Mieszkania z fabryki kuszą Polaków

Współczesna wielka płyta może się zmieścić w ładnej architekturze i w atrakcyjnej cenie

W budownictwie, jak w całej gospodarce, brakuje rąk do pracy. Firmy budowlane zatrudniają już pracowników z Indii, Nepalu i Pakistanu, a to i tak za mało.

— Dlatego wykorzystanie prefabrykatów jest jedną z atrakcyjnych recept, gdyż nie wymaga dużego zatrudnienia na budowie. Warto ją szczególnie brać pod uwagę przy dużych, wieloetapowych osiedlach i przy zabudowie plombowej, z powodu trudności ze zorganizowaniem placu budowy — uważa Kazimierz Kirejczyk, prezes REAS, firmy doradczej na rynku nieruchomości.

Duże inwestycje powstają w rządowym programie Mieszkanie plus (np. inwestycja BGK przy ul. Karczunkowskiej, przy trasie kolejowej z Warszawy do Piaseczna) czy programach budownictwa samorządowego (np. Warszawska Dzielnica Społeczna na Woli). Natomiast przykładem zabudowy plombowej jest prefabrykowany budynek mieszkalny przy ul. Sprzecznej na Pradze w Warszawie. Przy takiej zabudowie zastosowanie prefabrykacji jest korzystne ze względu na trudności ze zorganizowaniem placu budowy — albo go nie ma, albo jest bardzo mały.

— Miałem okazję obserwować taką budowę w Kopenhadze. Ciężarówka z prefabrykatami stawała przy chodniku, na którym na chwilę wyłączano ruch, a dźwig w szybie windowym powstającego budynku zdejmował jeden z prefabrykatów i przenosił do montażu. W tym czasie ciężarówka odjeżdżała, żeby nie blokować ulicy, a po okrążeniu miejsca budowy podjeżdżała znowu i dźwig zdejmował z niej kolejny element. Budujący żartowali, że z rozładunkiem muszą zdążyć, kiedy samochód staje na czerwonym świetle — wspomina Kazimierz Kirejczyk.

Bez złych skojarzeń

Aż 72 proc. uczestników badania Obido.pl, którym objęto 1272 osoby poszukujące mieszkania na rynku pierwotnym w trzech największych miastach w Polsce, było skłonnych kupić mieszkanie zbudowane z prefabrykatów. 24 proc. zaakceptowałoby nawet wyższą cenę takiego mieszkania, a 88 proc. — trudności związane z jego ewentualną przebudową. Spośród odpowiadających negatywnie, zdanie zmieniłoby aż 93 proc., gdyby mieszkania prefabrykowane oferowały wyższą jakość, 39 proc. — gdyby ich cena była niższa, a 11 proc. — gdyby czas oczekiwania był krótszy.

— Osoby ostrożne wobec mieszkań prefabrykowanych częściej kojarzyły je z wielką płytą, nudną architekturą i blokowiskiem z czasów PRL, natomiast otwarte na takie rozwiązanie dostrzegały korzyści związane z szybszą budową, nowoczesną technologią i ekologiczną realizacją — mówi Marian Bruliński, wiceprezes Obido.pl.

Pekabex, polska firma produkująca mieszkania technologią modułową, buduje rocznie w Skandynawii ponad 1300 mieszkań z prefabrykatów. W Szwecji 65 proc. budownictwa wielorodzinnego to budownictwo modułowe na bazie żelbetu.

— Mimo wysokich kosztów transportu i skomplikowanej logistyki jesteśmy konkurencyjni i powiększamy nasz udział w rynku w krajach skandynawskich — mówi Przemysław Borek, prezes Pekabeksu.

Konkurencyjność prefabrykatów wynika z mniejszego zapotrzebowania na pracowników — w czasie wznoszenia konstrukcji wystarczy siedem osób na budowie zamiast 20. Pekabex sprawdził na projekcie modelowym, że czas budowy jest krótszy o cztery miesiące, co obniża koszty ogólne budowy i koszty finansowe. Wysoka jakość prefabrykowanych powierzchni sprawia, że tynkowanie nie jest potrzebne, a cieńsze ściany zwiększają powierzchnię użytkową mieszkań. Natomiast niedogodności technologii prefabrykowanej to: konieczność zaangażowania specjalistycznych ekip montażowych, mniejsza elastyczność wprowadzania zmian lokatorskich (np. instalacje elektryczne) i ograniczenia w projektach o skomplikowanej architekturze.

Opłaca się w Polsce

Pekabex buduje pilotażowe osiedle przy ul. Jasielskiej 9 w Poznaniu. 19 czerwca 2018 r. został wmurowany kamień węgielny,w połowie września zakończy się montaż konstrukcji, a mieszkania zostaną oddane do użytkowania w marcu 2019 r.

Również firma Technobeton opracowała projekt budynku mieszkalnego z prefabrykatów. Pierwsze modelowe osiedle wybudowane w technologii prefabrykatów według projektu tej firmy — Nowy Świat w Lublinie — przygotowano już w 2017 r.

Od rozpoczęcia budowy trzech bloków do osiągnięcia stanu deweloperskiego minęło 10 miesięcy — czas krótszy o jedną trzecią od budowy tradycyjnymi metodami, a koszt okazał się niższy aż o 40 proc. Mieszkania były sprzedawane po cenie znacząco niższej od średniej na lubelskim rynku (średnio 4 tys. zł. brutto za mkw.), przy koszcie wybudowania bloku w 2017 r. w stanie deweloperskim bez ceny działki i przyłączy zewnętrznych 1680 zł netto za mkw. Pokazuje to wysoką stopę zwrotu z inwestycji w bardzo krótkim czasie.

— W Polsce buduje się osiem osiedli z wykorzystaniem projektów i technologii firmy Technobeton: dwa w Lublinie i po jednym w Radomiu, Przemyślu, Wieliszewie, Kobyłce, Łomiankach i Pruszkowie — mówi Piotr Turski, prezes Technobetonu.

Jak szacuje Przemysław Borek, udział technologii prefabrykowanej w całym budownictwie wynosi 1-1,5 proc. Jej udział może się stopniowo zwiększyć, ale potencjał polskich firm wystarczy w najbliższych latach na kilka, kilkanaście tysięcy mieszkań rocznie. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Berłowski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / / Mieszkania z fabryki kuszą Polaków