Czytasz dzięki

Niemiecka prasa: porażka chadeków i Merkel, kłopoty z rządem

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 19-09-2005, 09:30

Niemiecka prasa uznała w poniedziałek wynik wyborów za porażkę partii chadeckich i ich kandydatki na kanclerza Angeli Merkel. Komentatorzy przepowiadają trudne negocjacje koalicyjne w sprawie utworzenia nowego rządu.

Niemiecka prasa uznała w poniedziałek wynik wyborów za porażkę partii chadeckich i ich kandydatki na kanclerza Angeli Merkel. Komentatorzy przepowiadają trudne negocjacje koalicyjne w sprawie utworzenia nowego rządu.

    "Wynik wyborów jest klęską chadeków i ich kandydatki na kanclerza" - ocenił dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung". Zdaniem komentatora, trudno było co prawda oczekiwać, że CDU i CSU utrzymają dobry wynik z wiosny tego roku, kiedy w sondażach chadecy zbliżali się wówczas do 50 proc. "Schroeder nigdy nie poddaje się bez walki" - zauważył "FAZ". Jednak nikt nie uważał za możliwe, że chadecy uzyskają wynik dużo gorszy niż w 2002 r. - stwierdził komentator. (CDU/CSU uzyskały w 2002 r. 38,5 proc., obecnie 35,2.)

    CDU/CSU będą miały najsilnejszy klub parlamentarny w nowym Bundestagu. Merkel przyjęła mandat do tworzenia rzadu. Nie oznacza to jednak jeszcze, że zostanie kanclerzem. Schroeder nie poddaje się - czytamy w "FAZ".

    Wynik wyborów jest małą sensacją - napisał "Saechsische Zeitung". CDU/CSU i SPD osiągnęły prawie identyczny wynik. "Dla Angeli Merkel oznacza to klęskę" - ocenia gazeta. Przypomina, że chadecy uzyskali obecnie trzeci od końca wynik w powojennej historii RFN. Komentator uważa, że za słaby wynik odpowiedzialna jest właśnie Merkel. "Pierwsza kobieta w Niemczech" nie potrafiła zrównoważyć popularności Schroedera. "Saechsische Zeitung" przepowiada, że wkrótce rozpocznie się dyskusja o politycznej przyszłości Merkel.

    "Die Welt" uważa, że Niemcy mieli do wyboru "dwie wyraźne oznaczone drogi". "Wybrali trzecią, środkową, która może prowadzić we wszystkich kierunkach, także do ponownych wyborów". Jeszcze nigdy w histori Niemiec prawa do tworzenia rządu nie rościły sobie dwie partie - czytamy.

    Wynik wyborów odzwierciedla stan niemieckiego społeczeństwa- napisał "Koelner Stadt-Anzeiger". Wynik sygnalizuje przepaść między społeczeństwem i politykami. Żadna z partii nie zajęła się na poważnie obawami ludzi.  Możliwa jest obecnie koalicja chadeków i socjaldemokratów pod wodzą Angeli Merkel.

    Porażka Merkel ma polityczne przyczyny - ocenił lewicowy "Taz". Kandydatka sprawiała wrażenie, że chce zmienić system -odejść od "reńskiego kapitalizmu" w stronę państwa będącego "nocnym stróżem" i w stronę prywatyzacji wielu dziedzin życia.  "Merkel nie zauważyła, że reński kapitalizm nie jest socjalistycznym wynalazkiem" - czytamy. Nawet zwolennicy chadecji nie chcą w Niemczech kapitalizmu na wzór XIX-wiecznej Anglii - podkreślił komentator.

    Wynik wyborów pokazuje, żę Niemcy są "zablokowaną republiką" - uważa "Sttutgarter Nachrichten". "Mieszkańcy są zdezorientowani, kraj znajduje się na skraju niezdolności do rządzenia" - stwierdził komentator. To przeciwieństwo oczekiwanego przełom - dodaje. Tworzenie rządu będzie trudne, a nowa koalicja, niezależnie od jej kształtu, będzie skazana na wiele kompromisów. "Nie tak wygląda przełom, który prowadziłby do ożywieniagospodarczego, ograniczenia bezrobocia i stabilizacji finansów" - czytamy w "Sttutgarter Nachrichten".

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane