Nie przepłacaj składki wypadkowej

opublikowano: 28-02-2019, 22:00

Firmy nie zawsze właściwie rozliczają ubezpieczenie wypadkowe. Nadpłaty można odzyskać do kilku lat wstecz — twierdzą eksperci.

Tylko 2 proc. firm w Polsce ma ustaloną minimalną stopę procentową składki odprowadzanej przez pracodawców na ubezpieczenie wypadkowe — wynika z analizy Ayming. Jednocześnie aż 75 proc. przedsiębiorstw płaci ją w zawyżonej wysokości, przez co podnosi swoje koszty operacyjne. Okazuje się, że osoby na stanowiskach decyzyjnych często nie są świadomi nieprawidłowego rozliczania tego ubezpieczenia.

— Z naszego doświadczenia wynika, że składka wypadkowa często traktowana jest przez firmy jako kwestia wyłącznie kadrowo-płacowa, która nie podlega ścisłemu nadzorowi działów finansowych. Przedsiębiorcy nie uznają jej za koszt i tym samym nie wprowadzają tej daniny do ewidencji kosztów i przychodów. Uważają, że jest to należność na rzecz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i jej wysokością nie można zarządzać w takim samym stopniu, jak chociażby kosztem energii elektrycznej — ocenia Piotr Radko, dyrektor linii biznesowej HR Performance w Ayming Polska.

Uważa, że przedsiębiorcy mogą jednak weryfikować obciążenia składką wypadkową i skutecznie ubiegać się o zwrot nadpłat.

— Odzyskaną kwotę można zaksięgować jako pozostałe przychody operacyjne w roku, w którym zostały zrealizowane — podpowiada.

Zmienne składowe

Piotr Radko przypomina, że składka wypadkowa zależy m.in. od liczby zatrudnionych w warunkach zagrożenia i poszkodowanych w wypadkach przy pracy w danej firmie oraz charakteru działalności przedsiębiorstwa i związanej z nią kategorii ryzyka. Wysokość stopy procentowej tej składki waha się od 0,67 proc. do 3,33 proc., a w przypadku niektórych branż, np. górniczej, może osiągnąć nawet 5 proc.

Danina jest w całości opłacana przez pracodawcę i zawiera się w puli kosztów na ubezpieczenia społeczne odprowadzane do ZUS. Choć bywa traktowana jako koszt drugiej kategorii, odprowadzane kwoty często dorównują opłatom ponoszonym z tytułu podatku od nieruchomości czy za energię elektryczną. W przeciwieństwie do innych składek na ubezpieczenia społeczne, ta ma charakter zmienny, co wymaga regularnego monitorowania, czy jej wysokość jest ustalana w prawidłowy sposób.

Według autorów analizy weryfikacja czynników, które wpływają na wyliczenie indywidualnej dla każdego płatnika składki wypadkowej, często pokazuje, że przedsiębiorstwo zawyża opłaty z tego tytułu. Ewentualne nadpłaty można odzyskać do 5 lat wstecz.

Ile zaoszczędzisz

O wysokości składki wypadkowej decydują zatem przede wszystkim warunki, w jakich pracują zatrudnieni. Ważna jest prawidłowa identyfikacja czynników zagrożenia w środowisku pracy i jego ograniczenie. Mniejszą wypadkowość można osiągnąć dzięki prewencji, co sprowadza się m.in. do zapewnienia pracownikom odpowiedniej odzieży ochronnej czy systematycznych szkoleń z zakresu BHP. Warto też zweryfikować, czy dobrze został sklasyfikowany rodzaj prowadzonej działalności.

— W przedsiębiorstwach zatrudniających kilkuset pracowników koszt składki wypadkowej może wahać się co roku od 1 do 2 mln zł. W takich przypadkach obniżenie jej wysokości o zaledwie 0,3 proc. może przynieść roczne oszczędności na poziomie kilkuset tysięcy złotych. Załóżmy, że firma zatrudnia 600 osób, a jej roczny wydatek na ubezpieczenie wypadkowe wynosi 800 tys. zł. Po weryfikacji można obniżyć roczną wysokość składki z poziomu ok. 1,5 proc. do poziomu 1,2 proc., uzyskując nadpłatę sięgającą ok. 200 tys. zł. Stanowi to oszczędności w wysokości 0,4 proc. podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne, ponoszonych corocznie przez firmę — wylicza Piotr Radko.

Jak podkreśla, odzyskanie nadpłaconych kwot może mieć zauważalny wpływ na wynik finansowy firmy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu