Morgan Stanley traci zapał do polskich obligacji. Na wykresie formacja diamentu

Tyle samo czynników wspiera, jak i szkodzi, polskim obligacjom skarbowym, ocenili w raporcie analitycy banku Morgan Stanley. Analiza techniczna zapowiada jednak narodziny silnego trendu.

Formacja diamentu, widoczna na wykresie rentowności 10-letnich obligacji polskiego skarbu
Zobacz więcej

Formacja diamentu, widoczna na wykresie rentowności 10-letnich obligacji polskiego skarbu pb.pl, Bloomberg

Instytucja wycofała się z zalecenia kupowania obligacji złotowych polskiego skarbu, wskazując na ograniczenie prawdopodobieństwa obniżek stóp procentowych oraz ryzyko związane z projektem przewalutowania kredytów frankowych oraz referendum nad wyjściem Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Według niej obecnie tyle samo czynników wspiera, jak i szkodzi, polskim obligacjom skarbowym.

„Oczekujemy, że w horyzoncie prognozy stopy procentowe pozostaną bez zmian. W drugim kwartale i w kolejnych okresach wzrost musiałby wypaść znacznie poniżej prognoz, żeby umożliwić obniżkę stóp” – napisali w raporcie specjaliści, wycofując się z zapowiedzi obniżki stóp o 50 punktów bazowych, która stanowiłaby dla obligacji wsparcie.

Choć sytuacja techniczna oraz pozycjonowanie inwestorów na rynku są zdrowe, to jednak przeceną obligacji grozi kilka czynników ryzyka, w tym plany przewalutowania kredytów frankowych, brak perspektyw rozwiązania konfliktu wokół trybunału konstytucyjnego oraz niepewny wynik referendum w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, zauważają specjaliści Morgan Stanley.

Paradoksalnie analiza techniczna zapowiada narodziny silnego trendu. Od połowy 2015 r. obawy inwestorów przed polityką nowego – jak wówczas oczekiwano – rządu stopniowo rosły, zwiększając zmienność na rynku obligacji 10-letnich, aż ta kulminowała na przełomie roku w okresie najgorętszych sporów o trybunał konstytucyjny oraz obniżenia polskiego ratingu przez agencję S&P. Teraz jednak wahania rentowności stopniowo spadają, a ich forma przybrała kształt rzadkiej formacji diamentu.

Zgodnie z zasadami analizy technicznej w diamencie energia do wybicia kumuluje się wraz ze stopniowym zawężaniem zakresu wahań, co najczęściej zapowiada początek silnego trendu. O tym, w którą stronę rentowności podążą w kolejnych miesiącach, zdecyduje kierunek wybicia. Zapowiedzią kolejnej hossy na obligacjach będzie zejście rentowności poniżej wsparcia na wysokości 2,86 proc., zapowiedzią powrotu bessy – ich wyjście powyżej oporu leżącego na wysokości 3,13 proc.


Formacja diamentu, widoczna na wykresie rentowności 10-letnich obligacji polskiego skarbu. Źródło: pb.pl, Bloomberg.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu