Napraw błąd, a kary nie będzie

opublikowano: 03-02-2020, 22:00

Naruszenie przepisów w pierwszych miesiącach prowadzenia firmy nie musi kończyć się grzywną. Pod warunkiem, że nie będzie rażące. Czyli jakie?

Polski ustawodawca postanowił wybaczać pomyłki, za które grożą finansowe sankcje — przede wszystkim tym, którzy mają niewielkie doświadczenie w biznesie. Wprowadził przepisy o tzw. prawie do błędu, z którego od tego roku mogą korzystać osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą.

Błędy i naruszenia popełniane przez przedsiębiorców wynikają często z
niejasności czy wręcz niespójności przepisów, a także odmiennych interpretacji,
np. organów podatkowych. Dzięki nowej regulacji początkujący przedsiębiorcy nie
są narażani na ponoszenie odpowiedzialności spowodowanej niezrozumiałością
przepisów — ocenia Andrzej Dmowski, adwokat z kancelarii Russell Bedford.
Zobacz więcej

NIEJASNE PRZEPISY:

Błędy i naruszenia popełniane przez przedsiębiorców wynikają często z niejasności czy wręcz niespójności przepisów, a także odmiennych interpretacji, np. organów podatkowych. Dzięki nowej regulacji początkujący przedsiębiorcy nie są narażani na ponoszenie odpowiedzialności spowodowanej niezrozumiałością przepisów — ocenia Andrzej Dmowski, adwokat z kancelarii Russell Bedford. Fot. WM

Wezwanie albo oświadczenie

Takie uprawnienie wprowadzono do Prawa przedsiębiorcy. Szczegóły reguluje jego nowy art. 21a. Zgodnie z nim na łagodne traktowanie mogą liczyć osoby wpisane do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEIDG), które naruszą prawo związane z prowadzonym biznesem w jego początkowym etapie, czyli w okresie 12 miesięcy od dnia podjęcia działalności po raz pierwszy, albo ponownie po upływie co najmniej 36 miesięcy od daty jej ostatniego zawieszenia lub zakończenia.

Podjęcie w związku z tym przez organ państwowy postępowania mandatowego albo w sprawie nałożenia administracyjnej kary pieniężnej nie musi jednak zakończyć się jej wymierzeniem. Organ ma najpierw wezwać przedsiębiorcę do usunięcia stwierdzonych nieprawidłowości i ich skutków, jeśli takie nastąpiły. Powinien przy tym wyznaczyć termin na naprawienie sytuacji.

— Termin ten powinien uwzględniać okoliczności konkretnej sprawy, tak aby przedsiębiorca miał realną możliwość naprawienia popełnionego błędu — zwraca uwagę Andrzej Dmowski, adwokat z kancelarii Russell Bedford.

Nie w każdym przypadku przedsiębiorca będzie wzywany do usunięcia naruszeń i ich skutków. W postępowaniu mandatowym funkcjonariusz lub inspektor może odebrać od przedsiębiorcy tylko pisemne oświadczenie, że zostanie to zrobione w wyznaczonym terminie. W „nagrodę” za wywiązanie się z nakazu wskazanego w wezwaniu bądź z zobowiązania złożonego w oświadczeniu organ prowadzący postępowanie powinien odstąpić od nałożenia lub wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej. W wydanej w takiej sytuacji decyzji poprzestanie na odpowiednim pouczeniu przedsiębiorcy.

— Przedsiębiorca nie może zatem zostać ukarany zarówno w postępowaniu przed danym organem, jak i w wyniku przeprowadzonego postępowania sądowego — wyjaśnia adwokat.

Ale może być i tak, że jeżeli przedsiębiorca popełni wykroczenie lub wykroczenie skarbowe, to również bez decyzji urzędowej kara nie będzie mu groziła, gdy tę sytuację naprawi, np. wpłacając zaległy podatek. To oznacza, że prawo do błędu przysługuje także w przypadku dobrowolnego usunięcia naruszenia prawa oraz jego skutków przed wezwaniem organu lub złożeniem pisemnego oświadczenia. Należy jednak o tym powiadomić urząd, składając tzw. czynny żal, na co zwraca uwagę Marta Serafin, doradca podatkowy, współpracująca z firmą inFakt.

Czynny żal nie od dziś

Zawiadomienie o popełnieniu czynu zabronionego, czyli czynny żal, nie jest zresztą zarezerwowany wyłącznie dla początkujących przedsiębiorców. Jest od dość dawna przewidziany np. w Kodeksie karnym skarbowym (w art. 16).

— Istota tego rozwiązania polega na tym, że zwalnia ono osobę winną, tzn. sprawcę, od odpowiedzialności karnej skarbowej. Oznacza to, że postępowanie karne skarbowe nie zostanie wszczęte. Intencją ustawodawcy jest bowiem całkowita niekaralność sprawcy ujawnionego czynu. Czynny żal co do zasady chroni przed negatywnymi skutkami zaniedbań, z tym że czyn zabroniony powinien zostać naprawiony, np. przez złożenie zaległej deklaracji czy uiszczenie podatku — wyjaśnia adwokat Jarosław Ziobrowski, partner w kancelarii Kurpisz i Ziobrowski.

Podkreśla przy tym, że czynny żal można stosować do wszystkich rodzajów przestępstw i wykroczeń skarbowych przewidzianych w Kodeksie karnym skarbowym. Nie ma zatem znaczenia waga naruszonego przez prawo dobra chronionego.

— Czynny żal często bywa mylony z dobrowolnym poddaniem się odpowiedzialności, a są to dwie różne kwestie. Z tego drugiego dobrodziejstwa można skorzystać,gdy już toczy się postępowanie karne skarbowe — dodaje Jarosław Ziobrowski.

Zwraca przy tym uwagę na wyjątki od stosowania obu tych uprawnień. Udzielenie zezwolenia na dobrowolne poddanie się odpowiedzialności jest niedopuszczalne, jeżeli dane przestępstwo skarbowe jest zagrożone karą ograniczenia wolności lub jej pozbawienia albo podlega tylko grzywnie, lecz zostało popełnione w warunkach poczytalności sprawcy ograniczonej w stopniu znacznym lub poczytalności całkowicie wyłączonej.

Chodzi również o sytuację, gdy zgłoszono roszczenie do przedmiotów podlegających przepadkowi, którego nie wycofano do czasu wniesienia aktu oskarżenia do sądu. Z czynnego żalu natomiast nie skorzysta ten, kto: kierował wykonaniem czynu zabronionego, wykorzystał uzależnienie innej osoby od siebie i polecił jej dokonanie takiego czynu zabronionego, zorganizował lub kierował grupą albo związkiem mającym na celu popełnienie przestępstwa skarbowego lub nakłaniał kogoś do takich działań, aby rzucić na niego podejrzenia i skierować przeciwko niemu postępowanie.

Nowa ulga, czyli prawo do błędu, również nie będzie dana w każdym przypadku. Nie mogą na nią liczyć ci, którzy dopuszczą się rażącego naruszenia przepisów prawa. Jednocześnie jednak ustawowo tego pojęcia nie zdefiniowano.

— Wprowadzona regulacja nie przewiduje odpowiedzi w tej sprawie, jest to bowiem klauzula generalna, która pozostawia organowi stosującemu dany przepis pewien luz decyzyjny — mówi przedstawiciel kancelarii Russell Bedford.

Jak wyjaśnia, pojęcie rażącego naruszenie prawa jest pojęciem od dawna zakorzenionym w naszej kulturze prawnej i dotychczas było zawarte w ustawach regulujących wiele ważnych procedur.

cc937a7e-4287-11ea-b77f-2e728ce88125
Puls Firmy
Użyteczne informacje dla mikro-, małych i średnich firm. Porady i przekrojowe artykuły, dzięki którym dowiesz się, jak rozwinąć biznes
ZAPISZ MNIE
Puls Firmy
autor: Sylwester Sacharczuk
Wysyłany raz w tygodniu
Sylwester Sacharczuk
Użyteczne informacje dla mikro-, małych i średnich firm. Porady i przekrojowe artykuły, dzięki którym dowiesz się, jak rozwinąć biznes
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

— Ponieważ prawo do błędów dotyczy nieprawidłowości wykrywanych przez organy administracyjne przed nałożeniem na przedsiębiorcę kary administracyjnej lub mandatu karnego, to do określenia, czy do naruszenia przepisów doszło w sposób rażący, należy posiłkować się wykładnią tego określenia stosowaną przez sądy administracyjne. To znaczy, że rażące naruszenie zachodzi wtedy, gdy czynność przedsiębiorcy pozostaje w wyraźnej i oczywistej sprzeczności z treścią prawa i gdy charakter tego naruszenia powoduje, że owa czynność nie może być akceptowana jako zgodna z istniejącą normą prawną — zwraca uwagę Zofia Gałązka, radca prawny w Grupie Prawnej Togatus.

Nie chodzi przy tym — dodaje — o błędy w wykładni prawa, ale o niedopuszczalne przekroczenie prawa zaistniałe w sposób jasny i niedwuznaczny.

Co na to słownik i sądy

— Biorąc pod uwagę gramatyczną wykładnię terminu „rażący”, wskazać należy, że rażące naruszenie przepisów prawa to takie, które: daje się łatwo stwierdzić, jest wyraźne, oczywiste, niewątpliwe, bezsporne, bardzo duże. Kryterium jest więc oczywistość naruszenia prawa, jego jawność już na pierwszy rzut oka. Nie każde zatem naruszenie prawa ma charakter rażący, które to słowo pochodzi od czasownika razić, czyli kłuć w oczy, negatywnie wyróżniać się z otoczenia, nie zgadzać się z tłem. Podobnie, zgodnie z dotychczasowym dorobkiem orzeczniczym, stwierdzić należy, że „rażący” to czyn dający się łatwo stwierdzić, niewątpliwy i bardzo duży, jak wskazano w wyroku NSA w Warszawie z 20 października 2006 r., o sygnaturze II FSK 113/06 — tłumaczy Andrzej Dmowski.

Wobec tego — jak podkreśla adwokat — rażące naruszenie przepisów prawa odnosi się do najpoważniejszych uchybień, gdy popełniony błąd nie wynika ze zwykłego niedoświadczenia początkującego przedsiębiorcy, a odstąpienie od wymierzenia grzywny czy administracyjnej kary pieniężnej stałoby w sprzeczności z funkcją prewencyjną i wychowawczą takiej kary.

— Prawo do błędu przyznane firmom startującym na rynku wynika z przyjętego założenia, że musi mieć ono charakter ograniczonyczasowo i dotyczyć jedynie początkowego okresu działalności gospodarczej przedsiębiorcy, w trakcie którego powinien on nabrać odpowiedniego doświadczenia i umiejętności praktycznego stosowania przepisów — mówi Jarosław Ziobrowski.

Stosowanie nowego uprawnienia ma zatem chronić początkującego przedsiębiorcę przed karą, ale zarazem prowadzić do usunięcia naruszeń.

— Procedura korzystania z tego przywileju wydaje się prosta do zastosowania — ocenia Zofia Gałązka.

Podobnego zdania jest Andrzej Dmowski. Zwraca uwagę, że nowe przepisy upraszczają procedurę uchylania uchybień popełnionych przez przedsiębiorców oraz zapewniają szybkość usunięcia nieprawidłowości i ich skutków.

— Przedsiębiorca jest bowiem informowany w postanowieniu, na czym polegają stwierdzone naruszenia. Wie zatem, co zrobić, by błąd naprawić. Jest też z góry informowany o terminie, w jakim powinien to uczynić. Jest to o tyle istotne, że nowa regulacja dotyczy początkujących przedsiębiorców, w związku z czym popełniane przez nich naruszenia są spowodowane głównie brakiem odpowiedniej wiedzy i praktyki związanych z prowadzoną działalnością. Nowe uprawnienie ułatwia im zatem prowadzenie biznesu zgodnie z prawem, nie piętnując jednocześnie ich uzasadnionego okolicznościami braku doświadczenia — podkreśla adwokat.

Uważa, że wprowadzone przepisy pozwalają początkującym przedsiębiorcom uniknąć obciążeń finansowych za błędy popełnione na początku prowadzenia działalności, które zwykle są nieintencjonalne. Twierdzi jednak, że wadą nowego uprawnienia jest m.in. przyznanie go wyłącznie przedsiębiorcom wpisanym do CEIDG.

— Nowo założone spółki prawa handlowego nie mają zatem możliwości skorzystania z dobrodziejstwa prawa do błędu. Ponadto warunkiem skorzystania z niego jest wypełnienie wskazań organu — wyjaśnia Andrzej Dmowski.

Tymczasem — jak podkreśla — przedsiębiorcy i organy administracji publicznej niejednokrotnie interpretują przepisy w sposób odmienny, co prowadzi do sporów przed sądami administracyjnymi, nierzadko wygrywanych właśnie przez przedsiębiorców.

Wyłączenia z nowej ulgi

Prawo do błędu nie przysługuje, jeżeli: naruszenie dotyczy przepisów prawa, które zostały naruszone przez przedsiębiorcę w przeszłości lub naruszenie przepisów prawa jest rażące lub nie jest możliwe usunięcie naruszeń przepisów prawa lub gdy wywołały one nieodwracalne skutki lub konieczność nałożenia grzywny w drodze mandatu karnego albo nałożenia lub wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej wynika z ratyfikowanej umowy międzynarodowej albo bezpośrednio stosowanych przepisów prawa UE lub naruszenie przepisów prawa polega na wykonywaniu działalności gospodarczej pomimo braku uzyskania wymaganych prawem koncesji, zezwolenia lub wpisu do rejestru działalności regulowanej lub na działaniu bez uzyskania wcześniejszej zgody, zezwolenia lub pozwolenia właściwego organu na to działanie, jeżeli przepisy przewidują obowiązek ich uzyskania, lub na działaniu niezgodnym z taką zgodą, zezwoleniem lub pozwoleniem, lub przepisy odrębne przewidują nałożenie grzywny w drodze mandatu karnego albo nałożenie lub wymierzenie administracyjnej kary pieniężnej za niewykonanie zaleceń pokontrolnych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu