Mgła z Polski dotarła na Wyspy Brytyjskie

opublikowano: 22-01-2013, 00:00

Pomysł na biznes: Technologia gaszenia mgłą firmy Telesto jeszcze w tym roku ma wejść w skład wyposażenia brytyjskiej straży pożarnej

Gaśnice mgłowe firmy Telesto już od dłuższego czasu stanowią element zabezpieczenia przeciwpożarowego na lotnisku Londyn-Heathrow. Niebawem kolejny sprzęt — urządzenia plecakowe służące do gaszenia niewielkich pożarów, w których wykorzystano technologię z Polski, stanie się częścią wyposażenia straży pożarnej w okręgu West Midlands.

Zobacz więcej

Zygmunt Łada (FOT. GK)

W drugiej połowie roku system mgłowy Telesto ma być już standardem na Wyspach. Ale Wielka Brytania to niejedyne państwo, w którym zainteresowano się rozwiązaniami opatentowanymi przez Telesto.

— Nasze gaśnice zainstalowano w fabryce Airbusa w Hamburgu, są w fabrykach chemicznych, również w Niemczech, zaś w Zjednoczonych Emiratach Arabskich naszym partnerem technologicznym jest firma Sffeco, jeden z większych producentów sprzętu pożarniczego w tym rejonie. W Polsce nasze gaśnice są m.in. na Zamku Królewskim w Warszawie i na krakowskim Wawelu, ale główne rynki zbytu dla naszej technologii są za granicą — wymienia Zygmunt Łada, prezes spółki Telesto.

Kilka lat temu firma podejmowała próby zainteresowania nową technologią instytucje odpowiedzialne za ochronę przeciwpożarową w Polsce, pojawił się jednak jeden podstawowy problem — brak norm prawnych umożliwiających certyfikację sprzętu. — Bez takich regulacji nie można było wiele zdziałać. Obecnie działamy na podstawie indywidualnych dopuszczeń do użytkowania — wyjaśnia Zygmunt Łada.

Rozpylona kropla wody

Podstawą technologii, którą warszawska spółka opracowała w 2004 r., jest atomizacja wody w specjalnych głowicach, są one zasilane cieczą i sprężonym gazem o niskim ciśnieniu (zastosowano technologię podobną do tej, którą stosuje się w silnikach odrzutowych). Efekt? W zależności od potrzeb, rozmiar rozpylonych kropel może wynieść od 5 do 150 mikronów.

— Dlaczego mgła jest lepsza od wody? Przy gaszeniu pożarów strumieniem wody faktycznie zużywa się jej jedynie 5 proc., reszta wylewa się obok i powoduje dodatkowe straty. Jeśli zamienimy wodę w mgłę, wówczas zwiększymy powierzchnię cieczy o kilka tysięcy razy. Jeden litr rozpylonej przez nasz system wody ma powierzchnię kilkuset metrów kwadratowych. Mgła pod wpływem wysokiej temperatury odparowuje, bardzo intensywnie chłodzi płonące miejsce i odcina dopływ tlenu do ognia. Pożar gasi znacznie szybciej — tłumaczy Zygmunt Łada.

Same gaśnice to jedno, technologia wytwarzania mgły opracowana przez Telesto doczekała się różnych zastosowań. Obecnie trwają np. starania o uzyskanie certyfikatu, który umożliwiłby wykorzystanie jej w instalacjach służących do gaszenia silników w autobusach.

— Obowiązek wyposażenia nowych pojazdów w takie zabezpieczenie ma zostać ujęty w przepisach unijnych za około dwa lata — mówi Zygmunt Łada. System Telesto można również zainstalować w kabinach autobusowych, lokomotywach, w zakładach produkcyjnych do ochrony taśmociągów, a także przy zabezpieczaniu transformatorów czy tuneli kablowych. Może być wykorzystywany także do zabezpieczania kuchni przemysłowych— sprawdza się w gaszeniu płonącego oleju jadalnego.

Mgła pod ziemią

Technologia Telesto ma jeszcze jedno zastosowanie — ogranicza zapylanie w kopalniach, przy przeróbce kamienia, drewna czy w energetyce. To właśnie ten segment działalności pozwala firmie zarabiać w Polsce. W 2009 r. utworzono więc spółkę zależną, która dwa lata później została wprowadzona na NewConnect.

Telesto zajmuje się projektowaniem, sprzedażą i serwisowaniem systemów odpylających stworzonych na bazie technologii mgłowej. Rozwiązanie zmniejsza zagrożenie wybuchem pyłu węglowego, a do tego ogranicza ryzyko pylicy płuc wśród górników. System został zainstalowany m.in. w kopalniach Halemba i Wujek. Ten segment aktywności Telesto w 90 proc. znajduje odbiorców w Polsce i dopiero zaczyna wchodzić za granicę. Proporcje są niemal odwrotne w przypadku sprzedaży systemów przeciwpożarowych.

Za rozwojem technologii Telesto kryje się wieloletnia współpraca firmy z instytucjami branżowymi i jednostkami naukowo-badawczymi, m.in. Szkołą Główną Służby Pożarniczej, Politechniką Wrocławską, Politechniką Warszawską, Centralną Stacją Ratownictwa Górniczego. W efekcie w 2009 r. firma została wyróżniona w konkursie „Krajowi Liderzy Innowacji’’ organizowanym przez Fundację Innowacji i Rozwoju. I nadal pracuje nad kolejnymi możliwościami wykorzystania swojej technologii. Niedawno — wraz z Politechniką Wrocławską — testowała m.in. możliwość wykorzystania własnych rozwiązań do rozpylania oprysków w sadach. Bardziej dokładne rozpylenie środka np. grzybobójczego zwiększyłoby jego skuteczność.

— Stosowane obecnie metody opryskiwania pozwalają na pokrycie cieczą ok. 40-60 proc. powierzchni liścia. Nam udało się podnieść ten wskaźnik do 90 proc. — zapewnia Zygmunt Łada. Trwają też prace nad aplikacją do wytwarzania piany z substancji trudno spieniających się, co mogłoby znaleźć zastosowanie do sitodruku na tkaninach syntetycznych i naturalnych. Linie takie są popularne np. w Azji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Mgła z Polski dotarła na Wyspy Brytyjskie