Modivo w rozmiarze XXL

opublikowano: 31-03-2022, 20:00

Młoda marka modowa, kontrolowana przez CCC, chce w parę lat kilkakrotnie zwiększyć przychody - do 3-4 mld zł. Ważnym narzędziem będzie nowa platforma zakupowa.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jak duży udział w dalszym wzroście Modivo ma osiągnąć marketplace
  • z jakich powodów grupa postanowiła go uruchomić i dlaczego uważa, że teraz jest na to świetny moment
  • jak duże jest zainteresowanie potencjalnych i obecnych partnerów Modivo sprzedażą na platformie
  • w jakim tempie i w jakiej kolejności firma chce wprowadzać nowy koncept w innych krajach
  • w jaki sposób chce na nim zarabiać
  • od czego uzależnia uruchomienie marketplace’u także w Eobuwiu
  • kiedy i gdzie Modivo otworzy kolejne zagraniczne sklepy stacjonarne, łączone z Eobuwiem
  • dlaczego, zdaniem ekspertki, rozwijanie przez Modivo marketplace’u to przyszłościowy kierunek

Modowe zakupy w coraz większym stopniu przenoszą się do internetu. Świadczy o tym m.in. rosnący udział e-commerce w przychodach LPP, największego rodzimego detalisty odzieżowego, oraz ekspresowe tempo wzrostu sklepu internetowego Answear.com.

Dynamika przychodów działającego głównie w sieci Modivo (to również nazwa kontrolowanej przez giełdowe CCC grupy obejmującej też Eobuwie) rosła w ubiegłym roku z kwartału na kwartał, w ostatnim osiągając dynamikę 123 proc. r/r. Przychody Modivo w roku obrotowym 2021/22 (luty-styczeń) wyniosły 0,53 mld zł. To ok. 7 proc. przychodów całej grupy CCC, która w 2025 r. chce przekroczyć 20 mld zł sprzedaży, a udział Modivo zwiększyć do 15-20 proc., co oznacza 3-4 mld zł przychodów marki.

– Powstałe w 2019 r. Modivo rośnie trzycyfrowo i chcemy utrzymać wysokie tempo, w czym wydatnie pomoże nam marketplace. Wiążemy duże nadzieje z jego rozwojem. Będzie stanowił znaczną część przyszłego wzrostu – głównie dzięki poszerzeniu asortymentu odzieży i obuwia, a także wprowadzeniu nowych kategorii. Zakładamy, że przychody z platformy będą stanowiły w 2025 r. już mniej więcej jedną trzecią łącznych obrotów Modivo – mówi Damian Zapłata, prezes Modivo.

Międzynarodowe ambicje:
Międzynarodowe ambicje:
Damian Zapłata odszedł z Allegro, by zastąpić we wrześniu na fotelu prezesa Eobuwia (dziś Modivo) jego założyciela, Marcina Grzymkowskiego. Podkreśla, że to unikatowy projekt na polskim rynku, a do dołączenia zachęciła go możliwość współtworzenia jednej z niewielu rodzimych firm, która jest w stanie osiągnąć duży sukces za granicą. Tempo wdrażania zmian jest zgodne z jego oczekiwaniami – bardzo dynamiczne, jak przystało na e-commerce. W drugim półroczu będzie widać pierwsze rezultaty pracy zespołu pod jego kierownictwem.
Marek Wiśniewski

Marketplace potrzebny do rozwoju Modivo

Na początku 2021 r. spółka, działająca w modelu odkupowania i odsprzedaży towaru, wpadła na pomysł stworzenia dodatkowej platformy i ruszyła z przygotowaniami. Właśnie rozpoczęła testy, a w lipcu planuje uruchomić ją dla klientów w Polsce. Chce zacząć od ok. 50 partnerów, których starannie dobierze, a kolejnych będzie dołączać stopniowo. Uważa, że to świetny moment na start - z kilku powodów.

– Po pierwsze, sprzedawcy chcą działać w takim modelu, o czym świadczy zgłoszenie się do nas ponad tysiąca firm zainteresowanych współpracą. Po drugie, mając w ofercie produkty już ok. 600 marek, chcemy współpracować z mniejszymi brandami, a w tym modelu jest to łatwiejsze – potrzebujemy go więc do dalszego rozwoju. Po trzecie, o tę możliwość pytają nasi dotychczasowi partnerzy. Duże marki będą dalej chętnie dostarczać nam w tradycyjnym modelu bestsellery i nowe kolekcje, a na marketplace’ie mogą oferować te z tzw. długiego ogona, czyli mniej popularne – wylicza Damian Zapłata.

Jako czwarty powód wskazuje możliwość sprawnego powiększenia oferty o zdrowie i urodę oraz wyposażenie wnętrz, bez potrzeby rozszerzenia logistycznych kompetencji. W pierwszym kroku firma zamierza wykorzystywać magazyny swoich partnerów, a w kolejnym nie wyklucza wprowadzenia usług fulfillmentowych.

– Tworząc marketplace, korzystamy z własnych zasobów i rozwiązań dostępnych na rynku. Finansowo inwestycja jest wielokrotnie mniejsza od kosztu postawienia magazynu, jednak pod względem operacyjnym stanowi ogromne wyzwanie. Wymaga odpowiedniego know-how w zakresie zarządzania takim projektem, ale tego na szczęście nam nie brakuje – stwierdza menedżer.

100-125mln zł

Tyle średniorocznie grupa Modivo chce przeznaczać na inwestycje do 2025 r., przy czym w 2022 r. może to być nawet 250-300 mln zł.

Poszerzenie oferty

Agencja badawcza Inquiry podaje, że udział marketplace’ów w światowym rynku e-commerce wynosi już 62 proc., a w najbliższych latach może wzrosnąć do 75 proc. To jeden z powodów, dla których Modivo otwarło się na ten model działalności.

– Przede wszystkim kierujemy się jednak potrzebami klientów. Proces zakupu i zwrotu produktów się nie zmieni, a jednocześnie konsumenci zyskają dostęp do wielokrotnie szerszej oferty. Obecnie mamy w niej ok. 300 tys. SKU [unikatowych pozycji asortymentowych – red.], a w 2025 r. chcemy dojść do 3 mln – możemy zaoferować artykuły dekoracyjne, perfumy, obuwie wegańskie lub odzież od lokalnego producenta. Tradycyjny model działania nas ogranicza, chociażby logistycznie, a planujemy też zwiększyć liczbę marek z 600 do 12 tys., a więc także częstotliwość zakupów i zadowolenie klientów – wyjaśnia Damian Zapłata.

Tłumaczy, że marketplace może być horyzontalny – jak obracające dobrami z wielu kategorii m.in. Allegro i Amazon – lub wertykalny, czyli skoncentrowany np. na modzie. Oferta na platformie przygotowywanej przez Modivo będzie więc w pewnym stopniu podobna do Zalando.

Rozwijanie marketplace’u jest dla nas atrakcyjne przede wszystkim dlatego, że nie wymaga dużych inwestycji logistycznych. Chcąc zwiększyć ofertę dziesięciokrotnie, musielibyśmy też dziesięciokrotnie powiększyć powierzchnię magazynową. Wykorzystując infrastrukturę naszych partnerów, unikamy tak znaczących wydatków.

Damian Zapłata
prezes Modivo

Marketplace nie tylko w Polsce

W ocenie Modivo ten projekt ma międzynarodowy potencjał – firma chce jednocześnie ściągnąć nowych sprzedających do Polski, a polskim pomóc w zagranicznej ekspansji. Działa w 13 krajach i docelowo zamierza wszędzie równolegle rozwijać marketplace. Tempo ekspansji geograficznej będzie zależne od potencjału danego rynku.

– Jesteśmy liderem w regionie CEE [Europa Środkowa i Wschodnia – red.], więc po Polsce chcemy wejść do takich państw jak Czechy, Słowacja, Węgry i Rumunia, ale też do Włoch. Zaczynamy od rodzimego rynku, a w 2023 r. będziemy w stanie uruchomić kilka zagranicznych. Zależy nam też na tym, by sprzedający mogli łatwo wchodzić do kolejnego kraju, dlatego pomagamy w zakresie płatności, rozliczeń czy obsługi klientów w lokalnym języku – mówi Damian Zapłata.

Firma będzie zarabiała na prowizji od transakcji – różnej w zależności od kategorii, ponieważ każda ma własną specyfikę marżową, a długofalowy biznes musi być opłacalny dla wszystkich. Dodatkowe przychody będzie uzyskiwać m.in. z udostępniania narzędzia do pozycjonowania się na jej stronach oraz w wyszukiwarkach. Będzie gotowe pod koniec drugiego kwartału. Spółka oczekuje, że jej partnerzy – także obecni – chętnie z niego skorzystają.

– Rozważamy uruchomienie marketplace’u również w Eobuwiu, z podobnych powodów co w Modivo. Decyzja zależy jednak od tempa rozwoju platformy drugiej z marek. Będziemy na bieżąco analizować, czy lepiej koncentrować się na wprowadzaniu jej w kolejnych krajach, czy na uruchomieniu zbliżonego projektu w Eobuwiu – stwierdza szef Modivo.

Potężni inwestorzy i partnerzy:

Modivo podtrzymuje plan giełdowego debiutu w 2022 lub 2023 r. Rok temu zainwestowały w nie spółki kontrolowane przez rodzimych miliarderów: Zygmunta Solorza i Rafała Brzoskę. Kupiły 10-procentowe pakiety za 500 mln zł, wyceniając Modivo na 5 mld zł. Kilka miesięcy później Softbank, największy fundusz technologiczny świata, podbił stawkę do 6 mld zł. On też zainwestował 500 mln zł.

