Mediacap ma ciastko, celuje w tort

opublikowano: 06-03-2015, 00:00

Spółka przenosi swój reklamowy talent na GPW. I celuje w coraz większe przejęcia, chcąc nawiązać walkę z gigantami.

200 mln zł przychodów w 2017 r. — takie slajdy na prezentacji pokazuje Jacek Olechowski. Prezes Mediacapu, który od kilku kwartałów jest jednym z najdynamiczniejszych podmiotów w branży reklamowej, planów ma bez liku. Najnowsza 3-letnia perspektywa, jak twierdzi, to nie są liczby wyssane z palca. W końcu poprzedni plan udało się zrealizować.

Przyszłość swojej spółki Jacek Olechowski widzi wspaniałą. Rynkowi rywale mają odmienne zdanie. Jedno jest pewne: za trzy lata Mediacap będzie miał za sobą kolejny dynamiczny etap zmian. Pytanie: na plus czy na minus.
Zobacz więcej

PLUS ALBO MINUS:

Przyszłość swojej spółki Jacek Olechowski widzi wspaniałą. Rynkowi rywale mają odmienne zdanie. Jedno jest pewne: za trzy lata Mediacap będzie miał za sobą kolejny dynamiczny etap zmian. Pytanie: na plus czy na minus. Marek Wiśniewski

— Oczywiście nasze dwucyfrowe zwyżki pojawiły się w efekcie ostatnich przejęć. Jednak rozwój organiczny to za mało, dlatego będziemy kontynuowaćstrategię akwizycji — mówi Jacek Olechowski.

Podlewanie wzrostu

Organicznie Mediacap urósł rok do roku o 7,5 proc. W 2014 r. miał 67 mln zł przychodów, 3,3 mln zł zysku, 5,5 mln zł EBITDA i konsolidował przychody oraz zyski przejętej agencji interaktywnej The Digitals i zajmującego się badaniami rynku IQS. Łącznie zatrudnia 300 osób.

— Nie uciekamy z rynku mediowego w stronę technologii. Zostajemy w reklamie, segment w Polsce ma zdrowe fundamenty, w końcu per capita wydajemy na reklamę 10-krotnie mniej niż Amerykanie. Zakładam, że najbliższe lata to wzrost rynku reklamy — ocenia Jacek Olechowski. Największy akcjonariusz Mediacapu najbliższe miesiące będzie miał bardzo pracowite: spółka do wakacji powinna przenieść się z NewConnect na GPW, pozyskać kilka milionów złotych z emisji akcji, ale — co najważniejsze — powinna też domknąć kolejną akwizycję: Mediacap chce przejąć kontrolę nad spółką wycenianą nawet na kilkadziesiąt milionów złotych. Jaką? To tajemnica, choć wiadomo, że będzie to podmiot z branży reklamowej lub badawczej.

Liderzy nie śpią

— Konsolidacja w branży będzie postępować. Swoją szansę dostrzegamy w przejęciach spółek za małych lub za mało rentownych na to, by trafić na radar wielkich, globalnych graczy — mówi Jacek Olechowski. Jeśli przejęcie dojdzie do skutku, EBITDA Mediacapu wzrośnie do około 8 mln zł rocznie przy przychodach rzędu 100 mln zł. Przy czym prezes kategorycznie zaprzecza pytany o połączenie z Group One, grupy spółek reklamowych, prowadzonych przez Marka Żołędziowskiego, jego niedawnego wspólnika w Mediacapie.

— Skala 150-200 mln zł pozwoli nam być alternatywą dla globalnych grup mediowych, które zdominowały polski rynek reklamy — uważa Jacek Olechowski. Co na to przedstawiciele wywołanych do tablicy gigantów? Pozostają sceptyczni.

— Owszem, rynek będzie się konsolidował, szczególnie cyfrowy. Ale nie jest tak, że przy tej konsolidacji globalni gracze będą pasywni. Mediacapowi będzie niezmiernie trudno przebić się wyżej, mają dobry lokalny team, ale nie mają dostępu do międzynarodowych klientów i wiedzy — mówi Jakub Bierzyński, prezes OMD Poland, kontrolowanego przez Omnicom Group.

Prezent niespodzianka

Izabela Albrychiewicz, prezes MEC w Polsce (WPP Group), ocenia, że Mediacap stawia sobie bardzo ambitne zadanie.

— Rynkiem rządzi skala, wolumen. Osiągnięcie skali porównywalnej z liderami rynku to wyzwanie. Mediacap inwestuje w nowe technologie, marketing cyfrowy i badania. To dobry, przyszłościowy obszar. Jeśli plan się powiedzie, z pewnością będzie to atrakcyjny podmiot do przejęcia — mówi Izabela Albrychiewicz. Jacek Olechowski nie ukrywa, że szarpie się na budowę Mediacap 2.0 z myślą o korzystnej sprzedaży aktywów. Dobrą okazją może być prezent na 40. urodziny — wypadają w 2017 r. © Ⓟ

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu