Niemcy wystawili do wiatru Aleksandra Gudzowatego

Anna Bytniewska
opublikowano: 24-01-2008, 00:00

E.ON Ruhrgas chce

Los gazociągu Bernau-Szczecin zawisł na włosku

E.ON Ruhrgas chce

„rozwodu” z Bartimpeksem,

który stara się nie przyjmować tego do wiadomości.

Połączenie Polski i Niemiec gazociągiem Bernau-Szczecin, sztandarowy projekt Aleksandra Gudzowatego, właściciela Bartimpeksu, może lec w gruzach. Z konsorcjum IRB chce wycofać się E.ON Ruhrgas, jego drugi 50-procentowy udziałowiec.

Cierpliwość wyczerpana

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że niemiecki koncern gazowy już dwa lata temu wypowiedział umowę Bartimpeksowi, ale strony postanowiły zachować to w tajemnicy. Dziś przedstawiciele E.ON Ruhrgas potwierdzają te informacje.

— Podjęliśmy taką decyzję, kiedy po latach negocjacji PGNiG poinformowało nas, że nie jest zainteresowane odbiorem gazu z Bernau-Szczecin — mówi Paul Wolters, dyrektor E.ON Ruhrgas w Polsce.

Tymczasem PGNiG jest głównym odbiorcą hurtowym gazu w kraju. Bez współpracy z nim E.ON Ruhrgas i Bartimpex nie miałyby komu sprzedać paliwa z Bernau-Szczecin (2,5-5 mld m sześc. rocznie). Co gorsza, w 2006 r. Urząd Regulacji Energetyki cofnął E.ON Ruhrgas koncesję na obrót gazem z zagranicą. Regulator decyzję uzasadnił tym, że firma jej nie wykorzystuje.

Niemiecki potentat gazowy ma teraz inne priorytety. Jest udziałowcem spółki Nord Stream (24,5 proc.), która ma budować gazociąg północny przez Bałtyk, którym rosyjski Gazprom (51 proc. udziałów w Nord Stream) chce tłoczyć gaz do Europy Zachodniej z pominięciem Polski. E.ON Ruhrgas jest też udziałowcem gazociągu OPAL, który buduje Wingas, spółka niemieckiego koncernu BASF, mającego 24,5-procentowy udział w spółce Nord Stream, i Gazpromu.

— Po stronie niemieckiej w znacznej mierze jego trasa pokrywa się z niedokończoną trasą Bernau — Szczecin — dodaje Paul Wolters.

Dogadajmy się

Bartimpex liczy jednak, że Ruhrgas nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.

— Powstał pomysł, by przyłączyć Bernau-Szczecin do gazociągu OPAL, ale to wstępna propozycja — mówi Jan Antosik, wiceprezes Bartimpeksu.

I niejedyna. Pod koniec maja 2007 r. Wingas proponował Polsce, by OPAL łączył się z gazociągiem jamalskim, tłoczącym gaz z Rosji przez Polskę do Niemiec. W takiej sytuacji mógłby on przesyłać rosyjski gaz także z Niemiec do Polski.

— W lutym Ruhrgas zdecyduje, czy nadal jest zainteresowany wykorzystaniem Bernau-Szczecin jako połączenia gazociągowego z Polską. Jeśli nie, gazociąg powstałby jako element krajowego systemu transportu gazu — ocenia Jan Antosik.

Bartimpex upiera się, że umowa z E.ON Ruhrgas nadal obowiązuje. E.ON Ruhrgas jednak chce zakończyć współpracę ze spółką Aleksandra Gudzowatego.

— Proponujemy likwidację IRB i podzielenie trasy gazociągu Bernau-Szczecin. Polski odcinek przejąłby Bartimpex, a niemiecki E.ON Ruhrgas. Takie rozwiązanie nie wyklucza realizacji projektu w innej formie — mówi Paul Wolters.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane