Federalny Urząd Pracy w Norymberdze podał, że liczba bezrobotnych w Niemczech wzrosła w lutym w stosunku do stycznia o 6,2 tys. osób (do 4,296 mln), co stanowi 10,4 proc. osób zdolnych do pracy. W porównaniu z lutym 2001 roku bez pracy było o 183,5 tys. mieszkańców Niemiec więcej. We wschodnich krajach związkowych (była NRD) stopa bezrobocia wzrosła z 19,1 proc. do 19,2 proc., natomiast w dawnej RFN pozostała na poziomie 8,3 proc.
Według europejskiego urzędu statystycznego Eurostat, który opublikował dane o bezrobociu dzień wcześniej, wskaźnik dla Niemiec wyniósł w styczniu 8,1 proc. Różnica ta wynika z różnych sposobów liczenia.
Dla koalicji rządowej SPD-Zieloni kanclerza Gerharda Schroedera wysokie bezrobocie jest poważnym obciążeniem przed wrześniowymi wyborami do Bundestagu. Obejmując urząd w 1998 r. Schroe- der zapowiadał, że chce ograniczyć liczbę bezrobotnych do 3,5 mln. Analitycy podkreślają jednak, że wzrost wskaźników wyprzedzających koniunkturę, szczególnie indeksu nastrojów przedsiębiorców Ifo, może oznaczać, że sytuacja na niemieckim rynku pracy będzie się poprawiać w drugiej połowie tego roku.