Softbank wchodzi w eObuwie

opublikowano: 04-07-2021, 19:49

Japoński gigant, znany m.in. z inwestycji w Alibabę, wyłoży 500 mln zł na obligacje zamienne na akcje eObuwia. To już trzeci duży inwestor w spółce zależnej CCC

Internetowe ramię giełdowego CCC przyciąga biznesowe tuzy. Grupa obuwnicza ujawniła, że zawarła umowę z japońskim Softbankiem i kontrolowanym przez niego VisionFundem 2, na mocy której największy fundusz technologiczny świata zainwestuje 500 mln zł w eObuwie. Inwestor ma objąć obligacje zamienne na akcje oprocentowane na 6,99 proc. w skali roku.

Podstawowym scenariuszem jest ich automatyczna wymiana na walory eObuwia w momencie, gdy spółka zależna CCC będzie debiutowała na giełdzie (wstępnie planowane jest to na 2022 lub 2023 r.), ale możliwy jest też wykup po 3 latach od emisji lub po 2 latach na żądanie inwestora.

"Długoterminowym celem eObuwie.pl jest wzmacnianie pozycji europejskiego lidera e-commerce w segmencie obuwia i odzieży. Partnerstwo z SoftBankiem wesprze plany spółki dotyczące dalszej ekspansji na nowych rynkach, uruchomienia nowoczesnych centrów logistycznych poza granicami Polski czy rozwoju nowych usług, takich jak marketplace. Inwestycja w eobuwie.pl potwierdza jego silną pozycję na rynku e-commerce i potencjał do przyszłych wzrostów" - podaje CCC w komunikacie prasowym.

Softbank uzyskał też prawo powoływania członka rady nadzorczej eObuwia. Zostanie nim Karol Niewiadomski, dyrektor inwestycyjny w SoftBank Investment Advisers. Dla funduszu technologicznego, który ma do dyspozycji 30 mld USD od inwestorów - przede wszystkim z Bliskiego Wschodu - to pierwsza inwestycja w Polsce. Dla rynku nie jest jednak kompletną niespodzianką - jeszcze w styczniu Reuters donosił bowiem o zainteresowaniu Softbanku eObuwiem.

"Transakcja zapewni właściwy poziom finansowania biznesplanu eObuwie.pl, pozwalającego na przyśpieszenie ekspansji i wzmocnienie fundamentów spółki. Jednocześnie konkluduje to komunikowany wcześniej proces przebudowy oraz wzmocnienia struktury własnościowej eobuwie.pl, poprzedzający przeprowadzenie IPO spółki" - podaje CCC.

Transakcja implikuje wycenę całego eObuwia na 6 mld zł. Tymczasem na zamknięciu piątkowej sesji całe CCC, do którego należy obecnie 75 proc. akcji eObuwia oraz sieć ponad 1 tys. sklepów stacjonarnych było wyceniane na GPW na 6,54 mld zł.

CCC, którego głównym akcjonariuszem jest Dariusz MIłek, wiosną ubiegłego roku czasowo wstrzymało spłatę zobowiązań i ratowało się emisją akcji. Obuwnicza spółka ma jednak w perspektywie solidny zarobek na akcjach eObuwia, w które wchodzono w 2015 r. przy wycenie internetowej spółki na około 175 mln zł. Dziś to ponad 30 razy więcej.

Podczas poniedziałkowej sesji na GPW reakcja rynku na wejście Softbanku była niemrawa - notowania rozpoczęły się na blisko 2-procentowym plusie, ale potem kurs spadał, by w końcówce sesji utrzymywać się na poziomie z piątku.

Okiem analityka
Pozytywna weryfikacja biznesu
Łukasz Wachełko
analityk Wood & Company

Już poprzednim razem jednym r rynkowych faworytów do inwestycji w eObuwie był Softbank i oczekiwano, że wycena spółki wyniesie do 6 mld zł. Gdy do tego nie doszło, a akcje kupili dwaj polscy miliarderzy przy niższej wycenie, dało się odczuć pewne rozczarowanie. Teraz Softbank w końcu w eObuwie wszedł, wycena jest o 20 proc. wyższa niż wcześniej - i zachwytu na rynku wciąż nie ma. Być może to dlatego, że struktura transakcji jest w tym wypadku bardziej skomplikowana i uwagę zwracają odsetki w skali 6,99 proc. rocznie, czyli wysokiej jak na obecne warunki. Trzeba jednak pamiętać, że dług ten będzie podlegał zamianie na akcje, a kluczowa z punktu widzenia inwestora CCC powinna być wycena eObuwia i fakt, że spółka ta - oraz całe CCC, które według moich założeń po ofercie publicznej pozostawi sobie pakiet kontrolny eObuwia - jest partnerem dla największego na świecie gracza na rynku nowych technologii i e-handlu. Wejście Softbanku pozytywnie weryfikuje ten biznes, daje szansę na transfer know-how oraz zwiększa potencjał międzynarodowej współpracy i ekspansji, powinno być więc odbierane pozytywnie.

Transakcja z Sotbankiem to trzeci etap pozyskiwania nowych inwestorów dla eObuwia przed debiutem giełdowym - a jednocześnie pozyskiwania finansowania dla CCC, które zostało mocno dotknięte przez pandemię.

W ostatnich miesiącach po 500 mln zł za 10-procentowe pakiety eObuwia wyłożyło dwóch polskich miliarderów - Zygmunt Solorz za pośrednictwem Cyfrowego Polsatu i Rafał Brzoska, prezes InPostu. Cyfrowy Polsat komunikował wprost, że to dla niego inwestycja finansowa, z której zamierza wyjść przy okazji IPO. Rafał Brzoska swoich zamiarów tak konkretnie nie deklarował.

- Staram się nie komentować transakcji nabycia akcji eObuwia ani żadnej innej z ostatnich lat, ale uważam, że w Polsce jest sporo potencjalnych liderów w skali międzynarodowej, niedocenionych na rynku, i bardzo dobrze, że na pewnym etapie takie firmy pozyskują inwestorów z kraju. Jeśli pyta mnie pan o eObuwie - to jedna z takich firm, traktowana jako poważne zagrożenie przez europejskich gigantów z branży modowej - mówił niedawno Rafał Brzoska w rozmowie z "PB".

Funduszowy wizjoner

Softbank to japoński konglomerat, założony w latach 80. przez Masayoshiego Sona i zajmujący się na początku dystrybucją oprogramowania. Pod koniec lat 90. zaczął inwestować w inne biznesy, wśród których był m.in. chiński Alibaba. Softbank 21 lat temu wyłożył 20 mln USD na akcje chińskiego e-sklepu i wciąż - mimo częściowej redukcji zaangażowania - pozostaje jego największym akcjonariuszem z blisko 25-procentowym pakietem, wartym obecnie ok. 140 mld USD. W 2017 r. Masayoshi Son - występujący już publicznie jako "inwestycyjny wizjoner" - uruchomił Vision Fund, największy fundusz technologiczny na świecie, który zebrał 100 mld USD na inwestycje w start-upy. Pieniądze pochodziły głównie od inwestorów z Bliskiego Wschodu, w tym państwowych wehikułów z Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. W 2020 r. dodatkowe ponad 50 mld USD zebrał Vision Fund 2 (ten sam, który będzie inwestorem eObuwia), choć cele były wyższe. Mimo udanych inwestycji w tak znane firmy, jak Slack czy Uber, Vison Fund ma też na koncie sporo wpadek, z których najgłośniejszą do tej pory było wyłożenie kilkunastu miliardów dolarów na akcje spółki WeWork przed planowaną na końcówkę 2019 r. ofertą publiczną. Do debiutu jednak nie doszło z powodu wątpliwości m.in. co do modelu biznesowego i ładu korporacyjnego, a spółce później dodatkowo zaszkodziła pandemia. WeWork wyceniany jest obecnie przez Softbank na niespełna 3 mld USD wobec prawie 50 mld USD przed debiutem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane