Miasta zadłużone na kolejny miliard

  • Tadeusz Markiewicz
opublikowano: 09-02-2015, 00:00

Budżety miast Im większe wydatki na inwestycje, tym większy dług

Wyniki metropolii nie powinny przyprawić ministra finansów, który wlicza dług samorządów do zobowiązań sektora publicznego, o palpitację serca. Z naszego zestawienia wynika, że w tym roku zadłużenie miast należących do Unii Metropolii Polskich zwiększy się o niecały miliard. O ile na koniec 2014 r. wynosiło 20,8 mld zł, o tyle pod koniec tego sięgnie 21,76 mld zł.

— Nadal trzymamy dług na wysokim poziomie — uważa Dariusz Giza, ekspert ds. finansów samorządowych. Część miast planuje redukcję zadłużenia. Najbardziej ambitny plan ma Białystok, który chce zmniejszyć dług o 5,4 proc. O prawie 3 proc. zamierza ściąć zobowiązania Warszawa. Minimalnie zmniejszą je także Gdańsk i Katowice. Wzrost inwestycji idzie w parze ze wzrostem zadłużenia. Największy przyrost zanotuje Rzeszów. Dług stolicy Podkarpacia urośnie o 28,2 proc., do 681 mln zł. Na drugim miejscu pod względem dynamiki długu jest Wrocław (16 proc.). Choć i w tym wypadku jest to konsekwencja większych o ponad 38 proc. wydatków inwestycyjnych. Dwucyfrowy wzrost długu (12,3 proc.) ma też Bydgoszcz. Jednocześnie miasto nad Brdą zwiększa wydatki majątkowe o 61 proc., do 382 mln zł. Tylko jedno miasto zakończy ten rok na plusie. To Gdańsk, którego nadwyżka wyniesie 12,9 mln zł. Generalnie wyniki tegorocznych budżetów będą znacznie gorsze. Skumulowany deficyt w kasach 12 miast wyniesie 2,44 mld zł. Dla porównania: wykonaniebudżetów za 2014 r. wynosi tylko minus 681 mln zł.

— W ubiegłym roku prezydenci z uwagi na kampanię wyborczą nie chcieli dostarczać amunicji opozycji i trzymali miejskie kasy w ryzach. Starali się też wygospodarować nadwyżkę operacyjną, by mieć pieniądze na inwestycje w kolejnych latach — uważa Dariusz Giza.

W tym roku dochody miast należących do UMP wyniosą 41,4 mld zł. To o prawie 3 proc. więcej niż w 2014 r. Niestety, szybciej rosną wydatki bieżące, co odbija się potem negatywnie na poziomie inwestycji. „Dwunastka” z UMP zakłada, że wyniosą one 33,8 mld zł, o prawie 6 proc. więcej niż w 2014 r. Najlepiej z wydatkami bieżącymi chcą sobie dać radę Bydgoszcz (bez zmian) i Szczecin, który zredukuje ich wysokość o 2 proc. Popuści pasa Warszawa — tu wzrost wydatków bieżących wyniesie aż 10,8 proc. © Ⓟ

W 2014 r. prezydenci z uwagi na kampanię wyborczą nie chcieli dostarczać amunicji opozycji i trzymali miejskie kasy w ryzach. Starali się też wygospodarować nadwyżkę, by mieć pieniądze na inwestycje w kolejnych latach.

Dariusz Giza

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Markiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu