Nadchodzą automaty, czas na zmianę

Małgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 13-05-2018, 22:00

Prawie połowa menedżerów wierzy, że po 2025 r. roboty zastąpią pracę ludzi. Trzeba się na to przygotować.

70 proc. menedżerów i 80 proc. młodych pracowników cieszy się z nadchodzącej automatyzacji — wynika z badania AT Kearney przeprowadzonego w kilkunastu krajach Europy na grupie 200 osób. Ponad połowa ankietowanych menedżerów wierzy, że roboty zastąpią ich pracę, choć tylko 11 proc. uważa, że stanie się to przed 2025 r. Polscy menedżerowie okazali się jeszcze ostrożniejsi — tylko 8 proc. z nich spodziewa się ich konkurencji aż tak szybko.

— Przedstawiciele pokolenia Y i Z uważają, że digitalizacja to szansa m.in. na zautomatyzowanie powtarzalnych zadań, minimalizację ryzyka błędów i zyskanie więcej czasu na bardziej złożone i kreatywne wyzwania — mówi Marta Szostak, menedżer w AT Kearney.

Digitalizacja i automatyzacja w najbliższych 20 latach w różnym stopniu dotkną różnych branż.

— Usługi, np. handel detaliczny, transport, hotelarstwo i gastronomia, z dużym prawdopodobieństwem zostaną zautomatyzowane. Branże oparte na pracy manualnej lub rutynowych zadaniach skurczą się o 50-60 proc. miejsc. Najmniej narażone na automatyzację są branże technologiczne lub wymagające wielu interakcji osobistych, jak edukacja czy służba zdrowia — uważa Krystian Kamyk, dyrektor w warszawskim biurze AT Kearney.

Dlatego firmy powinny się zmienić.

— Należy dostosowywać modele biznesowe do nasilającej się digitalizacji i automatyzacji, m.in. poprzez przejście ze struktur silnie hierarchicznych na bardziej płaskie, ze sztywnych godzin na elastyczny czas pracy, z powtarzalnych zadań na innowacyjne i kreatywne, z kultury pracy jako jednostka na pracę jako zespół — twierdzi Krystian Kamyk.

Polacy krytyczniej oceniają obecny poziom zaawansowaniatechnologicznego firm, w których pracują, niż respondenci z innych krajów.

— Żaden z polskich menadżerów nie ocenił poziomu swojej firmy jako zaawansowany, a wśród osób z innych krajów zrobiło tak 24 proc. — mówi Anna Wierzbicka, menedżer w AT Kearney.

W porównaniu z kolegami z innych krajów Europy, polscy menedżerowie i bardziej się boją i bardziej chcą automatyzacji. Obawia się jej 15 proc. Polaków i 3 proc. respondentów z innych krajów. Nie może się jej doczekać 38 proc. rodzimych menedżerów i 29 proc. zagranicznych. Polacy, bardziej niż ich odpowiednicy za granicą wierzą, że dzięki niej uda się wyeliminować powtarzalne czynności — 38 do 27 proc., a mniej ufają zwiększeniu wydajności robotów — 19 do 23 proc. 6 proc. z nich uważa, że atutem automatyzacji jest praca 24 godziny na dobę, podczas gdy za granicą takiej korzyści nie dostrzegł ani jeden menedżer. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Kariera / Nadchodzą automaty, czas na zmianę