Powiew optymizmu sprawił, że w kilka sesji notowania wielu spółek, szczególnie mniejszych, wzrosły o kilkadziesiąt procent. Liderem był Mispol, którego akcje od 17 lipca zdrożały o ponad 70 proc. Wynik mógłby być lepszy, gdyby nie piątkowa korekta notowań producenta dań gotowych, konserw i pasztetów. Pod koniec tygodnia cała giełda łapała oddech po mocnych wzrostach.
W tydzień wartość suwalskiej spółki skoczyła z 50 do około 90 mln zł. Na
pierwszy rzut oka to może wydawać się sporo. Ale jeszcze rok temu kapitalizacja
Mispolu wynosiła ponad 360 mln zł. Zanim wycena spółki odbiła się od dna, bessa
obniżyła wartość spożywczej firmy o ponad 300 mln zł. Mispol na silne wybicie
czekał ponad rok. Inwestorzy mogli czuć się zawiedzeni, bo w czasie hossy firma
przyzwyczaiła ich do systematycznych wzrostów. Mispol zadebiutował na giełdzie w
połowie 2006 r. i w rok zwiększył swoją wartość o blisko 200 proc.
W piątek akcje Mispolu taniały o 7 proc. Trudno się dziwić, bo po tak
szybkim wzroście wycenie spółki potrzebna była mocna korekta. Piątkowy spadek
nie musi oznaczać końca odbicia. Zarząd Mispolu spotykał się ostatnio z kilkoma
funduszami inwestycyjnymi. Niewykluczone, że udało mu się zmienić wizerunek
spółki w ich oczach. Zakupy akcji na ostatnich sesjach potwierdziły obroty, dużo
wyższe niż zwykle. Na razie jedynymi znaczącymi inwestorami finansowymi w firmie
są Union Investment TFI i AIG TFI. Waro obserwować kolejne komunikaty z Mispolu.
W połowie sierpnia Mispol, publikując wyniki drugiego kwartału, będzie
mógł udowodnić, że zakup akcji spożywczego producenta był dobrą inwestycją.
Pierwsze trzy miesiące niezbyt udały się spółce. Wzrost cen surowców używanych
do produkcji oraz silny złoty spowodował wyraźny spadek marż. W drugim kwartale
powinno być lepiej. Podwyżki, jakie wprowadziła firma, spadek cen surowców i
restrukturyzacja może jej pomóc w podreperowaniu marż.
W kolejnych kwartałach też nie powinno być najgorzej. Spółka inwestuje w
rozwój i modernizację zakładów. W zawieszeniu natomiast są przejęcia, bo w
związku ze znacznym spadkiem kursu Mispol wycofał się z nowej emisji. Wcześniej
suwalska grupa nie próżnowała, co teraz procentuje. W 2007 r. udało się jej
przejąć Agrovitę, znaczącą markę w segmencie dań gotowych oraz firmę Bono.
Dzięki tej drugiej transakcji spółka znalazła się wśród czterech największych
producentów karmy dla zwierząt domowych w regionie Europy Środkowo-Wschodniej.
Więcej w poniedziałkowym "Pulsie Biznesu".