Menedżerowie przejęli kierownicę w Zaberdzie

opublikowano: 20-06-2021, 20:00

Po sześciu latach inwestycji fundusz Avallon wyszedł ze specjalizującej się w utrzymaniu dróg spółki Zaberd. Kontrolę nad nią przejęli członkowie zarządu.

W Polsce jest już prawie 4,5 tys. km autostrad i dróg ekspresowych, które wymagają prowadzenia ciągłych prac utrzymaniowych — nie tylko w zimie, która zwykle zaskakuje drogowców. Jedna z największych firm na tym rynku właśnie zmieniła właściciela. Pakiet kontrolny we wrocławskim Zaberdzie, prowadzącym działalność w całej Polsce, przeszedł z portfela funduszu Avallon do rąk zarządzających spółką menedżerów.

Wartości transakcji nie ujawniono, ale fundusz chwali się, że przyzwoicie na niej zarobił.

— Udało nam się podwoić zainwestowany kapitał w ciągu sześciu lat od kupna spółki. Cieszy nas to, że transakcja może służyć jako idealny przykład udanego wykupu menedżerskiego, a w takich przejęciach się specjalizujemy. Kupiliśmy firmę wspólnie z zespołem zarządzającym, zwiększyliśmy jej skalę i udział rynkowy, poprawiliśmy relacje z instytucjami finansującymi, a teraz mimo że rozmawialiśmy z różnymi potencjalnymi inwestorami, to grupa menedżerska złożyła najkorzystniejszą ofertę — mówi Robert Więcławski, senior partner w Avallonie.

Powrót do założyciela

Zaberd działa na polskim rynku od 1992 r. Przed Avallonem jego głównym akcjonariuszem był fundusz Mezzanine Management (obecnie Accession Capital Partners), który jeszcze w 2005 r. udzielił spółce finansowania dłużnego na przejęcie mniejszego konkurenta, a potem zwiększał zaangażowanie. Teraz kontrolę przejmuje grupa pięciu menedżerów na czele z prezesem Pawłem Zawadzkim, który blisko 30 lat temu zakładał Zaberd.

— Już w przeszłości byłem głównym udziałowcem spółki, ale potem fundusz odkupił pakiet kontrolny. Gdy do Zaberdu wchodził Avallon, wraz z pozostałymi menedżerami sądziłem, że za kilka lat wspólnie z nim sprzedamy pakiety mniejszościowe kolejnemu inwestorowi i tak skończy się ta historia. Udało nam się jednak uzyskać pozycję lidera rynku utrzymania dróg i wraz z zespołem postanowiliśmy zainwestować własne pieniądze oraz skorzystać ze wsparcia banków BGK i PKO BP, by odkupić spółę i dalej ją rozwijać — mówi Paweł Zawadzki.

Wychodzenie na prostą

W trakcie funduszowej inwestycji Zaberd skupiony był na rozwoju organicznym i ustabilizowaniu biznesu.

— Kupowaliśmy spółkę wychodzącą z procesu restrukturyzacji, koniecznego po udziale w projektach drogowych z pierwszej połowy poprzedniej dekady. Priorytetem było wzmocnienie się na głównym rynku usług utrzymania drogowego, co się udało, a udział Zaberdu wzrósł z około 10 do 15 proc. W trakcie naszej inwestycji spółka stworzyła zespół, specjalizujący się w naprawie nawierzchni bitumicznych, co pozwoliło na startowanie w przetargach z bardziej kompleksową ofertą. Sytuacja na rynku się poprawiła, spółka ma teraz zdrowy portfel kontaktów, trwających od czterech do sześciu lat i zlecanych głównie przez GDDKiA — mówi Robert Więcławski.

Menedżerski profil:
Menedżerski profil:
Avallon, w którym senior partnerem jest Robert Więcławski, specjalizuje się w transakcjach MBO, czyli wykupach menedżerskich. Po sprzedaży Zaberdu w portfelu funduszu jest jeszcze dziewięć spółek, ale co najmniej dwie mogą zostać sprzedane w tym roku.
Marcin Petruszka

W 2020 r. Zaberd miał 164 mln zł przychodów. Spółka podaje, że w okresie inwestycji Avallonu jej sprzedaż wzrosła o 40 proc., a wynik EBITDA w ubiegłym roku wyniósł 15,5 mln zł. Przychodowo bywało już lepiej.

— Pewne wahania w wynikach są w naszej branży naturalne — to efekt kończących się i rozpoczynających kontraktów z GDDKiA. Rynek jest stabilny i cechuje się dużą przewidywalnością wydatków publicznego zleceniodawcy. Jako duża organizacja jesteśmy odporni na pomniejsze kryzysy: COVID nam nie zaszkodził, teraz pewnym ryzykiem jest wyraźny wzrost cen materiałów, ale w razie konieczności możemy skorzystać z zapisów kontraktowych, pozwalających na zmniejszenie negatywnych skutków tego wzrostu — mówi Paweł Zawadzki.

Okiem eksperta
Transakcji MBO może być więcej
Rafał Siemieniec
radca prawny w kancelarii Mrowiec, Fiałek i Wspólnicy

Transakcje MBO, czyli popularne w zachodniej Europie wykupy menedżerskie, polegające na wykupie przedsiębiorstwa od dotychczasowych właścicieli przez obecnych menedżerów (management buy-out), zyskują w Polsce coraz większą popularność. Rozwój gospodarczy i łatwiejsza ekspansja polskich firm na inne rynki powinny zachęcić inwestorów, w tym inwestorów finansowych, oraz menedżerów do poszukiwania współpracy w ramach transakcji MBO, a tym samym spowodować wzrost ich popularności na rynku polskim. Wykup menedżerski jest bowiem okazją dla menedżerów do realizacji ambitnych celów firmy, a także do zmiany pozycji z wynajętego specjalisty na właściciela prowadzonego biznesu, z wszystkimi korzyściami z tego wynikającymi. Transakcję przeprowadza się najczęściej przy wsparciu finansowania z banku, inwestorów finansowych czy inwestorów prywatnych. Źródłem finansowania transakcji wykupu menedżerskiego są przede wszystkim banki, które co do zasady będą partnerem menedżerów w MBO głównie wtedy, gdy przedmiot transakcji to firma dojrzała ze stabilnymi pozytywnymi przepływami gotówki. Inwestorzy finansowi, w tym fundusze private equity, będą zainteresowani sfinansowaniem inwestycji, wraz z bankiem lub samodzielnie, przy transakcjach o potencjalnie większym ryzyku, kiedy widzą w niej możliwość osiągnięcia satysfakcjonującej stopy zwrotu. Dlatego aby zachęcić fundusz do inwestycji, menedżerowie muszą pokazać potencjał rozwojowy firmy, przekonującą wizję biznesu oraz potencjał wyjścia z inwestycji. Jakie czynniki mogą zwiększyć powszechność takich transakcji? Z pewnością większa dostępność ich finansowania, a także świadomość menedżerów o możliwości przeprowadzenia jej z inwestorami finansowymi. Zwiększenie powszechności mogą również powodować czynniki zewnętrzne, niezależne od menedżerów, tj. podjęcie decyzji o sprzedaży firmy przez właścicieli oraz często spotykane transakcje związane z sukcesją pokoleniową, której znaczenie w najbliższych latach z pewnością będzie wzrastało.

Plany na przyszłość

W momencie wchodzenia do Zaberdu przedstawiciele funduszu zapowiadali rozwój na rynku ITS, czyli inteligentnych systemów transportowych.

— Pół dekady temu dużo mówiło się o szerokim wdrażaniu różnych rozwiązań z zakresu smart cities, ale w praktyce to nadal marginalny biznes. Zaberd zbudował jednak kompetencje np. w zakresie dynamicznego ważenia pojazdów czy inteligentnego oświetlenia, co może zaprocentować w przyszłości — mówi Robert Więcławski.

Teraz nowi właściciele, dotychczas kluczowi menedżerowie, pracują nad nową strategią.

— Mamy kilka pomysłów, ale nie chcę ich jeszcze ujawniać. Pochwalimy się dopiero wtedy, gdy je zrealizujemy. Na pewno możemy jeszcze urosnąć — sprzyja nam stały wzrost nakładów na nowe drogi, który oznacza, że takie firmy jak nasza będą miały bardzo dużo pracy — mówi Paweł Zawadzki.

Kolejka do sprzedaży

Zaberd to dla Avallonu pierwsze wyjście z inwestycji od początku pandemii. Tomasz Stamirowski, partner zarządzający funduszu, w lutym na łamach „PB’’ zapowiadał, że Avallon może w tym roku wejść do co najmniej trzech spółek, a jednocześnie sprzedać cztery-pięć. Do dyspozycji na nowe inwestycje jest ponad 90 mln EUR, zebranych w ciągu ostatnich dwóch lat w ramach trzeciego funduszu. Część tych pieniędzy poszła już na przejęcie pod koniec 2019 r. produkującej środki czystości spółki Clovin.

Tymczasem w portfelu Avallonu po sprzedaży Zaberdu jest jeszcze osiem spółek, kupionych w ramach funduszu drugiego, zbieranego do 2012 r. To spożywcze spółki Ceko i Wosana, zajmujący się systemami zabezpieczeń EBS, Stangl Technik, świadczący usługi instalacyjne, a także kosmetyczno-opakowaniowy MPS International, marketingowe EDC Expert, informatyczny Marketplanet oraz polimerowy Novo Tech. W dwóch przypadkach ruszył już konkurencyjny proces sprzedaży.

— Rozpoczęliśmy proces sprzedaży w przypadku EDC i MPS, obie te spółki dojrzały już do tego, by szukać nowego inwestora — mówi Robert Więcławski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane