Niemcy jeszcze daleko od pełnego pokrycia dostaw rosyjskiego gazu

Tadeusz Stasiuk, Bloomberg
opublikowano: 23-01-2023, 12:22
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Jeszcze co najmniej kilu lat potrzeba by niemiecka gospodarka stworzyła infrastrukturę, która pozwoliłaby na pełne zastąpienie importu rosyjskiego gazu, informuje Bloomberg.

Krisztian Bocsi/Bloomberg

Agencja powołuje się na szacunki niemieckiego ministerstwa gospodarki. Zakładają one, że dopiero w 2026 r. Niemcy zbudują 56 mld m3 krajowych zdolności importowych skroplonego gazu ziemnego LNG, mniej więcej tyle samo, ile importowały rurociągami z Rosji w 2021 r. Do 2030 roku moce te mają wzrosnąć do 76,5 mld m3,co stanowi około 80 proc. całkowitego zużycia gazu w tym kraju w 2021 r.

Sytuacja jest prawdziwym wyzwaniem, gdyż największa europejska gospodarka w niemal 100 proc. bazowała na dostarczanym z Rosji gazie. Po odejściu od tego źródła musiała ograniczyć ogólną konsumpcję gazu, co ogranicza m.in. produkcję i zwiększyć import z sąsiednich krajów jak choćby z Holandii i Norwegii. Jednak zarówno od strony dostaw, jak i magazynowania nie można mówić o pełnym zaspokojeniu potrzeb.

Na to nakłada się niewystarczająca podaż gazu na światowym rynku, co wiąże się z wysokimi jego cenami.

Niewypowiedziana strategia polega na tym, że Niemcy będą nadal płacić szalone ceny, a inne, mniej bogate kraje odejdą z pustymi rękami – stwierdził Christian Leye, przedstawiciel parlamentarny Partii Lewicy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane