Medicalgorithmics ma być trampoliną dla AI

opublikowano: 13-10-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Nowy inwestor chce wykorzystać zasoby spółki giełdowej, by przyspieszyć rozwój własnego projektu na rynku amerykańskim. Będzie gotowy do rozpoczęcia sprzedaży w 2024 r.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • po co inwestorom amerykańskiego startupu medycznego polska spółka giełdowa,
  • jakie produkty ma wprowadzać na rynek grupa i kiedy będzie gotowa do komercjalizacji nowych rozwiązań,
  • jaka jest sytuacja finansowa Medicalgorithmics i jaka będzie strategia spółki w dotychczasowym podstawowym biznesie.

Wraz z nowym inwestorem w giełdowym Medicalgorithmics pojawi się nowy biznes. Na początku października poinformowano, że 49,9 proc. akcji spółki ma objąć zarejestrowany w USA Biofund, za którym stoi dwóch wywodzących się z Polski przedsiębiorców: dr Kris Siemionow i prof. Paweł Lewicki (patrz ramka).

W ramach transakcji, której przeprowadzenie uzależnione jest m.in. od uzyskania zgody walnego i pozytywnych wyników badania due diligence, inwestorzy wniosą do spółki gotówkę – 13,8 mln zł z góry za akcje – oraz 100 proc. udziałów w amerykańskiej spółce Kardiolytics, które wyceniono na 44,9 mln USD. Zobowiązują się także do udzielenia dodatkowego wsparcia w wysokości 13,8 mln zł w ciągu trzech lat, o ile zajdzie taka potrzeba. Po co amerykańskiemu start-upowi polska spółka giełdowa?

- Kardiolytics wchodzi w fazę certyfikacji i rejestracji produktów, rozpoczęliśmy już rozmowy z FDA [Agencja ds. Żywności i Leków – red.]. To spółka z silnym zespołem badawczo-rozwojowym, składającym się głównie z informatyków i fizyków. Najważniejszą wartością z połączenia jest możliwość oferowania usług Kardiolytics objętych relatywnie wysoką refundacją w USA dla szerokiej bazy pacjentów korzystających z monitoringu EKG poprzez urządzenia Medicalgorithmics. To pozwoli na istotne przyspieszenie budowania skali sprzedaży Kardiolytics - mówi Kris Siemionow.

Połączenie pozwoli też na wykorzystanie potencjału organizacyjnego polskiej spółki.

– W celu komercjalizacji rozwiązań musielibyśmy stworzyć działy regulacji, finansów, całe zaplecze administracyjne, marketingowe i sprzedażowe. To dziesiątki osób, które Medicalgorithmics już ma. Nasze produkty skierowane są do tych samych pacjentów, możemy oprzeć się na współdzielonych zasobach, synergie między firmami są naturalne - tłumaczy Kris Siemionow.

Medyczne korzenie:
Medyczne korzenie:
Kris Siemionow jest synem Marii Siemionow, polskiej chirurżki znanej m.in. z przeprowadzenia jednej z pierwszych na świecie udanych operacji przeszczepu twarzy. Jego pierwszy projekt biznesowy - Holo Surgical - również dotyczył chirurgii i został sprzedany z dużym zyskiem dwa lata temu. Teraz chce połączyć start-up kardiologiczny, który ma w portfelu, z notowanym na GPW Medicalgorithmics.

Polowanie na synergie

Medicalgorithmics od ponad dekady produkuje i sprzedaje urządzenie PocketECG, służące do monitorowania pracy serca. Tymczasem rozwiązanie Kardiolytics ma pozwalać na bezinwazyjną analizę i diagnostykę schorzeń serca na podstawie obrazów z tomografii komputerowej.

- Fundamentem rozwiązania Kardiolytics jest analiza przepływu krwi przez naczynia wieńcowe z wykorzystaniem algorytmów sztucznej inteligencji. Prace nad tą metodą ponad dekadę temu rozpoczęła w Zabrzu Fundacja Rozwoju Kardiochirurgii im. Zbigniewa Religi. My tę technologię przejęliśmy wraz z zespołem cztery lata temu, dodaliśmy nasze know-how, AI i stworzyliśmy team informatyków, którzy zautomatyzowali opracowane przez FRK rozwiązania. W pierwszej połowie przyszłego roku możemy złożyć pierwszy wniosek rejestracyjny w FDA, a sprzedaż powinna ruszyć już w 2024 r. - zapowiada Kris Siemionow.

Według inwestora połączenie rozwiązań Medicalgorithmics i Kardiolytics ułatwi działania sprzedażowe.

- Na rynku trudno jest konkurować tylko z jednym produktem. Po rejestracji naszego rozwiązania przedstawiciele handlowi będą mogli chodzić od szpitala do szpitala i pokazywać szerokie portfolio usług, kardiologiczny kombajn, pozwalający na różnorodną diagnostykę pacjentów. Na rynku amerykańskim na obie podstawowe procedury, które będzie można wykonywać przy pomocy oprogramowania Kardiolytics - czyli na analizę przepływu krwi przez naczynia wieńcowe i analizę blaszek w tych naczyniach - są solidne kody refundacyjne, ubezpieczyciele za każdą taką procedurę płacą po ok. 1000 USD - mówi Kris Siemionow.

Amerykański fundament

Za Biofundem i Kardiolytics stoją chirurg i dr nauk medycznych Kris Siemionow (założyciel HoloSurgical, stojący również za biotechnologicznym Dystrogenem), oraz specjalizujący się w branży big data dr Paweł Lewicki (założyciel StatSoft i Statistica). Holo Surgical, które opracowało technologię wspierającą chirurgów przeprowadzających zabiegi na kręgosłupie, zostało kupione w 2020 r. przez notowaną w Nowym Jorku grupę Surgalign za 42 mln USD z góry w gotówce i akcjach - i potencjalnie 83 mln USD w zależności od osiąganych wyników. StatSoft z kolei jeszcze w 2014 r. został kupiony za nieujawnioną kwotę przez grupę Dell i od tego czasu opracowane przez niego oprogramowanie do analizy big data kilka razy zmieniało właścicieli.

Wychodzenie z dołka

Medicalgorithmics w pierwszym półroczu miało 64,3 mln zł przychodów i 48,5 mln zł straty netto. Straty wynikają głównie z odpisów wartości aktywów i w mniejszym stopniu ze straty operacyjnej amerykańskiej spółki dystrybucyjnej Medi-Lynx, którą w lipcu sprzedano holdingowi React Health. Bez Medi-Lynx spółka z GPW miałaby w pierwszym półroczu 26,7 mln zł przychodów i 12,5 mln zł zysku.

Sprawozdanie za ubiegły rok nie zostało przyjęte przez walne zgromadzenie. Wcześniej wydania opinii na jego temat odmówił audytor spółki, Grant Thornton, który uznał, że istnieje zbyt duża niepewność co do możliwości kontynuacji działalności przez spółkę. Jej zarząd uważa jednak, że dzięki uzgodnionym w ostatnich miesiącach umowom Medicalgorithmics może się rozwijać.

Weź udział w konferencji “Automatyzacja procesów w centrach usług wspólnych”, 25 października 2022 >>

- Medicalgorithmics wraz ze sprzedażą Medi-Lynx wcisnęło reset, a teraz wgrywa nowe oprogramowanie. Po finalizacji transakcji będziemy mogli rozwijać nowe produkty i usługi. Nasza strategia w podstawowym biznesie fundamentalnie się nie zmieni. Nadal jesteśmy zainteresowani wprowadzaniem rozwiązań do diagnostyki zaburzeń rytmu serca w USA i innych krajach. Pieniądze od Biofundu wesprą i przyspieszą rozwój naszej flagowej technologii PocketECG, a także innych rozwiązań, które chcemy komercjalizować. Chcemy też lepiej promować nasze produkty, inwestując w międzynarodowy marketing – mówi Jarosław Jerzakowski, członek zarządu Medicalgorithmics.

Spółka zwołała na 28 października walne zgromadzenie, które ma zgodzić się na emisję akcji do Biofundu. Liczy na to, że obecne w akcjonariacie instytucje finansowe tym razem - w odróżnieniu np. od walnego, na którym chciano przyjąć sprawozdanie roczne - nie będą głosować przeciw lub wstrzymywać się od głosu.

- W praktyce z końcem listopada przestaniemy być firmą zadłużoną – poza 1,5 mln USD długu za zakup Medi_lynx. W najbliższym czasie będziemy szczegółowo komunikować dalsze plany współpracy z Biofundem. Po uzyskaniu zgody akcjonariuszy na emisję akcji będziemy mogli przygotować wspólną strategię. Z dodatkowym finansowaniem od inwestora będziemy mieli też pieniądze na wkład własny do finansowanych z funduszy unijnych i polskich programów badawczo-rozwojowych - mówi Maciej Gamrot, członek zarządu i szef finansów Medicalgorithmics.

Obecnie żadne biuro maklerskie nie wydaje rekomendacji dla Medicalrogithmics. Ostatnie było Pekao, które robiło to w ramach giełdowego programu wsparcia pokrycia analitycznego, ale po tym, jak Grant Thornton odmówił wydania opinii na temat raportu rocznego i to biuro zawiesiło rekomendacje. O spółce i jej planach nie chcą też pod nazwiskiem mówić zarządzający funduszami inwestycyjnymi.

- Spółka, która ma za sobą długie pasmo niepowodzeń, nie zaprezentowała żadnych danych finansowych, żadnych prognoz ani żadnych konkretnych informacji o technologii opracowanej przez podmiot, który ma być przejęty, więc trudno coś komentować - słyszmy od jednego z nich.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane