Nieoczekiwana zamiana miejsc

Obowiązujące od 25 maja unijne Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych (RODO) wprowadziło dużo zamieszania w HR.

Jeden z przykładów podaje Aleksandra Pocheć, ekspertka serwisu rekrutacyjnego Monster Polska: firma nie może pozostawićdanych kandydata do kolejnych rekrutacji, chyba że uzyska na to jego zgodę.

Inna sytuacja: decyzja aplikanta o przekazaniu pracodawcy wielu informacji, np. o certyfikatach językowych, jest dobrowolna. Problem pojawia się, gdy znajomość języków obcych jest konieczna na danym stanowisku. Rekruter może poprosić o takie dane osobę starającą się o pracę, ale musi liczyć się z jej odmową. RODO w pewnym sensie zmienia reguły gry. Wcześniej żądano od kandydata, że opowie o sobie szczegółowo. Teraz takie oczekiwanie byłoby ocenione jako ingerencja w prywatność. Bardziej komunikatywni niż wcześniej muszą być rekruterzy — np. zobowiązani są powiadomić aplikującego, jak długo będą przetwarzane jego dane i kto jest ich odbiorcą.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Firmy / Nieoczekiwana zamiana miejsc