„Najlepszy moment, by kupować sztukę współczesną”

Teraz jest świetny moment na zakupy sztuki współczesnej, uważa jeden z najbardziej liczących się amerykańskich kolekcjonerów Howard Rachofsky, donosi agencja Bloomberg.

Choć ceny sztuki współczesnej są najwyższe w historii, można znaleźć dużo okazji, zwłaszcza wśród młodszych twórców, uważa Howard Rachofsky. Zdaniem byłego zarządzającego funduszy hedgingowych, który wraz z żoną należy do najbardziej znaczących kolekcjonerów sztuki w USA, za wzrosty cen na rynku odpowiedzialna jest postępująca koncentracja bogactwa w społeczeństwie.

- Po tym, jak kupiłeś trzy domy, dwa jachty i prywatny samolot, tym, co odzwierciedla twój poziom zamożności, jest to, co wisi na twoich ścianach, zwłaszcza jeśli twoi przyjaciele wiedzą, co to jest – powiedział Howard Rachofsky w wywiadzie udzielonym agencji Bloomberg.

Jego zdaniem tylko katastrofalne zdarzenia, takie jak ostatni kryzys na rynku kredytów hipotecznych, mogłyby doprowadzić do zatrzymania zwyżek. Tymczasem niemal równo miesiąc temu Michael Novogratz, szef grupy Fortress Investment, oceniał, że obecny stan rynku sztuki przypomina klasyczną bańkę spekulacyjną. Jak zauważa Howard Rachofsky, najbardziej niedowartościowanym segmentem rynku pozostaje powojenna sztuka japońska. Równie dobrej opinii nie ma jednak o współczesnej sztuce chińskiej.

- Nie rozumiem jej i nie kupuję – uciął Howard Rachofsky.

Początkującym kolekcjonerom radzi, by najpierw zdobyli dobrego doradcę i wynagradzali go w zależności od poświęconego czasu, a nie od wartości zakupionych dzieł.

- Rozejrzyjcie się, nie musicie od razu kupować, ale wyruszcie w podróż – zachęca Howard Rachofsky.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski, Bloomberg

Polecane