Na tanie połączenia zawsze będzie popyt

MAW
opublikowano: 13-10-2011, 00:00

Okiem eksperta

JAROSŁAW SZTUCKI

dyrektor do spraw sprzedaży i marketingu w Porcie Lotniczym Wrocław

Udział Polski w przewozach tanich linii lotniczych się zmniejszył, co pokazują wyniki ostatnich dwóch lat. Trudno jednak kategorycznie stwierdzić, że przewoźnicy odwracają się od Polski. Obserwujemy stabilizację po okresie szybkiego rozwoju, który doprowadził do bardzo dużego udziału tanich przewoźników w ruchu lotniczym polskich portów regionalnych. Aktualnie to około 60 proc. W innych krajach europejskich ten udział jest prawie dwukrotnie mniejszy. Dlatego tam linie inwestują chętniej. Ponadto inne państwa stwarzają lepsze warunki rozwoju tanich linii. Chodzi zwłaszcza o

kraje stawiające na turystykę: Włochy, Hiszpanię, Grecję. Ich atrakcyjność dla przewoźników wynika ze swobodnego dostępu do mniejszych lotnisk, które są zdecydowanie tańsze, a co za tym idzie bardziej opłacalne dla tanich linii. Ponadto poszczególne regiony zabiegają o przewoźników przez promocję i współpracę z lokalnymi władzami i organizacjami turystycznymi. W Polsce taka współpraca jest sporadyczna. Na razie lotniska są zdane na siebie, a ich największy problem to ceny.

Opłaty nawigacyjne, narzucane przez Polską Agencję Żeglugi Powietrznej, są stosunkowo wysokie, co odstrasza linie lotnicze od dalszej ekspansji na polskim rynku. We Wrocławiu sytuacja wygląda o tyle dobrze, że nasze lotnisko jest tańsze od innych portów i ma bardzo dobrą komunikację z centrum miasta, co sprawia, że liczba połączeń oferowanych przez tanie linie jest spora. Natomiast Lotnisko Chopina w Warszawie, ze względu na swój przesiadkowy charakter, jest znacznie droższe, co powstrzymuje linie niskokosztowe przed ekspansją.

Widać to szczególnie na przykładzie Ryanaira, który ze stolicy nie lata wcale. Na szczęście jest nadzieja, że wkrótce ten problem zostanie rozwiązany, bo w podwarszawskim Modlinie ruszy alternatywne lotnisko, powstające z myślą o tanich przewoźnikach, którzy latają głównie do podmiejskich portów. Pamiętajmy jednak, że Polska to kraj o niskiej elastyczności cenowej, co sprawia, że na tanie połączenia, nawet jeśli są mniej komfortowe od sieciowych, i tak zawsze będzie popyt.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MAW

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Na tanie połączenia zawsze będzie popyt