Następca prawny GIODO ma już swoją ustawę

opublikowano: 16-05-2018, 22:00

Parlament przyjął pierwszy z dwóch aktów związanych z nadchodzącą reformą ochrony danych osobowych. Określa m.in. zasady działania organu nadzoru, ale też część nowych obowiązków pracodawców.

Regulacje dotyczące stosowania monitoringu wizyjnego w miejscu pracy zaczną obowiązywać od 25 maja, czyli wraz z wejściem w życie nowej ustawy o ochronie danych osobowych, przyjętej wczoraj przez Senat. W trakcie prac parlamentarnych dołączono je do tego aktu, aby mogły wejść w życie w tym terminie, czyli z dniem startu unijnej reformy dotyczącej tej ochrony. Podobnie zdecydowano z częścią innych szczegółowych przepisów, tzw. sektorowych, zawartych w projekcie innej, obszernej ustawy dostosowującej polskie prawo z wielu dziedzin do nowych wymagań unijnych. Ta do Sejmu jeszcze skierowana nie została.

Jak wyjaśniał senatorom Marek Zagórski, minister cyfryzacji, decyzja o przeniesieniu niektórych przepisów do ustawy o ochronie danych osobowych dotyczyła spraw uznanych przez resort za pilne, dla których już uzgodniono i dopracowano odpowiednie przepisy. W konsekwencji drugi wspomniany akt z regulacjami sektorowymi nie będzie odnosił się do ok. 200 ustaw (jak jego pierwotna wersja), ale do 130.

W uchwalonej ustawie o ochronie danych osobowych, w części dotyczącej kodeksu pracy, nie ma jednak przepisów dotyczących pozyskiwania danych od kandydatów do pracy i od osób zatrudnionych. Przeniesiono do niej tylko te, które pozwalają pracodawcom na stosowanie monitoringu wizyjnego i kontrolowanie służbowej poczty elektronicznej, czego do tej pory nie regulowało prawo pracy. Jak pisaliśmy w „PB”, pracodawca będzie miał do tego prawo, jeżeli takie działania są niezbędne do zapewnienia bezpieczeństwa pracowników, ochrony mienia lub kontroli produkcji albo zachowania w tajemnicy informacji, których ujawnienie mogłoby narazić przedsiębiorcę na szkodę. Pracownicy muszą być o tym uprzedzeni, a zasady wprowadzania wideokontroli i podglądania e-poczty mają być jasno określone i zawarte np. w regulaminie pracy.

Ustawa, która ma wejść w życie za osiem dni, dostosowuje też do zmian wynikających z unijnego rozporządzenia o danych osobowych (RODO) regulacje dotyczące m.in. samorządów, prawa energetycznego, zatrudniania osób niepełnosprawnych i rejestracji obrazu w szkołach. Wiele nowelizujących przepisów wynika z konieczności uwzględnienia w polskim prawie nowych określeń czy nazewnictwa, jak np. przy odwoływaniu się do obowiązków lub uprawnień związanych z działaniem organu nadzoru. Od 25 maja będzie nim Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych (PUODO), następca prawny Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych (GIODO).

Zgodnie z już uchwalonym aktem, przy prezesie UODO ma działać Rada ds. Ochrony Danych Osobowych — jako organ opiniodawczo-doradczy. Do jej zadań będzie należało m.in. opiniowanie projektów aktów prawnych oraz opracowywanie propozycji rekomendacji określających rozwiązania techniczne i organizacyjne służące bezpieczeństwu przetwarzania danych. Warto przypomnieć, że pomoc przy stosowaniu nowych wymagań będą stanowić kodeksy postępowania, opracowywane w różnych branżach, a zatwierdzane przez szefa organu, którego rolą jest i nadal będzie kontrola przestrzegania przepisów. Będzie on także prowadzić postępowania w sprawie naruszeń. Ustawa wprowadza tryb jednoinstancyjny, czyli bez możliwości odwołania się od postanowienia kończącego badaną sprawę. Przysługiwać będzie skarga do sądu administracyjnego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Następca prawny GIODO ma już swoją ustawę