Modlin zarzuca sieć na biura podróży

MAG
15-02-2012, 00:00

Młode lotnisko kusi touroperatorów. Jednak niektórzy z nich nie traktują jego oferty serio.

Po tanich liniach lotniczych WizzAir i Ryanair operacje z Modlina mogą zapowiedzieć biura podróży.

— Lotnisko Warszawa/Modlin prowadzi rozmowy nie tylko z liniami lotniczymi, ale też z touroperatorami działającymi na polskim rynku. Na razie nie doszło do podpisania żadnych porozumień o współpracy. Touroperatorzy, a także czarterowe linie lotnicze, podobnie jak pozostali przewoźnicy, otrzymują od nas propozycje współpracy z możliwością uruchomienia połączeń od drugiej połowy lipca — mówi Edyta Mikołajczyk, doradca zarządu lotniska Modlin. Nie ujawnia szczegółów proponowanej współpracy.

— Myślimy o tym, ale nie podjęliśmy jeszcze decyzji — przyznaje Piotr Henicz, wiceprezes Itaki, największego w Polsce touroperatora, który w tym roku zamierza mieć 550 tys. klientów, 1,35 mld zł obrotu i 40 mln zł zysku brutto. Itaka korzysta z usług zagranicznych linii czarterowych, które nie korzystają w Polsce z bazy technicznej i nie ma dla nich znaczenia, czy lądują na Okęciu czy w Modlinie. Inaczej dzieje się w przypadku linii czarterowych, które na lotnisku Chopina mają bazę, np. polskiego przewoźnika EnterAir, z któregousług korzystają m.in. TUI czy Rainbow Tours. Część touroperatorów jest przeciwna propozycji Modlina. Na razie.

— Nie dostaliśmy propozycji od portu, ale nie rozważamy latania z Modlina w tym roku. W sezonie letnim jest to niemożliwe, bo lotnisko ruszy dopiero w połowie lipca, w zimowym raczej też nie widzę dla nas takiej możliwości — komentuje Maciej Madej z Neckermanna.

— Projekt Modlin obserwuję od kilkunastu lat, bo miałem przyjemność pracować w liniach lotniczych, w tym w LOT. Modlin to taki króliczek, którego wszyscy próbują złapać. Dostaliśmy propozycję, by latać z Modlina. Jednak lotnisko jest jeszcze nieprzygotowane, terminal niegotowy, nawigacja na niskim poziomie, a odprawa ma się odbywać w namiotach. Jeśli Itaka chce odprawiać klientów w takich warunkach, trzymamy kciuki — komentuje Grzegorz Karolewski, dyrektor generalny Oasis Tours. Jego biuro w tym sezonie nie rozważa poważnie Modlina jako alternatywy dla Okęcia. — Może w przyszłym. Jesteśmy zainteresowani taką opcją, jeśli będą dodatkowe zachęty — mówi Grzegorz Karolewski.

Lotniska nagradzają touroperatorów za transport pasażerów. Przewoźnik, który w 2010 r. przewiózł powyżej 80 tys. osób na Lotnisko Chopina, mógł liczyć na maksymalne dofinansowanie rzędu 100 tys. zł, czyli 1,25 zł na osobę.

— Przeniesienie wylotów z Warszawy do Modlina jest możliwe ewentualnie od przyszłego lata. Myślę, że do Modlina nigdy nie przeniosą się wszyscy touroperatorzy. Na jego korzyść może przemawiać cena: czyli taksy i system rabatowy dla przewoźników, ale minusem jest odległość od centrum Warszawy — podsumowuje Maciej Madej.

Linie już walczą

Jako pierwsza loty z Modlina ogłosiła węgierska tania linia WizzAir. Od 18 lipca przenosi wszystkie operacje z lotniska Chopina. Wizz Air szacuje, że dzięki przeprowadzce zmniejszy koszty o 15-20 proc. Ceny biletów mają się zaczynać od 125 zł. Wizz Air przewiózł w 2011 r. 1 mln pasażerów na lotnisko Chopina i był drugim, po LOT, przewoźnikiem. Ryanair, który od kilku lat nie latał z Warszawy, bo Lotnisko Chopina odmówiło tej linii finansowych zachęt, zapowiedział uruchomienie z Modlina 8 kierunków (Budapeszt, Bruksela, Dublin, Londyn, Mediolan, Oslo, Rzym i Sztokholm). Zaczyna 16 lipca. Zamierza przewozić z Modlina 700 tys. pasażerów rocznie. Ceny biletów mają się zaczynać od 99 zł. WizzAir i Ryanair będą konkurować na siedmiu z ośmiu ogłoszonych przez Ryanaira tras (oprócz Dublina — tam WizzAir nie lata).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MAG

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Modlin zarzuca sieć na biura podróży