekonomicznych gwiazd. Oprócz pani prezydent, to także prof. Tomasz Szapiro, (dziś rektor SGH), prof. Witold Orłowski, dr Bohdan Wyżnikiewicz, prof. Dariusz Rosati i dr Richard Mbewe. Dotąd zeznawali wszyscy (moje relacje>>), oprócz migającego się Richarda Mbewe, który „gwiazdorskie” rady nadzorcze kompletował i brał czynny udział w życiu spółki WGI. Pierwsze wezwanie sądu odebrał osobiście, ale się nie stawił. Dostał dwa tysiące złotych kary dyscyplinarnej. Potem już wezwań nie odbierał, zaś niedawno nadesłał do sądu informację, że przebywa za granicą i prosi o wyznaczenie innego sposobu przesłuchania. List nadszedł z… Piaseczna.

Wydarzenia w WGI, które dziś bada sąd, działy się przed dekadą, ale znani ekonomiści przed sądem sporo pamiętali. Sporo ogólników, bo taki mieli dostęp i potrzebę wiedzy. Pamiętali, kto zaprosił ich do rady, jak często się spotkali, o czym rozmawiali, ile zarabiali. Zdecydowanie najmniej – bo nic - pamięta Henryka Bochniarz. Na szczęście zeznawała także w postępowaniu przygotowawczym, kiedy jeszcze co-nieco pamiętała.

Pani Prezydent, poniżej fotoreportaż, skan z czasopisma „Inwestor Finansowy” wydawanego przez WGI dla jej klientów. Seminarium o kosztach wprowadzenia w Polsce europejskiej waluty. To jedno z seminariów eksperckich, jakie były przez grupę WGI organizowane, nic w tym dziwnego. Ale nie trzeba być specem od marketingu, żeby mieć świadomość, że nie były organizowane wyłącznie dla dobra nauk ekonomicznych.

Prof. Witold Orłowski przyznał w niedawnej rozmowie ze mną, że po doświadczeniach WGI jest o wiele bardziej ostrożny przy przyjmowaniu propozycji zasiadania w jakichkolwiek gremiach. Mądrze. Wszyscy popełniamy błędy. Sęk w tym, żeby się na nich uczyć.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

WGI , Rada

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Mechanizm wyparcia wspomnień o WGI