  • Kapitał pozyskany od inwestorów był kluczowy dla realizacji obecnych planów. Równie ważny jest jednak dostęp do wiedzy, doświadczenia i kontaktów naszych partnerów, którego nie da się kupić. Wspólnie z InPostem wprowadziliśmy w sieci Modivo pierwsze na rynku opakowania zwrotne i pracujemy nad kolejnymi projektami. Rozmawiamy też z jedną ze spółek portfelowych Softbanku o potencjalnej współpracy w Europie Zachodniej, więc możliwości jest wiele mówi Damian Zapłata, prezes Modivo.

Międzynarodowe perspektywy

Spółka uzyskuje większość przychodów z zagranicy, najwięcej z Rumunii i Grecji. Podkreśla, że jako grupa – wraz z Eobuwiem – jest liderem internetowej sprzedaży butów w całym CEE – od Litwy po Grecję. Jej długoterminowym celem jest uzyskanie podobnego statusu na kilkakrotnie większym rynku odzieży. W zagranicznej ekspansji pomoże stworzony właśnie odpowiedzialny za to dział, a także powołanie menedżerów regionalnych, m.in. we Włoszech i w Czechach.

– Szybciej niż w CEE rozwijamy się w Europie Zachodniej, choć baza jest tam niższa. Duży sukces już odnieśliśmy we Włoszech i w Niemczech, a Eobuwie właśnie wystartowało w Austrii [19 kraj marki – red.]. Niemcy to największy rynek w Europie, a Włochy to druga obok Francji kolebka mody. Myślimy też o ekspansji we Francji i na Półwyspie Iberyjskim, jednak to będzie wymagało dodatkowych inwestycji w logistykę. Wartość rynku modowego w samym CEE to ok. 40-50 mld EUR, a w całej Europie ponad 200 mld EUR, więc obecnie nie myślimy o ekspansji poza kontynentem. W tym roku planujemy jeszcze otwarcie Modivo w Łotwie, Słowenii i Austrii – mówi Damian Zapłata.

Grupa jest bardzo zadowolona z efektów rozwoju sieci stacjonarnej, w której upatruje przewagę – ułatwia ona sprawną obsługę zamówień i umożliwia klientom przymierzenie produktów przed opłaceniem zamówienia. Eobuwie ma 29 sklepów w Polsce i jeden w Pradze, uruchomiony w lipcu – w siedmiu z nich mieszczą się jednocześnie przymierzalnie Modivo.

– Jeszcze w tym roku realne jest otwarcie kilku łączonych placówek w zagranicznych stolicach – stawiamy na lokalizacje premium, więc negocjacje są długotrwałe. W pierwszym kroku myślimy o krajach CEE – jak Rumunia, Słowacja, i Węgry – ponieważ dzięki dotychczasowemu doświadczeniu wiemy, że sklepy w takim modelu dobrze się tam przyjmą – informuje menedżer.

Okiem eksperta
Trudne zadanie, ale nagroda duża
Agnieszka Górnicka
prezes agencji badawczej Inquiry
Trudne zadanie, ale nagroda duża

Cała grupa CCC mocno inwestuje w e-commerce, co okazało się szczególnie korzystną strategią w czasie pandemii. Biorąc pod uwagę rozwój marketplace’ów, wszystko wskazuje na to, że uruchomienie tego formatu przez Modivo to przyszłościowy kierunek. Na tym modelu wygrywają wszyscy: sprzedający, kupujący i operatorzy. W pewnym sensie marketplace przypomina galerię handlową – na określonej przestrzeni trzeba tak dobrać sklepy, by ich miks odpowiednio wpisał się w profil odwiedzających. Dzięki efektywnemu wykorzystaniu ruchu można uzyskać łączne przychody przekraczające sprzedaż odrębnie działających sklepów.

Podobnie jak w galeriach prowadzenie marketplace’u ma sens, gdy jest on w stanie zapewnić sprzedawcom odpowiedni ruch. Przed Modivo więc do wykonania nie tyle krok naprzód, ile wręcz skok. W Polsce zdecydowanym liderem e-commerce jest Allegro, na którym w ciągu miesiąca robi zakupy ok. 60 proc. polskich internautów. W przypadku Zalando ten odsetek wynosi 7-8 proc. i w taki poziom powinno mierzyć Modivo. To możliwe – Shopee doszło do podobnego zasięgu w ciągu mniej więcej pół roku.

Polscy detaliści dobrze sobie radzą w Europie Środkowej i Wschodniej, więc i marketplace Modivo może się tam sprawdzić. Trudniejsza, ale z perspektywą większej sprzedaży, będzie ekspansja w Europie Zachodniej. To zupełnie inne rynki, zdominowane przez Amazon, który ma jeszcze mocniejszą pozycję niż Allegro w Polsce. Modivo ma już jednak doświadczenie na tych rynkach, a więc także szansę na osiągnięcie sukcesu. To dobry czas na to, by polscy detaliści zaistnieli na Zachodzie. Handel internetowy stwarza takie możliwości, choć trzeba mieć na uwadze lokalne uwarunkowania.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane