Modny mężczyzna nosi naszyjnik

Magdalena Mastykarz
opublikowano: 09-06-2016, 22:00

Rynek biżuterii dla panów niemal nie istnieje. Warto więc go stworzyć — zauważyli założyciele jubilerskiej marki Scoreccione

Nisza — to jedno z ważniejszych pojęć w słowniku początkujących przedsiębiorców. Ten, kto ją znajdzie, musi wykonać jeszcze wiele pracy, zanim osiągnie sukces, ale trafnie zidentyfikowana nisza to duży krok w dobrym kierunku. Po latach pracy w branży jubilerskiej swoje miejsce znaleźli Anna i Michael Scoreccione, którzy oferują biżuterię dla mężczyzn.

Udany rebranding
W branży jubilerskiej działają od 2009 r. Początkowo zajmowali się wyłącznie sprzedażą biżuterii polskich projektantów. Z czasem Anna zaczęła tworzyć własne kolekcje, które skierowane były jednak tylko do kobiet. Gdy w jej głowie pojawił się koncept biżuterii dla mężczyzn, postawili wszystko na jedną kartę — przeprowadzili się z Krakowa do Warszawy, zmienili kierunek rozwoju firmy i grupę docelową, przeprowadzili też rebranding, wiążąc nową nazwę marki ze swoim nazwiskiem — Scoreccione.

— Powoli przygotowujemy się też do uruchomienia własnego sklepu internetowego i małego atelier — zapowiadają Anna i Michael Scoreccione, twórcy modnej biżuterii dla mężczyzn. Na razie korzystają z platformy sprzedażowej, współpracy z showroomami i targów mody
Zobacz więcej

NA SWOIM W INTERNECIE:

— Powoli przygotowujemy się też do uruchomienia własnego sklepu internetowego i małego atelier — zapowiadają Anna i Michael Scoreccione, twórcy modnej biżuterii dla mężczyzn. Na razie korzystają z platformy sprzedażowej, współpracy z showroomami i targów mody Marek Wiśniewski

Potwierdzeniem, że idą w dobrym kierunku, były dwa wydarzenia — sesja zdjęciowa, do której zaprosił ich fotograf Arcadius Mauritz, oraz Targi Męskich Gadżetów organizowane w Arkadach Kubickiego w Warszawie w listopadzie 2015 r.
— Zainteresowanie biżuterią dla mężczyzn przeszło wszelkie nasze oczekiwania, a zamówienia posypały się lawinowo. Dziś miesięcznie sprzedajemy 80–100 sztuk biżuterii. Popyt przekracza podaż, ale obecnie wykonuję biżuterię sama, więc nasze możliwości produkcyjne są ograniczone — mówi Anna Scoreccione.

Dla wymagających
To w jej głowie powstają wzory i modele męskiej biżuterii, które następnie trafiają na nadgarstki, palce i szyje modnych panów.
— Inspiracje czerpię z natury, otaczającego mnie świata, z codziennych zdarzeń i własnych przemyśleń. Inspirują mnie także światowe trendy w męskiej biżuterii, które intensywnie śledzę, a które zapewne długo jeszcze nie pojawią się masowo w Polsce — wyjaśnia artystka.
W jej pracowni w Łomiankach powstają bransoletki, naszyjniki, wisiory, pierścionki i sygnety tworzone z kamieni półszlachetnych i szlachetnych, srebra, złota i innych metali. Wszystko od początku do końca wykonywane jest ręcznie.
Jest to zarówno biżuteria typu „fashion” — do codziennego stroju, jak i „style” — do eleganckiego garnituru i na wieczorne wyjścia, w tym również biznesowe.
— Wyróżniliśmy trzy linie produktów: pierwsza skierowana do każdego odbiorcy, druga do bardziej wymagającego klienta, trzecia zaś dedykowana jest panom składającym indywidualne zamówienia, w których tworzeniu sami współuczestniczą — mówi Anna Scoreccione.


Ceny zaczynają się już od 80 zł za podstawowe modele, a kończą na poziomie, który swoimi zamówieniami wyznaczą najbardziej wymagający klienci Scoreccione Jewellery.


Do tej grupy należą zaś nie tylko anonimowi odbiorcy, ale także panowie ze świata biznesu i mediów, w tym znane osobistości, m.in. wokalista Michał Szpak, fotograf Arcadius Mauritz, Maciej Florek — zwycięzca I edycji, a obecnie juror programu „You Can Dance”, czy Kamil Niziński oraz Bartek Aniołkowski — znani modele.
Twórcy marki szeroko promują się w mediach społecznościowych, które stanowią dla nich istotne źródło zamówień. Poza tym ich produkty można kupić w dwóch showroomach w Warszawie (TFH Koncept oraz Zania), na targach modowych oraz poprzez platformę sprzedażową PIQ.

Inwestor poszukiwany
Co jeszcze wydarzy się w niedalekiej przyszłości Scoreccione Jewellery?
— Stopniowo chcemy przechodzić na produkcję własną na każdym etapie. Naszym celem jest również rynek sprzedaży hurtowej B2B, dlatego w najbliższych planach jest wprowadzenie produktów do sieci odzieży męskiej lub innych marek biżuteryjnych o globalnym zasięgu — informuje Michael Scoreccione.
Jeśli ścieżka rozwoju będzie przebiegała zgodnie z założeniami właścicieli, do zespołu Scoreccione Jewellery dołączą nowi pracownicy.


— Szczególnie ważne jest zwiększenie zasobu produkcyjnego, ponieważ skala sprzedaży rośnie lawinowo. Prowadzimy również rozmowy w zakresie wsparcia sprzedażowego i marketingowego, które jest dla nas niezbędne, by rozwinąć markę globalnie — dodaje założyciel firmy.


Aby zrealizować te cele, firma musi ponieść duże koszty, dlatego państwo Scoreccione otwarci są na wsparcie inwestorów. Chcieliby, aby ta pomoc miała wymiar nie tylko finansowy, ale także biznesowy. Docelowo rozwój marki ma ją pozycjonować w segmencie premium i zmienić jej postrzeganie z lokalnej na ogólnopolską, a w niedalekiej przyszłości — europejską

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Mastykarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy