Mogło być lepiej

GAS
opublikowano: 05-01-2006, 00:00

Jaki był rok 2005 dla branży transportowej? Przewoźnicy narzekali na szalejące ceny paliw. Kurierzy cieszyli się ze stałego wzrostu liczby przesyłek.

Rok 2005 był przede wszystkim rokiem konsolidacji. Firma Premium Logistics została przejęta przez FM Logistic (zagraniczne oddziały) i Wincanton (we Francji), UPS przyłączył firmę kurierską Stolica, Kuehne Nagel wchłonął ACR Logistics.

— Najważniejszym przejęciem w Europie była z pewnością fuzja DPWN i Exela, a w Polsce przejęcie CJ International przez grupę Raben. Nie muszę zresztą szukać daleko, bo przecież koniec roku przyniósł wiadomość o rozmowach na temat ewentualnego przejęcia grupy Frans Maas przez DSV — mówi Krzysztof Trześniewski, prezes Frans Maas Polska.

Koszty w górę

Andrzej Szymański, dyrektor handlowy w spółce Dartom, uważa, że ubiegły rok upływał pod znakiem zjawisk negatywnych dla branży TSL, a zwłaszcza dla samochodowego transportu międzynarodowego.

— Pierwszym takim zjawiskiem było wprowadzenie podatku MAUT za korzystanie z autostrad w Niemczech. Kolejne to obniżki cen w transporcie międzynarodowym. Nadpodaż na tym rynku spowodowała konieczność obniżenia frachtów i zmniejszenie rentowności firm transportowych. Branży zaszkodził też, zapoczątkowany już w 2004 r., spadek kursu euro. Na koniec 2005 r. osiągnął on poziom z połowy roku 2002 i był o ponad 1 zł niższy niż w marcu 2004 r. Ponieważ 99 proc. frachtu w transporcie międzynarodowym określonych jest w euro, natomiast płatności dokonuje się w złotówkach — obroty spadają i pogarszają się wyniki finansowe. Na koniec należy wymienić rosnące ceny paliwa — mówi Andrzej Szymański.

Dodaje, że optymistycznym elementem kończącym rok 2005 jest powolny powrót do stanu równowagi.

— Od września zauważyliśmy wzrost frachtów w transporcie międzynarodowym, który powinien się utrzymać również w 2006 r. — przewiduje Andrzej Szymański.

Również Krzysztof Trześniewski podkreśla, że optymizmem napawa to, iż po trzech kwartałach systematycznego wzrostu cen paliw, w czwartym nastąpiła ich stabilizacja, a nawet nieznaczny spadek.

Aleksander Mrozowski, prezes DHL Express, zauważa, że w 2005 r. dał się zaobserwować wzrost znaczenia outsourcingu w małych i średnich firmach, co z kolei korzystnie wpłynęło na branżę TSL.

— Duża dynamika wzrostu rynku usług kuriersko-logistycznych spowodowana została między innymi wejściem Polski do UE oraz wzrostem liczby dostarczanych przesyłek, zarówno krajowych jak i zagranicznych — podkreśla Aleksander Morozowski.

W Polsce działają wszyscy światowi potentaci w branży, w związku z czym należy się spodziewać kontynuacji procesów konsolidacyjnych.

Na polskim rynku działa kilka mniejszych firm kurierskich o dużym potencjale oraz ustabilizowanej pozycji, które mogą być bardzo atrakcyjnymi podmiotami do przejęcia.

— W najbliższych latach na Dolnym Śląsku planowane są duże zagraniczne inwestycje. Będzie to oczywiście miało odzwierciedlenie w koncentrowaniu się w tym rejonie kolejnych centrów dystrybucyjnych — zaznacza Aleksander Morozowski.

Krzysztof Zdziarski, dyrektor generalny UPS Polska, dodaje, że w 2005 r. zdecydowanie szybciej niż dotychczas rozwijały się nowe usługi w logistyce, szczególnie te usprawniające procedury przyjęć i kontroli przesyłek.

— 2006 r. rozpoczął się od kolejnej, częściowej liberalizacji rynku pocztowego. Z pewnością ożywi ona konkurencję w obszarze rynku, na który dotychczas monopol miała Poczta Polska, czyli przesyłek od 50 do 350 g — mówi Krzysztof Zdziarski.

Dobry rok?

Marek Różycki, prezes Masterlink Express, uważa, że 2005 r. był dobry dla branży TSL.

— Największy wzrost odnotowano w dwóch segmentach — międzynarodowych przewozach drogowych oraz tzw. usługach logistycznych o wartości dodanej. Wzrosło też zainteresowanie logistyką kontraktową — zapewnia Marek Różycki.

Niestety, walka cenowa nadal ma negatywny wpływ na branżę. Niektórzy operatorzy zamiast budować jakość oferują dumpingowe ceny, aby w krótkim okresie odnieść korzyści płynące z efektu skali.

— Rezultatem tego typu polityki cenowej jest obniżenie średnich cen w całej branży, na czym tracą wszyscy — podkreśla Marek Różycki.

W 2006 r. dużą dynamikę wzrostu odnotują usługi krajowe, mniejszą zaś ekspresowe przesyłki lotnicze, jak również przesyłki miejskie. Sam rynek będzie wciąż podlegał konsolidacji. Na rynku pozostały jeszcze dwie firmy, które mogą zostać przejęte. Chęci zakupu deklarowali już operatorzy logistyczni i pocztowi.

— Rynek polski ma bardzo duży potencjał. W dalszym ciągu ilość paczek na jednego mieszkańca jest w Polsce kilkakrotnie mniejsza od ilości paczek przypadającej na przykład na jednego Niemca, Brytyjczyka czy Belga. Można się zatem spodziewać rozwoju na poziomie 12-14 proc. rocznie. — opowiada Marek Różycki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: GAS

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Mogło być lepiej