Mieszkaniówka zaczyna zwalniać tempo

opublikowano: 25-02-2019, 22:00

W roku 2019 dojdzie do wyhamowania wzrostów cen nowych lokali. Jednak na mocną korektę na razie nie ma co liczyć.

W 2018 r. deweloperzy rozpoczęli budowę 222 tys. mieszkań w Polsce. Tym samym ustanowili kolejny rekord przebijając wynik z najlepszego dotychczas roku 2017 (wzrost o 7,7 proc.). Wiele wskazuje na to, że w tym lub przyszłym roku trend się odwróci. Zresztą już w 2018 r. część deweloperów zanotowała spadek sprzedaży lokali.

Mniejsza podaż

Na razie jednak mieszkania nadal drożeją. Jak szacują eksperci serwisu RynekPierwotny.pl, średni wzrost stawek za metr kwadratowy lokali deweloperskich w 2018 r. wyniósł w całym kraju około 10 proc. Liderami wzrostów okazały się Poznań i Wrocław, odpowiednio o 16,2 i 14,6 proc. r/r. Jak z kolei twierdzą analitycy urban.one, najbardziej ceny poszybowały w mniejszych miastach wojewódzkich, bądź na rynkach, gdzie wcześniej średnie ceny oscylowały w granicach 4 tys. zł, np. w Białymstoku (wzrost o 20 proc.).

— A rynek wtórny rósł pod względem cen transakcyjnych, nawet szybciej niż pierwotny. W wielu miastach, odnotowaliśmy kilkunastoprocentowe wzrosty cen średnich — podkreśla Barbara Bugaj, starszy analityk ds. rynku nieruchomości w urban.one.

Na wyraźniejsze podwyżki, obserwowane od połowy 2017 r. złożyły się przede wszystkim: rosnące koszty w budownictwie, trudności w zakontraktowaniu generalnego wykonawstwa ze względu na deficyt pracowników i drożejące grunty. I choć IV kwartał 2018 r. przyniósł spory wzrost oferty mieszkań deweloperskich, co tłumaczy się wyraźnym spadkiem podaży w poprzednich kwartałach, deweloperzy — według statystyk JLL — uruchomili w całym 2018 r. sprzedaż 65,7 tys. mieszkań. To o 3 proc. mniej niż rok wcześniej.

— Należy się spodziewać utrzymania trendu spadkowego. Firmy deweloperskie działające na polskim rynku są, z jednej strony, dojrzalsze o doświadczenia z ostatniego kryzysu i dość elastycznie dopasowują nową ofertę do rynku. Z drugiej strony, ograniczona podaż terenów inwestycyjnych naturalnie studzi optymizm i wymusza realizację projektów o mniejszej skali, bardziej skomplikowanych, np. w rewitalizowanych kamienicach czy na terenach poprzemysłowych — wyjaśnia Paweł Sztejter, dyrektor działu nieruchomości mieszkaniowych w JLL.

65937540-8c2f-11e9-bc42-526af7764f64
Nieruchomości
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE
Nieruchomości
autor: Dominika Masajło, Paweł Berłowski
Wysyłany raz w tygodniu
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Przed punktem zwrotnym

Zdaniem analityków portalu RynekPierwotny.pl, w związku z malejącym praktycznie już od II kwartału 2018 r. popytem na nowe mieszkania, ich podaż powinna wejść w fazę korekty.

— W ubiegłym roku, według danych GUS, niejako siłą inercji deweloperzy ruszyli z budową rekordowej ilości mieszkań, jednak zatrzymanie, a następnie odwrócenie tej tendencji powinno nastąpić już w najbliższej przyszłości — zaznacza Jarosław Jędrzyński, ekspert portalu RynekPierwotny.pl Nie warto jednak na razie liczyć na mocne obniżki a raczej wyhamowanie wzrostów.

— Obecny boom mieszkaniowy bardzo różni się od poprzedniego. Ceny w tym cyklu rosły bardzo systematycznie, a nie gwałtownie. W ubiegłym roku mieliśmy sytuację „testowania” popytu i wciąż nie doszliśmy do granic wytrzymałości kupujących, ponieważ ostatni kwartał 2018 r. pokazuje kontynuację wzrostu cen średnich. Bardzo możliwe, że dopiero początek 2019 r. będzie okresem mniejszej elastyczności popytu do rosnących cen — prognozuje Barbara Bugaj. Również i Paweł Sztejter przekonuje, że nie jest to jeszcze koniec podwyżek.

— Nie dotarliśmy jeszcze do punktu zwrotnego. Nie stanie się to, dopóki podaż nie zacznie przeważać nad popytem, a relacja cen do wynagrodzeń nie pogorszy się jeszcze wyraźniej — twierdzi Paweł Sztejter.

Na razie jednak — jak zauważa Jarosław Jędrzyński — wszystko wskazuje na to, że rynkowa dekoniunktura w mieszkaniówce nie będzie miała dramatycznego przebiegu, a nawet wręcz przeciwnie — zdecydowanie wyważony. Reasumując, w 2019 r. eksperci spodziewają się dalszego lekkiego spadku liczby sprzedanych mieszkań, przy jednoczesnym spadku ich podaży.

— A mimo spodziewanej korekty sprzedaży, polskie miasta nadal należeć będą w grupie najbardziej aktywnych rynków w Europie — podkreśla Paweł Sztejter. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Kaczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu