MSP otworzyło drogę do reformy w PZU

Michał Kobosko
23-09-1999, 00:00

MSP otworzyło drogę do reformy w PZU

Stało się. Ministerstwo Skarbu Państwa udzieliło wczoraj konsorcjum Eureko-BIG BG wyłączności na negocjowanie warunków zakupu 30 proc. akcji PZU. Tym samym jedna z najistotniejszych polskich prywatyzacji zbliżyła się do finału.

CZY MINISTERSTWO podjęło słuszną decyzję? Można powiedzieć, że każdy wybór inwestora jest dobry w porównaniu ze stanem obecnym. Grupa PZU traci rynek i wymaga kuracji (jedynym pozytywnym wyjątkiem jest PTE PZU). A właściciel prywatny jest w stanie reformować firmę odważniej i efektywniej niż Skarb Państwa.

DLACZEGO JEDNAK międzynarodowe Eureko ma być lepszym partnerem niż francuska AXA? Obaj inwestorzy mają na rynku ustalony image: AXA jest postrzegana jako wielki agresywny gracz z ambicjami i możliwościami globalnymi, z kolei Eureko — to luźna konfederacja europejskich firm ubezpieczeniowych z II ligi, z których żadna nie może nawet marzyć o takim udziale we własnym rynku, jaki PZU ma w Polsce.

ZATEM na pierwszy rzut oka, Francuzi byli zdecydowanie lepszym partnerem, i to na nich — mimo niższej oferty cenowej — powinien paść wybór resortu skarbu. A jednak nie wszystko złoto, co się świeci. To, co jest uważane za silną stronę AXA, w tym miejscu i w tym czasie nie musiało stanowić zachęty dla obecnego właściciela PZU. W pewnych warunkach mogło wręcz przekreślić szanse francuskiego giganta.

NIE MA WĄTPLIWOŚCI, że na tak młodym rynku jak nasz wejście Francuzów (lub innej firmy ze światowej czołówki) dałoby im praktycznie pozycję monopolisty. Ponieważ w rękach inwestora znalazłoby się z dnia na dzień ponad 60 proc. rynku majątkowego i życiowego, pozycja AXA byłaby bezkonkurencyjna. Francuzi mogliby dyktować warunki całemu rynkowi, co niekoniecznie byłoby korzystne dla klientów polskiego zakładu. A w końcu PZU ubezpiecza miliony Polaków...

WYBÓR EUREKO oddala takie zagrożenie. Konsorcjum nie jest jednoznacznie postrzegane jako silny partner ubezpieczeniowy, który dążyłby do zdominowania rynku. Ba, przez niektórych analityków Eureko jest wręcz traktowany jako inwestor tymczasowy. Taki, który zreformuje PZU, a następnie wycofa się z zyskiem ustępując pola jednemu z dużych graczy światowych. Biorąc pod uwagę, że własnością Skarbu Państwa pozostanie na razie 70 proc. akcji PZU, taki scenariusz wydaje się całkiem realny.

OCZYWIŚCIE oferta Eureko-BIG BG niesie ze sobą wiele znaków zapytania. Nie wiadomo, w jaki sposób będzie sfinansowany zakup akcji PZU, bo z konsorcjum wycofał się Bank of America. Nie wiadomo też, jaką rolę odegra BIG BG — bank, który nie ma ustabilizowanego akcjonariatu. Trudno wreszcie prorokować, czy Eureko poradzi sobie z uzdrawianiem PZU. Choćby z tych powodów ciekawie będzie usłyszeć, jak MSP uzasadni swoją decyzję. Byłoby bardzo źle, gdyby jedyną przesłankę stanowił dramatyczny deficyt w budżecie państwa.

INTERESUJĄCE JEST także to, w jaki sposób wybór inwestora dla PZU wpłynie na inne sfery polskich finansów. Czy przegrana AXA, która jest mocno zainteresowana polskim rynkiem, nie spróbuje przejąć z rąk Jana Kulczyka kontroli nad Wartą? I co stanie się z fuzją BRE Banku i Banku Handlowego, której warunkom państwowe PZU mocno się sprzeciwia?

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michał Kobosko

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / MSP otworzyło drogę do reformy w PZU