Mewa tnie koszty

MB
opublikowano: 2009-03-26 17:07

Biłgorajska grupa likwiduje bieliźniarską sieć, redukuje zatrudnienie i myśli o przeniesieniu spółki zależnej z NewConnect na GPW

Bieliźniarsko-odzieżowa a od niedawna również zajmująca się wierzytelnościami Mewa ma dosyć kryzysu i przygotowuje się na starcie z nim.

- Naszym głównym celem w tym roku jest zrobienie wszystkiego, by nasze spółki zależne i cała grupa przyniosły zyski. Liczymy też na znaczny wzrost sprzedaży – mówi Józef Kiszka.

Plany są amitne zwłaszcza jeśli spojrzymy na wyniki za ubiegy rok, kiedy spółka miała 20,4 mln zł przychodów ze sprzedaży i 10,8 mln zł straty netto.

- Liczymy, że w pierwszym kwartale nasza sprzedaż wyniesie co najmniej 5 mln zł – mówi Józef Kiszka.

Zarząd Mewy ma kilka pomysłów jak zacząć zarabiać. Na początek zlikwiduje sieć kilkunastu sklepów z bielizną Szame. 

- Gwałtowny wzrost czynszów w połączeniu ze słabszymi od oczekiwanych wynikami sprzedaży spowodowały, że zdecydowaliśmy, że ta sieć zniknie – mówi Józef Kiszka.

Kilka powierzchni handlowych przejęła Mewa a część kupiły inne spółki z branży tekstylnej.

Poza tym spółka redukuje zatrudnienie i ze 144 osób zostawi w firmie mniej niż 100 pracowników.

W styczniu Mewa objęła 2,5 mln akcji imiennych uprzywilejowanych Grupy Pactor-Potempa Inkasso stanowiących 43,8 proc.kapitału tej spółki. GPPI notowana na rynku New Connect funkcjonuje w branży obrotu wierzytelnościami. Celem przejęcia tej spółki jest skierowanie części środków z emisji pozyskanych z rynku w 2008 r. na działalnośc w nowej branży. Na kwiecień planowana jest emisja ponad 124 mln akcji serii E2 skierowanych do akcjonariuszy gppi w zamian za 20,3 proc. akcji uprzywilejowanych GPPI .

- Jeśli koniunktura się poprawi planujemy wprowadzić tę spółkę na giełdę – mówi Józef Kiszka.