Nie tylko dla sprzedawcy

Do niedawna z technologii mobilnych korzystali głównie handlowcy. Dziś może mieć do nich dostęp niemal każdy pracownik

Licząca ponad 50 sklepów sieć Tchibo to jeden z największych dystrybutorów kawy mielonej w Polsce.

Nic dziwnego, że koncern potrzebował narzędzia umożliwiającego optymalizację pracy przedstawicieli handlowych w zakresie zamówień, sprzedaży i zapasów magazynowych. Jednocześnie miał być to system, który usprawniałby działania marketingowe i dostarczał kadrze kierowniczej bieżących informacji z rynku.

Władze spółki uznały, że wszystkie te warunki spełnia instalowana na palmtopach aplikacja Mobile Preselling firmy Asseco Business Solutions (BS), sprzężona z platformą wymiany danych Connector.

I od kilku lat około 80 pracowników kawowego giganta korzysta z tego właśnie rozwiązania.

— Wdrożenie podniosło naszą efektywność w zarządzaniu siecią reprezentantów handlowych. Usprawniło także obieg danych w ramach działań sprzedażowych i okołosprzedażowych — podkreśla Rafał Szkudlarek, administrator systemów wsparcia sprzedaży w Tchibo Warszawa.

— System umożliwia producentowi codzienną analizę rzeczywistej sprzedaży w danym sklepie i natychmiastową ocenę posiadanego przez dystrybutora stanu magazynowego — uzupełnia Marek Jóźwik, menedżer projektu w Asseco BS.

Dla handlowca i jego szefa

Dzięki Mobile Preselling pracownicy terenowi Tchibo mogą w każdej chwili zajrzeć do danych na temat konkretnego klienta i sprawdzić poziom realizacji swych indywidualnych planów sprzedażowych.

Co więcej, program pozwala im tworzyć i wysyłać zamówienia w formie elektronicznej oraz daje dostęp do narzędzi analitycznych. Aplikacja ta jest też pomocą dla kierowników średniego szczebla, którzy mają teraz dużo mniej papierkowej roboty.

Wcześniej sami musieli wprowadzać do komputerów informacje otrzymywane od przedstawicieli handlowych. Teraz wyręcza ich w tym system,przez co mogą więcej czasu poświęcić na działania strategiczne — planowanie lub kontrolę aktywności zespołu.

— To nie koniec korzyści wynikających z zastosowania naszego produktu. Rozwiązanie Asseco BS pozwoliło klientowi podnieść skuteczność marketingową poprzez badanie udziału w rynku, monitorowanie utrzymania standardów korporacyjnych i analizę zebranych danych sprzedażowych. System umożliwił też planowanie działań promocyjnych w sieciach, takich jak organizacja dodatkowych ekspozycji — zachwala Marek Jóźwik.

Minusem systemu wydaje się jednak cena. Rafał Szkudlarek nie chce zdradzić, ile dokładnie kosztował projekt. Niemniej wiadomo, że decydując się na takie wdrożenia, trzeba dysponować nawet setkami tysięcy złotych.

— Wartość takich umów zależy od ich zakresu i czasu, na jaki są zawierane. Wydatki na oprogramowanie czy — ewentualnie — także na sprzęt to dopiero początek. Ważne są również takie pozycje, jak szkolenia pracowników, serwis oraz możliwości rozwijania narzędzia wraz z pojawieniem się w firmie lub na rynku nowych potrzeb i wyzwań — tłumaczy przedstawiciel Tchibo Warszawa.

Komunikacja pod kontrolą

System Assceco BS służy reprezentantom handlowym. I głównie z tą grupą zawodową rozwiązania mobilne kojarzymy.

Tymczasem technologii tych używają już przedstawiciele wszystkich branż, profesji i szczebli zarządzania. Zwłaszcza że wiele firm pozwala pracownikom, by kontaktowali się np. z szefami czy klientami nawet za pomocą prywatnych urządzeń i aplikacji.

— Dzięki smartfonom i laptopom obowiązki służbowe możemy wykonywać w domu lub w podróżny.

I — co równie ważne — wcale nie musi się to wiązać ze spadkiem kontroli menedżerskiej bądź obniżeniem jakości pracy. Przeciwnie — narzędzia mobilne niejednokrotnie zwiększają wydajność — zauważa Mirosław Słowikowski, trener rozwoju zawodowego i coach kadry kierowniczej z firmy TiM Training.

Obserwacje szkoleniowca potwierdzają badania zrealizowane w Polsce pod koniec ubiegłego roku przez Kelly Services, międzynarodowego dostawcę rozwiązań w dziedzinie HR. Prawie 90 proc. respondentów wiąże wzrost swojej produktywności z dostępem do internetu i urządzeń przenośnych. A tylko 1 proc. uważa, że ich efektywność spadła, odkąd mają do tych nowinek dostęp.

Tomasz Miller, menedżer produktu w spółce Jabra, Veracomp, ostrzega jednak, że wielość i różnorodność urządzeń przenośnych może doprowadzić do chaosu informacyjnego w firmie. Chyba że przedsiębiorstwo ma mobilną strategię rozwoju, opartą o unified communications (UC).

Chodzi o integrację wszystkich stosowanych przez personel kanałów komunikacji, takich jak telefony, faksy, e-maile, SMS-y, komunikatory internetowe, przekaz wideo czy możliwość współdzielenia plików. Wszystkie te metody i narzędzia od dawna funkcjonują w firmach, ale z reguły niezależnie od siebie. Ich scalenie w jednolite rozwiązanie oznacza zwiększenie efektywności narzędzi teleinformatycznych, a w rezultacie — wzrost efektywności zatrudnionych.

— Atutem UC jest możliwość zarządzania wszelkimi mediami — od połączeń głosowych poprzez pocztę elektroniczną, po transmisję obrazu, za pomocą wspólnego interfejsu — zaznacza Tomasz Miller.

I dodaje, że technologie mobilne, o ile umie się nimi zarządzać, pozwalają — tak przedsiębiorstwom, jak i pracownikom — prowadzić działalność z każdego zakątka świata.

Nie dość tego — gdy firma się przeprowadza, znika problem nakładów na organizację infrastruktury IT w nowym miejscu. Biura stają się bardziej mobilne i mogą funkcjonować w różnych miejscach, tworząc sieć ściśle współpracujących jednostek.

69

proc.

Taki odsetek polskich przedsiębiorców odnotował wzrost produktywności po wdrożeniu technologii mobilnych — wynika z badania „2012 State of Mobility Survey” firmy Symantec.

41

proc.

Taki odsetek respondentów uważa urządzenia za jedno z trzech największych zagrożeń IT.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Nie tylko dla sprzedawcy