Miłek w butach dewelopera

Magdalena Brzózka
09-02-2010, 16:19

Dariusz Miłek wynajmował lokale w 300 galeriach. Znał ten biznes od podszewki, więc wcielił się w rolę wynajmującego.

Dariusz Miłek jest znany jako twórca potęgi NG2 (dawne CCC), polkowickiego giganta obuwniczego. Pod koniec 2008 r. postanowił spróbować sił w deweloperce. Ze wspólnikami założył dwie spółki: Prestige MGC i Libra Project, w których zatrudnił specjalistów od projektowania i budowy centrów handlowych. Sam więc postanowił wskoczyć w buty inwestora. Wówczas "PB" opublikował sylwetkę rzutkiego biznesmena. Czytajcie.

Dariusz Miłek
Zobacz więcej

Dariusz Miłek

Cztery nowe miasta

Wszystko zaczęło się trzy lata temu, kiedy kupił działkę w sercu Lubina i za 300 mln zł (które pochodzą z własnych środków i kredytu) kończy budować centrum rozrywkowo-handlowe o powierzchni 70 tys. mkw. Nie zamie- rza go sprzedawać, bo chce czerpać korzyści z najmu. Galeria ruszy w maju przyszłego roku. Na tym jednak nie koniec.

— Po pierwszej inwestycji uznałem, że budowanie galerii to fajne wyzwania i Prestige MGC kupiła kolejne tereny — mówi Dariusz Miłek.

W Lesznie na dwuhektarowym terenie, za około 200 mln zł, wspólnie z lokalnym inwestorem spółka planuje zbudować centrum handlowe. Z kolei w Kielcach za 0,5 mld zł Dariusz Miłek chciałby postawić galerię o powierzchni 90 tys. mkw. Obie inwestycje mają się rozpocząć w przyszłym roku. Budowa każdej z nich potrwa dwa lata.

Gruszek w popiele nie zasypia też druga spółka — Libra Project, w której Dariusz Miłek ma 90 proc. udziałów. Firma kupiła dwie działki: w Toruniu i Olsztynie, gdzie za trzy-cztery lata także mają powstać galerie handlowe — łącznie za ponad 600 mln zł.

— Nie zajmuję się zarządzaniem w tych spółkach. Od tego są specjaliści, a ja jestem przede wszystkim inwestorem. Postanowiłem się tym zająć, bo znam wady i zalety polskiego rynku. Wiem wiele o funkcjonowaniu galerii. Sam wynajmuję lokale w około 300 centrach handlowych w całym kraju — wyjaśnia Dariusz Miłek.

Wariant awaryjny

Marzenia i plany prezesa NG2 są zarówno ambitne, jak i kosztowne. W kilka lat chce zrealizować inwestycje warte blisko 2 mld zł.

— Pierwszą galerię buduję w większości za własne pieniądze, a na finansowanie kolejnych mam kilka pomysłów — mówi Dariusz Miłek.

Prezes zapewnia, że o pieniądze się nie martwi, choć przyznaje, że rozmowy z bankami, ze względu na światowy kryzys, są dzisiaj trudne.

— Mam nadzieję, że już w przyszłym roku znikną problemy z kredytami. A jeśli banki nadal będą odmawiać udzielania pożyczek, inwestycje zostaną realizowane wolniej niż dzisiaj. Wyłożę własne oszczędności — zapowiada Dariusz Miłek.

A tych jest sporo na jego koncie, a będzie jeszcze więcej, bo NG2, macierzysta spółka Dariusza Miłka, wypłaci z tegorocznego zysku dywiden-dę (prognoza mówi o około 100 mln zł).

— Poza tym pierwsza galeria będzie już orzynosić zyski — dodaje Dariusz Miłek.

Eksperci są przekonani, że prezes NG2 zrobi dobry interes.

— Budowa galerii handlowych to bardzo rozwojowa branża, zupełnie inna niż rynek mieszkaniowy. Cały czas ich brakuje, zwłaszcza w mniejszych miastach. Centra handlowe, mimo zawieruchy na rynkach finansowych, nadal się będą rozwijać, bo ludzie robią i nadal będą robić w nich zakupy. Najemców też nie powinno brakować, bo takie spółki skarżą się raczej na brak lokalizacji — podsumowuje Darek Karbowniczak z Ober-Haus Nieruchomości.

Z bazaru na salony

Dariusz Miłek przez pięć lat po ukończeniu technikum górniczego zarabiał na życie, uprawiając kolarstwo. Jego przygoda z butami rozpoczęła się w 1991 r. Przez sześć lat handlował butami na lubińskim bazarze. Musi mieć do tego miejsca sentyment, skoro w tym samym miejscu spółka Prestige MGC, której jest wspólnikiem, właśnie kończy budować galerię handlową. Pod koniec lat 90. biznesmen uruchomił pierwszą sieć Żółta Stopa, w której sprzedawał tanie buty. Szybko ją jednak zlikwidował i w 2001 r. otworzył pierwszy salon z logo CCC. Taką samą nazwę dostała jego firma. Pod koniec 2004 r. CCC trafiła na warszawską giełdę. W 2007 r. CCC przemianowano na NG2. Dzisiaj grupa ma blisko 400 salonów trzech marek: Boti, CCC i Quazi. W tym roku ma osiągnąć 1 mld zł przychodów ze sprzedaży i 100 mln zł zysku netto. Jej giełdowa kapitalizacja wynosi 1,57 mld zł.

Zobacz stronę poświęconą ludziom związanym z biznesem>>>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Brzózka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Miłek w butach dewelopera