Najlepsze kampanie marketingu rekrutacyjnego

opublikowano: 23-11-2020, 22:00

Jeśli chodzi o kampanie marketingu rekrutacyjnego, w tym roku bezkonkurencyjne okazały się firmy Schulz brand friendly i Beesafe.

Nagroda główna: Schulz brand friendly

W kwietniu firma Schulz brand friendly postanowiła powiększyć zespół kreatywny. Nie był to dobry moment, bo pandemia koronawirusa i wprowadzone w związku z nią obostrzenia uniemożliwiły przeprowadzenie tradycyjnych rekrutacji, a ich zdalna forma nie była jeszcze normą. Dla firmy brak możliwości osobistego spotkania z osobami kandydującymi do działu kreacji jest sporym problemem. Dlaczego? Świeżo zatrudnieni pracownicy muszą dobrze wpasować się w już istniejący zespół. W dziale kreacji liczą się nie tylko kompetencje związane z danym stanowiskiem. Niezwykle istotny jest rys charakterologiczny kandydata - jego poczucie humoru, wiedza ogólna, wrażliwość estetyczna, odwaga w przełamywaniu barier, niezależność myślenie oraz umiejętność współpracy, odporność na presję, zdolność zaprezentowania swoich pomysłów i elastyczne myślenie.

- Mieliśmy w tym czasie ręce pełne pracy, bo branże, które obsługujemy, bardzo zwiększyły swoją aktywność. Pracując zdalnie dawaliśmy radę, ale wiedzieliśmy, że jest nas za mało. Jedynym rozwiązaniem była zdecydowana i sprawna rekrutacja. Rzucona na spotkaniu kreatywnym muzyka z serialu Twin Peaks dała nam zaczyn do stworzenia kampanii. To był nasz Prozac – mówi Michał Gajewski, dyrektor kreatywny w Schulz brand friendly.

Odważne posunięcie
Odważne posunięcie
- Prawie wszystkie zrekrutowane przez nas osoby to profesjonaliści, którzy zrezygnowali z obecnej pracy i zdecydowali się na zmianę w niepewnych czasach – mówi Michał Gajewski, dyrektor kreatywny w Schulz brand friendly.

Aby zachęcić odpowiednich kandydatów, firma stworzyła surrealistyczne, półtoraminutowe nagranie wideo, które nawiązuje do filmografii Davida Lyncha. Wspomniany serial stał się podstawą kampanii rekrutacyjnej „Maj pracę!”. Została ona oparta na motywie kwitnących kwiatów, co poza znaczeniem dosłownym miało także warstwę metaforyczną – chodzi o rozwój. W rozkwitające kwiaty wkomponowano twarze członków zespołu kreatywnego, do którego firma szukała pracowników. Spot składa się z indywidualnych wypowiedzi przedstawicieli firmy, którzy zapraszają nowe osoby do zespołu. Do tego dodano muzykę stylizowaną na lata 50. Dzięki temu filmowi kandydaci mogli poznać Schulz brand friendly i od razu poczuć, czy będą pasowali do zespołu. Dwutygodniowa kampania pod hasłem #SCHULZrozkwita została uruchomiona w mediach społecznościowych w maju. Akcja miała spory zasięg (761,9 tys. osób). Do firmy wpłynęło 151 aplikacji, z czego 55 osób zaproszono do rekrutacji, a zatrudniono dziewięć.

- Liczba zgłoszeń trochę nas przytłoczyła. Co ciekawe, prawie wszystkie zrekrutowane osoby to profesjonaliści, którzy zrezygnowali z obecnej pracy i zdecydowali się na zmianę w niepewnych czasach. Nasza niskobudżetowa i nieoczywista akcja stała się viralem i była szeroko komentowana oraz nagradzana – mówi Michał Gajewski.

Świeżo zatrudnieni pracownicy wzięli udział w kampanii #SCHULZsiemaplony. Inspiracją do jej stworzenia była seria portretów Giuseppe Arcimboldo, na których przedstawione twarze składały się z elementów martwej natury – owoców i warzyw, czyli zebranych plonów rolnych. To była forma przywitania się nowych pracowników z resztą zespołu.

Wyróżnienie: Beesafe

Start-up z branży ubezpieczeń Beesafe (wcześniej znany jako Sky Distribution) stanął przed nie lada dylematem. Spółka chciała zrekrutować specjalistów - ale czy seniorzy IT będą chcieli zaaplikować do projektu, o którym nic nie wiedzą, i do firmy, o której nie ma informacji w internecie? Nie mogła ona ujawnić zbyt wielu informacji o sobie. Przede wszystkim dlatego, że eksperci IT raczej nie kojarzą Vienna Insurance Group - firmy, która jest jej właścicielem - z wysokim poziomem technologicznym, a ponadto spółka musiała chronić się przed konkurencją, tak, żeby jej pomysł na produkt nie został wykorzystany przez nikogo innego.

Beesafe podejrzewało, że w takiej sytuacji eksperci IT nie będą tłumnie aplikować, postanowiło więc wciągnąć ich do tajemniczej gry. Przygotowana została ukryta rekrutacja w formie video. Film został wyprodukowany w konwencji detektywistycznego kina noir i opowiadał o tym, jak rekruter prowadzony przez menedżera danego działu wyruszył w miasto w poszukiwaniu kandydata. Chodziło o to, żeby skłonić ekspertów do przekazania swoich danych osobowych w zamian za dostęp do oferty pracy i zadania rekrutacyjnego.

Udało się. Akcja prowadzona w social mediach miała zasięg 614 tys. wyświetleń wideo i wizyt na stronie internetowej.

Kapituła Siły Przyciągania doceniła w kampanii przede wszystkim umiejętność zainteresowania potencjalnych kandydatów, bardzo dokładną identyfikację problemu i idealne dostosowanie do sytuacji w celu jego rozwiązania.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane