Moda na maluchy jeszcze potrwa

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 24-03-2010, 00:00

W ostatnich tygodniach sWIG80 ustanawiał kolejne rekordy. Jest zdecydowanym liderem wśród głównych indeksów

Szarża byków, z mniejszymi lub większymi przystankami, trwa już szósty tydzień. Niemal na każdej sesji rynek kreuje kolejnych bohaterów, szczególnie wśród małych i średnich spółek.

Kilkudziesięcioprocentowe wzrosty notowań w krótkim czasie mogą robić wrażenie. Apetyty inwestorów zaostrzają prognozy, że taka tendencja może nadal się utrzymywać i nadal w cenie będą akcje, które mają sporo do nadrobienia z bessy. Zarządzający funduszami twierdzą, że w segmencie małych spółek wyprzedaży raczej nie trzeba się obawiać, bo fundusze tylko czyhają na taką okazję. W ostatnich tygodniach indeks sWIG80 wspiął się najwyżej od połowy 2008 r. Warto też dodać, że w tym roku indeks małych spółek jest najszybciej rosnącym indeksem i jedynym, który rośnie w tempie dwucyfrowym. W 2009 r. sWIG80 też był najmocniejszym spośród podstawowych indeksów.

Jeśli prześledzimy tabelę ze stopami zwrotu od 11 lutego (sesji, od której indeksy rozpoczęły ostatni marsz w górę), to okazuje się, że w czołówce najszybciej rosnących spółek znaleźli się ubiegłoroczni outsiderzy. W gronie liderów znaleźli się m.in.: Petrolinvest, ABM Solid, Bytom, Bumech czy City Interactive, których kursy kończyły zeszły rok na dużych minusach

Jednak nie wszystkie maluchy poczuły wiosnę na parkiecie. Nadal można znaleźć spółki, których kursy po słabym 2009 r. stoją w miejscu. Przykładów jest co najmniej kilka. W ubiegłym roku kursy takich spółek, jak Hardex, Polskie Jadło czy Hydrobudowa Polska, spadały. Mimo to w tym roku nie kwapią się do pogoni za rynkiem. W przypadku Hydrobudowy hamulcem mogła być rekomendacja "sprzedaj" wydana przez DM IDMSA. W przypadku Polskiego Jadła wpływ na notowania miały słabe wyniki. Hardex też powinien poprawić wyniki, jeśli myśli o wzroście wartości.

Zdaniem analityków, rynek nie odkurzył jeszcze wszystkich zapomnianych spółek. Analitycy Beskidzkiego Domu Maklerskiego do spółek godnych uwagi zaliczają: Wasko, Pol-Aqua, Drop, ES-System oraz Triton Development. Jeśli chodzi o Wasko, to podkreślana jest stabilna sytuacja finansowa, która umożliwia rozwój i opracowanie nowych projektów. W przypadku spółki Pol-Aqua wskazywane jest dyskonto w stosunku do spółek z branży budowlanej. Z kolei Triton jest handlowany z mnożnikiem P/BV równym 0,6, co jest jedną z niższych wartości deweloperów notowanych na warszawskiej giełdzie. Atutem spółki Drop ma być poszerzenie działalności o przerób makulatury i plastiku, a także przerób sprzętu elektronicznego i elektrycznego. ES-System powinien od drugiego kwartału poprawiać wyniki. Będzie to możliwe dzięki powrotowi do realizacji większości przełożonych inwestycji budowlanych oraz wstrzymanych przez długą zimę. Dodatkowo na poprawę rezultatów działalności wpływ będą mieć zlecenia z Rumunii i Wielkiej Brytanii dla sieci Wal-Mart.

Analitycy nie wykluczają także wzrostu popytu na akcje spółek, które w przeszłości miały za sobą mocne wzrosty, mają renomę wśród inwestorów i dobre fundamenty. Analitycy DnB Nord wymieniają przy tej okazji MCI, DM IDMSA oraz Impexmetal. Analitycy BM BGŻ do ciekawych propozycji także zaliczają MCI. Zwracają uwagę także na Atlas Estates i North Coast.

Maciej Bobrowski: skłonność do ryzyka wzrosła

Duże zainteresowanie średnimi i mniejszymi spółkami w ostatnim okresie przekłada się na silne wzrosty ich kursów. Taką tendencję od kilku tygodni można również zaobserwować na innych parkietach w Europie i w USA. Szanse na stabilną odbudowę światowej gospodarki w kolejnych kwartałach rosną. Maleje ryzyko kolejnego gwałtownego załamania. Inwestorzy mogą więc szukać zapomnianych spółek, których aktywa są atrakcyjnie wyceniane na tle rynku. Są też bardziej otwarci na ryzyko inwestycyjne. Tym właśnie można tłumaczyć zwiększone zainteresowanie małymi i średnimi spółkami. Do ciekawych spółek zaliczyłbym Wasko, Pol- -Aqua, Drop, ES-System oraz Triton Development.

Tomasz Manowiec: inwestorzy będą szukać ciekawych spółek

W ostatnich tygodniach widać coraz większe zainteresowanie inwestorów małymi i średnimi spółkami, co w wielu przypadkach przełożyło się na wzrosty o kilkadziesiąt procent nawet w ciągu kilku dni. Zwyżki te wiązały się w większości przypadków z dobrymi informacjami z tych spółek lub z publikacją wyników przekraczających oczekiwania rynkowe.

Taka tendencja może się utrzymywać. Poszukiwane będą akcje, które nie odrobiły jeszcze strat z bessy, a jednocześnie rokują znaczną poprawę wskaźników w najbliższym czasie. Do ciekawych propozycji pod tym względem zaliczają się takie spółki, jak Atlas Estates, North Coast czy MCI Management.

Mirosław Saj: mniejsze spółki łatwiej

obronią wyceny przy większych spadkach

Mniejsze spółki nadal powinny zachowywać się dużo lepiej niż blue chipy. Inwestorzy mają świadomość, że spółki, w których nie ma kapitału zagranicznego, łatwiej bronią się przed globalnymi tąpnięciami.

Inwestorzy powinni być zainteresowani renomowanymi spółkami o zdrowych fundamentach. Wśród potencjalnych faworytów rynku upatruję MCI, Impexmetal oraz DM IDMSA. Należy też oczekiwać, że pod uwagę będą brane zapomniane spółki, których kursy wyraźnie odstają od rynku. Inwestorzy mogą szukać spółek, które ostatnio nie rosły i mogłyby zostać zmiennikami liderów. Przerzucanie się na takie spółki zapewniałoby minimalizację strat w przypadku mocniejszej korekty.

Maciej Zbiejcik

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy