MSZ wysyła polskie firmy w świat

opublikowano: 02-03-2012, 00:00

Wizyty oficjalne z grupami biznesmenów — tak resort spraw zagranicznych chce wspierać biznes. Wiemy gdzie.

Polscy przedsiębiorcy coraz odważniej wychodzą w świat. Jednak — zdaniem Beaty Stelmach, wiceminister spraw zagranicznych — jest wiele rynków, których polskie firmy do tej pory nie brały pod uwagę w ekspansji ze względu na odległość. Resort chce im pomóc odkryć te kraje.

— Jeśli przybliżymy je przynajmniej informacyjnie, wskazując na potencjalne korzyści, jesteśmy w stanie zachęcić polskie firmy do wejścia na nie. W tym roku chcemy skoncentrować nasze działania na Chinach, Indiach, Ameryce Południowej — tu szczególnie Brazylii i Chile, oraz Turcji, nie zapominając też o krajach Zatoki czy odległej Mongolii — wymienia Beata Stelmach.

Chiński wzór

Na ten rok zapowiada wiele wizyt oficjalnych, a każdej ma towarzyszyć grupa firm. Taki model sprawdził się w Chinach po ubiegłorocznej wizycie prezydenta Bronisława Komorowskiego z kilkudziesięcioma firmami. Inwestycję obiecał koncern Sany, kontrakty podpisały KGHM czy Kruk.

— Wczoraj zapadła decyzja, że w Międzynarodowych Targach Poznańskich weźmie udział ponad 300 firm z prowincji Zhejiang. Ich przyjazd do Polski stwarza możliwości do podjęcia znaczącej kooperacji przez producentów polskich, którzy myślą o wejściu na rynek chiński — mówi Beata Stelmach.

Tak silną grupą firmy chińskie pojechały na targi tylko raz — w 2010 r. do Dubaju. Chińczycy są także zainteresowani udziałem partnerów polskich w organizowanych w Hangzhou targach West Lake International Expo i World Leisure Expo.

— Nie ma odwrotu od Chin, powinniśmy teraz stwarzać jak najwięcej okazji do nawiązywania kontaktów przez firmy. W tym roku do Pekinu planuje także wizytę minister Sikorski — mówi Beata Stelmach.

Gdzie jechać

Zapowiada m.in. robocze rozmowy przedstawicieli MSZ w Turcji i kilka wizyt oficjalnych z tego kraju do Polski i rewizytę przedsiębiorców z Indii. W planach jest wyjazd przedstawiciela MSZ do Brazylii.

— Dużą część agendy ma stanowić komponent gospodarczy. Już 15 marca odbędzie się konferencja dotycząca możliwości inwestycyjnych w krajach Ameryki Łacińskiej, w tym Brazylii, Chile, Argentyny i Meksyku organizowana przez nas z ambasadorami tych krajów w Polsce. Organizujemy też dedykowaną misję dla kilku polskich firm, które poprosiły nas o pomoc w wejściu na rynki Chile i Peru — mówi Beata Stelmach.

MSZ nie zapomina też o Rosji.

— Rosja nigdy nie znikła z listy krajów atrakcyjnych do wzajemnych relacji gospodarczych. 19 marca BGK i MSZ organizują dużą konferencję na temat możliwości współpracy gospodarczej. Od 19 do 23 marca odbędzie się cykl spotkań organizowanych przez ambasadę RP w kilku regionach Rosji. Moskwa jest bardzo konkurencyjnym rynkiem, ale w wielu regionach jest dużo większa szansa na wejście polskich firm z technologiami dotyczącymi m.in. oczyszczalni ścieków — uważa Beata Stelmach.

Dyplomata z interesem

Jej zdaniem, dyplomacja ekonomiczna jest przedsiębiorcom bardzo potrzebna. Niedawny kontrakt Bumaru — dostawa 204 wozów zabezpieczenia technicznego WZT-3 za 275 mld USD — to efekt długich zabiegów politycznych.

— Bez wsparcia dyplomacji i osobistego zaangażowania naszego ambasadora w Deli nie byłoby tego kontraktu w tak szybkim terminie — uważa wiceminister Stelmach.

Podobnie zaznacza, że to dzięki dyplomacji ekonomicznej Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych wygrała już kilka przetargów na przygotowanie paszportów biometrycznych czy tachografów, m.in. w Armenii, Azerbejdżanie i Gruzji, a Polski Cukier w drodze prywatyzacji przejął fabrykę w Mołdawii.

Ministerialne wsparcie

Ponad 600 razy MSZ wsparł w 2011 r. polskie firmy działające w prawie 60 krajach. Najczęstsze działania polegały na promocji (45 proc.) i udzielaniu informacji (36 proc.).

W 10 proc., czyli 60 przypadkach, dochodziło do interwencji w przypadku dyskryminacji lub naruszania praw. Chodzi tu o eliminację barier i zagrożeń dla interesów polskich firm za granicą, do których należą niewywiązywanie się z umów, nieprzestrzeganie podpisanych porozumień, dyskryminacja itp. W 2009 r. interwencji dyplomatycznych było 119. W 8 proc. przypadków MSZ wspierał transakcje handlowe lub projekty inwestycyjne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane