Mercator tłumaczy się ze skupu

opublikowano: 24-03-2021, 20:00

Jedna trzecia pandemicznego zysku producenta i dystrybutora rękawic trafi do akcjonariuszy. Nie będzie jednak dywidendy, co nie podoba się części drobnych inwestorów

Od przybytku głowa nie boli, ale rozboleć może od dyskusji o tym, jak przybytek podzielić. Giełdowy Mercator Medical, zajmujący się produkcją i dystrybucją rękawic, ma za sobą rekordowy rok. Pandemiczny popyt na jego produkty sprawił, że spółka, która w ostatnich latach balansowała na krawędzi rentowności, zanotowała w 2020 r. 956,7 mln zł czystego zysku, a skokowy wzrost kursu i obrotów na GPW sprawił, że niedawno weszła do indeksu WIG20.

Mercator znaczną część zysku zamierza przeznaczyć na inwestycje w rozbudowę bazy produkcyjnej, ale już po pierwszych miesiącach pandemii jego przedstawiciele zapowiadali, że spółka pandemicznym zarobkiem podzieli się też hojnie z akcjonariuszami, a potem to podtrzymywali.

- Cieszymy się, że wyniki roku 2020 były wielokrotnie wyższe i będziemy mogli podzielić się nimi z akcjonariuszami. Podtrzymujemy przeznaczenie 35 proc. wyniku netto na dywidendę i ewentualny skup akcji własnych - mówił jeszcze w styczniu Witold Kruszewski, członek zarządu i szef finansów Mercatora.

Przy okazji marcowej publikacji wyników rocznych zarząd Mercatora ogłosił, że rekomenduje walnemu zgromadzeniu akcjonariuszy przeprowadzenie skupu akcji, a nie wypłatę dywidendy. Los uchwały w tej sprawie wydaje się przesądzony, bo Wiesław Żyznowski, prezes Mercatora, ma prawie 70 proc. głosów na walnym.

Efekt? Internetowe fora inwestorskie i skrzynka do relacji z akcjonariuszami Mercatora szybko wypełniły się zarzutami, że spółka nie dotrzymała obietnicy, bo miała być dywidenda - a dywidendy nie będzie. Dlaczego?

- W grudniu, gdy publikowaliśmy raport bieżący o polityce dzielenia się zyskami z akcjonariuszami, na równi jako metody transferu gotówki do akcjonariuszy wskazywaliśmy dywidendę i skup akcji. Głosy inwestorów były bardzo podzielone, a my analizowaliśmy, jaki sposób na dystrybucję zysku będzie najkorzystniejszy dla jak największej grupy akcjonariuszy. Mamy świadomość, że nasze akcje - jak na standardy GPW - ma bardzo liczna grupa drobnych inwestorów, którzy zapewne często po raz pierwszy spotykają się z taką formułą. Ważne, aby dotarła do nich informacja, że jest to na świecie powszechny i doceniany mechanizm przekazania gotówki akcjonariuszom. Skup będzie miał ekonomiczny sens dywidendy, a warunki będą dokładnie takie same dla każdego, każdy będzie tak samo potraktowany - zapewnia teraz Witold Kruszewski.

Kwestia ceny

Na skup - o ile w formie rekomendowanej przez zarząd przegłosuje go walne zgromadzenie - przeznaczonych zostanie maksymalnie 312 mln zł, czyli jedna trzecia ubiegłorocznych zysków. Akcje mają być kupowane po konkretnej, jednolitej cenie określonej przez zarząd, ale z przedziału 400-770 zł. Ta pierwsza kwota to cena, po jakiej prezes Mercatora sprzedawał w grudniu ubiegłego roku niespełna 5-procentowy pakiet instytucjom finansowym. Górna kwota to z kolei najwyższy kurs sesyjny z 2020 r.

- Cena skupu na pewno będzie dużo powyżej dolnego pułapu. Rozważamy zresztą podniesienie dolnego progu, aby rozwiać wszelkie wątpliwości – deklaruje szef finansów Mercatora.

Pomnożenie majątku
Pomnożenie majątku
Tuż przed pandemią kontrolny pakiet akcji Mercatora, który należy do prezesa Wiesława Żyznowskiego, był wart około 55 mln zl. W grudniu menedżer sprzedał jego małą część instytucjom finansowym za 200 mln zł. Pozostałe akcje są teraz warte na GPW 2,3 mld zł, a ich skup może przynieść prezesowi około 193 mln zł w gotówce.

Przedstawiciele spółki przekonują, że „skup jest dla akcjonariuszy lepszy niż dywidenda”. Chodzi głównie o kwestie podatkowe.

- Korzyści dla akcjonariuszy rosną wraz z rosnącą ceną zakupu akcji. Co istotne, w przypadku skupu podatek jest płacony w kwietniu kolejnego roku, a w przypadku dywidendy jest pobierany od razu. Dywidenda jest też automatycznie „odcinana” z kursu akcji na giełdzie w kwocie brutto. Nie ma tego zdarzenia przy skupie, który dzięki umorzeniu akcji ma dodatkowy aspekt prowzrostowy dla notowań. Mamy oczywiście świadomość, że nie ma rozwiązań idealnych i udział w skupie wymaga działań ze strony spółki i aktywności akcjonariuszy, ale korzyści wynikające ze skupu wydają się większe – dodaje Witold Kruszewski.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Dywidenda - pomniejszona o podatek - w określonym dniu po prostu wpływa na rachunek akcjonariusza. W przypadku skupu inwestor musi złożyć zapis w biurze maklerskim i przedstawić w tym celu (a wcześniej opłacić) świadectwo depozytowe.

- To jest formuła nieco bardziej skomplikowana dla spółki i akcjonariuszy, ale zazwyczaj jak coś jest bardziej korzystne, to jest też bardziej skomplikowane. Na amerykańskim rynku giełdowym skup zamiast dywidendy jest powszechny. W Polsce w WIG20 nie kojarzę takiego przykładu, ale na szerokim rynku i wśród renomowanych spółek nie jesteśmy przecież pionierami. Instytucje finansowe w akcjonariacie czy doświadczeni inwestorzy indywidualni to doskonale rozumieją, musimy jednak polemizować z częścią drobnych akcjonariuszy, których uwaga skupiona jest na tym, czy kurs rośnie, a jeśli nie, to czyja to wina. Szanujemy wszystkich akcjonariuszy, poświęcamy wiele wysiłków w jakościową komunikację z rynkiem. Pragniemy jednak podkreślić, że rolą zarządu jest dbanie o sprawy strategiczne i operacyjne, o fundamenty biznesu, a także o to, żeby zysk został sprawiedliwie podzielony - mówi Witold Kruszewski.

Matematyczne korzyści

Mercator powołuje się na przykład windykacyjnego Kruka, który jesienią ubiegłego roku ogłosił skup akcji za 95 mln zł po cenie wyraźnie wyższej niż rynkowa. Jego zasady przewidywały, że w przypadku zgłoszenia się posiadaczy większej liczby akcji, niż wynosił próg skupu, zapisy znacząco redukowano. Akcjonariusze zgłosili chęć odsprzedania akcji w liczbie o 64 razy większej niż ta, którą chciała odkupić spółka, w konsekwencji więc – po redukcji – od akcjonariuszy, którzy mieli mniej niż 29 akcji, nie kupowano żadnego waloru.

- Idea skupu „dywidendowego” polega na tym, że w sytuacji zgłoszenia się wszystkich akcjonariuszy ze wszystkimi akcjami kwota brutto przypadająca na akcję będzie tożsama z alternatywną wypłatą dywidendy pomimo wysokiej stopy redukcji, wynikającej z czystej matematyki. W naszym przypadku zasady rozliczeń zostaną ustalone w późniejszym czasie z wybranym biurem maklerskim, aby cały proces przeprowadzić w najbardziej optymalny i profesjonalny sposób. Na pewno damy akcjonariuszom dużo czasu na decyzję, a oferty sprzedaży będzie można składać w dużej liczbie placówek maklerskich, także korespondencyjnie, a być może nawet online. Ten skup ma inny charakter niż poprzedni, 10 razy mniejszy i chcemy to podkreślić. Ten skup to skup „dywidendowy” i tak należy go rozpatrywać - mówi Witold Kruszewski.

Zamiar przeprowadzenia dużego i rozciągnięto w czasie skupu akcji niedawno ogłosił też PKO Bank Polski. W kwietniu akcjonariusze mają zdecydować, czy spółka w ciągu najbliższych pięciu lat będzie mogła skupić do 10 proc. akcji za maksymalnie 4,5 mld zł. "Takie rozwiązanie jest elementem polityki dywidendowej banku, a skup akcji własnych w celu ich umorzenia będzie dodatkowym narzędziem redystrybucji kapitałów.

„Skup akcji będzie realizowany pod warunkiem uzyskania zgody Komisji Nadzoru Finansowego. Cena, po jakiej bank będzie skupować akcje, nie będzie wyższa niż 95 proc. ich wartości księgowej" - podał PKO BP.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane