Mittal: ze strony inwestora nie było nieprawidłowości w prywatyzacji PHS

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 16-03-2006, 17:34

Ze strony inwestora nie było żadnych nieprawidłowości w procesie prywatyzacji Polskich Hut Stali (PHS) - oświadczył w czwartek prezes Mittal Steel Poland Vijay Kumar Bhatnagar. Wyraził nadzieję, że polski rząd będzie respektował wszystkie związane z tym zobowiązania. Część polityków chce powołania komisji śledczej do zbadania prywatyzacji PHS.

Ze strony inwestora nie było żadnych nieprawidłowości w procesie prywatyzacji Polskich Hut Stali (PHS) - oświadczył w czwartek prezes Mittal Steel Poland Vijay Kumar Bhatnagar. Wyraził nadzieję, że polski rząd będzie respektował wszystkie związane z tym zobowiązania. Część polityków chce powołania komisji śledczej do zbadania prywatyzacji PHS.

    Polskie Huty Stali obecnie noszą nazwę Mittal Steel Poland. Koncern skupia ok. 70 proc. zdolności produkcyjnych polskiego hutnictwa.

    "Nie mogę komentować tego, co mówią inni. Z naszej strony nie było żadnych nieprawidłowości. Jesteśmy otwarci na wszelkie audyty. Poprzednie nie wykazały żadnych nieprawidłowości" - powiedział prezes Mittal Steel Poland na konferencji prasowej w Katowicach.

     Projekt uchwały, powołującej sejmową komisję śledczą do zbadania prywatyzacji PHS złożyła w styczniu Samoobrona. Partia ta domaga się zbadania w szczególności skutków prywatyzacji PHS dla gospodarki narodowej i wskazania winnych.

    Jak mówił Vijay Kumar Bhatnagar, kiedy Mittal przejmował PHS, spółka ta była na skraju bankructwa. PHS był ogromnie zadłużony, nie miał gotówki i środków na inwestycje, a sytuacja na rynku była wówczas niekorzystna - wyliczał prezes.

    Zaznaczył, że choć wszystkie duże firmy przyglądały się PHS-owi, to jednak większość z nich nie stanęła do przetargu. O przejęcie PHS rywalizowały tylko Mittal Steel i US Steel.

    "Mittal zapłacił więcej niż oferował US Steel" - podkreślił Vijay Kumar Bhatnagar.

    Umowa dotycząca prywatyzacji PHS jest tajna. Przedstawiciele Mittala nie chcą zdradzić jej szczegółów i powiedzieć np., ile zapłacili. Jak mówią, podanie tych danych mogłoby osłabić pozycję firmy.

    O konieczności powołania komisji śledczej w sprawie prywatyzacji PHS Samoobrona mówiła jeszcze przed wyborami. W opinii szefa partii Andrzeja Leppera, w tej sprawie doszło do "ewidentnego" popełnienia przestępstwa. Zarzucał on też brytyjsko-hinduskiej grupie LNM Holdings (obecnie Mittal Steel Company), że nie wywiązuje się z prywatyzacyjnych zobowiązań.

    Rozpoczętą w 2003 roku prywatyzację PHS sfinalizowano w marcu 2004 roku. LNM Holdings przejęła wówczas blisko 70 proc. akcji koncernu. Łączny koszt przejęcia wraz z programem inwestycyjnym to ok. 7,6 mld zł. W tej kwocie mieści się m.in. zakup akcji PHS, podwyższenie kapitału oraz wykup części wierzytelności spółki, zamienionych później na akcje. Skarb Państwa zachował 25 proc. akcji PHS.

    Konkurentem LNM (któremu - według prasy - doradzał wówczas aresztowany w związku z inną sprawą lobbysta Marek D.) w procesie prywatyzacji PHS był amerykański koncern US Steel Corporation, jednak wyłączność na dalsze rozmowy w lutym 2003 otrzymał LNM. Wiosną tego samego roku, po doniesieniu przedstawicieli US Steel, warszawska prokuratura apelacyjna wszczęła śledztwo w sprawie domniemanych nieprawidłowości w procesie prywatyzacji.    

    Chodzi o płatną protekcję, której mieli dopuścić się dwaj biznesmeni z firmy konsultingowej Invex.      Mittal Steel Poland wchodzi w skład koncernu Mittal Steel Company AG, największego producenta stali na świecie.  Skupia ok. 70 proc. mocy produkcyjnych polskiego hutnictwa. Ma cztery oddziały w dawnych hutach: Katowice, im. Sendzimira, Florian i Cedler.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane