Na GPW kolejna próba powstrzymania niedźwiedzi

Wiktor Borowski
opublikowano: 07-11-2008, 07:57

Mimo publikacji wyników przez PKO BP i TVN, to nie one zdecydują o przebiegu dzisiejszej sesji na GPW. Spadkową tendencję może powstrzymać tylko zmiana obrazu na najważniejszych parkietach.

Amerykańskie indeksy, notując  na otwarciu spadki rzędu 0,3-0,9 proc., nie zapowiadały tak głębokiej przeceny, jaka nastąpiła wraz z upływem czasu. W ciągu zaledwie 2 dni udało się inwestorom na Wall Street oddać większość zwyżek osiągniętych przez tydzień. Tym razem to gracze z USA sugerowali się skalą przeceny w Azji i Europie, bo informacje jakie wczoraj dotarły na rynek, nie stanowiły ogromnego balastu do kupowania akcji. Skala obniżki stóp jakie zastosowały EBC, a przede wszystkim Bank of England, jeszcze niedawno potrafiły nakręcić koniunkturę na giełdach, ale tym razem nie wywarło to praktycznie żadnego pozytywnego wrażenia.

Dobrej oprawy nie zrobiła wypowiedź  profesora ekonomii Roberta Halla, członka komisji NBER (National Bureau of Economic Research), która zajmuje się w USA oficjalnym ogłaszaniem recesji. Profesor powiedział, że prawdopodobnie komisja nie zrobi tego do końca roku i poczeka do stycznia, ale jego zdaniem oraz dwóch innych członków NBER, gospodarka amerykańska jest już w recesji. A to wystarczyło, żeby przypomnieć graczom fakt oczywisty o dużych kłopotach gospodarki. Ponownie postraszył też General Motors, który ogłosił, że najbliższe 100 dni zdecydują o przetrwaniu tego symbolu Ameryki i że bez pomocy Waszyngtonu jest to praktycznie niemożliwe. Przedstawiciele trzech samochodowych koncernów zwrócili się późnym wieczorem do władz amerykańskich o pomoc w wysokości 50 mld USD. Trudno sobie wyobrazić, żeby nie dostali oni tego wsparcia, bo ich bankructwo oznaczałoby utratę setek tysięcy miejsc pracy.

Temat recesja i bezrobocie całkowicie przesłonił wyborczy entuzjazm i gracze nie znajdują uzasadnienia do kupowania akcji. W wyniku wyprzedaży w Nowym Jorku  Dow Jones opadł aż o 4,85 proc., a największe straty zaliczyły, wchodzące w jego skład, General Motors, Alcoa i American Exspress. O skali przeceny świadczy to, że wśród wszystkich 30 firm  z tego indeksu nie znalazła się ani jedna, która zakończyła notowania na plusie. Także na 25 spółek o największy wolumenie ze składu S&P500 wszystkie miały kolor czerwony. Na NYSE zaledwie 13 proc. notowanych tam firm finiszowało w zielonej strefie, co jest rzadko spotykanym zjawiskiem.

Trochę lepiej zachowały się indeksy w Sao Paulo, Toronto i Mexico City. Ponownie niewielką przeceną zakończył chilijski indeks IPSA, który wykazuje godną podziwu odporność na zawirowania na rynkach kapitałowych. Od początku czerwca stracił on zaledwie ok.13 proc. Wsparciem dla europejskich inwestorów może być spokojniejsza sesja w Azji, gdzie przeważały wzrosty. Dalekowschodni inwestorzy tym razem nie popadli w panikę. Co prawda japoński Nikkei225 notował kolejny dzień przeceny, ale koreański Kospi urósł o blisko 4 proc., pod wpływem kolejnego, trzeciego już na przestrzeni miesiąca, cięcia stóp procentowych przez bank centralny tego kraju.

Mimo publikacji wyników przez PKO BP i TVN, to nie one zdecydują o przebiegu dzisiejszej sesji na GPW. Spadkową tendencję może powstrzymać tylko zmiana obrazu na najważniejszych parkietach, a tam inspiracji do tego jest niewiele.  Dzisiejsze dane o amerykańskiej  stopie bezrobocia, jakie pojawią się o 14:30 mogą zmienić nieco obraz handlu, ale ważniejsza może być reakcja rynków na spodziewane, fatalne rezultaty, jakimi „pochwali” się Ford i GM.  Wszystko jednak jest w rękach funduszy, które z mozołem kreśliły ostatnie odbicie i trochę zbyt łatwo oddają pole. Może być to ich słabość, ale równie dobrze mogą przejść do kontrataku. Wczorajsze spadki w Europie były raczej przesadzone i inwestorzy chyba nie uwzględnili w nich decyzji EBC i BoE, to może być poważnym wsparciem dla byków.

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Borowski

Polecane