Nieruchomości napędzają ceny stali

opublikowano: 14-01-2020, 22:00

W kwartał pręty podrożały o ponad 10 proc. Stal kupują dystrybutorzy i deweloperzy. Huty czekają na ożywienie w budownictwie infrastrukturalnym

Ubiegły rok był dla hutnictwa słaby. Wzrost cen energii, lawina dostaw z kontyngentów importowych, spowolnienie w budownictwie infrastrukturalnym i kryzys w niemieckiej motoryzacji ograniczyły popyt i doprowadziły do spadku cen na wyroby ze stali. Jednak pod koniec ubiegłego roku klienci ruszyli na zakupy, dzięki czemu ceny dynamicznie zaczęły rosnąć.

Inwestycje na rynku nieruchomości pozwoliły hutnikom nieco
podnieść ceny stali. Jej producenci czekają jednak przede wszystkim na koniec
kryzysu w niemieckiej motoryzacji, licząc, że wówczas znów dostaną wiele
zamówień zza Odry.
Zobacz więcej

NA KRAJ I NA EKSPORT:

Inwestycje na rynku nieruchomości pozwoliły hutnikom nieco podnieść ceny stali. Jej producenci czekają jednak przede wszystkim na koniec kryzysu w niemieckiej motoryzacji, licząc, że wówczas znów dostaną wiele zamówień zza Odry. Bloomberg

— Na początku czwartego kwartału 2019 r. pręty do zbrojenia betonu kosztowały w hutach prawie 1,8 tys. zł za tonę, a w ciągu kwartału podrożały ponad 10 proc. do około 2 tys. zł za tonę — mówi Krzysztof Zoła, członek zarządu Cognoru.

U dystrybutorów trzeba zapłacić za nie nawet 2,17 tys. zł za tonę. Znacząco zdrożały także profile budowlane, blachy konstrukcyjne oraz przeznaczone na pokrycia dachowe itp.

— Pod koniec 2019 r. huty wprowadziły podwyżki. Przed świętami Bożego Narodzenia obserwowaliśmy wzmożone zakupy. Wygląda na to, że magazyny opustoszały i firmy starały się uzupełnić zapasy — twierdzi Stefan Dzienniak, prezes Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej.

Biura i mieszkania

Hutnikom sprzyja łagodna zima. Aura pozwala bowiem na wykonywanie wielu prac budowlanych, zwłaszcza budowy mieszkańi biurowców, do których potrzeba sporo stali.

— Sporo zamówień jest przede wszystkim na pręty zbrojeniowe o małych średnicach wykorzystywane w budownictwie ogólnym, natomiast wyroby o dużych średnicach, potrzebne w segmencie infrastrukturalnym, do budowy mostów czy wiaduktów, nie cieszą się już tak dużym zainteresowaniem — twierdzi Krzysztof Zoła.

Stefan Dzienniak — choć dostrzega poprawę na rynku — nie spodziewa się w pierwszym kwartale rekordów. Wyraźne ożywienie na rynku hutniczym przewiduje dopiero w drugim półroczu. Eksperci budowlani prognozują, że wówczas w fazę realizacji wejdzie sporo kontraktów infrastrukturalnych.

— W drugiej połowie roku nastąpi ożywienie w inwestycjach infrastrukturalnych, natomiast produkcja mieszkaniowa utrzyma obecny wysoki poziom — prognozuje Jan Styliński, prezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa (PZPB).

Cenowa stabilizacja

Związek przedstawił niedawno branżowy raport, w którym, na podstawie danych GUS i PMR, oszacował ubiegłoroczną produkcję budowlano-montażową na 239 mld zł, a tegoroczną prognozował na 249 mld zł. Mimo dziesięciomiliardowego wzrostu, branżowi specjaliści nie spodziewają się jednak znaczących podwyżek cen materiałów i usług.

65937540-8c2f-11e9-bc42-526af7764f64
Nieruchomości
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE
Nieruchomości
autor: Dominika Masajło, Paweł Berłowski
Wysyłany raz w tygodniu
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

— Dynamika produkcji budowlano-montażowej będzie w nadchodzących miesiącach pozostawała pod wpływem trzech czynników. Pierwszy dotyczy wysokiego popytu ze strony prywatnych inwestorów z obszaru budownictwa mieszkaniowego i nieruchomości komercyjnych. Drugi czynnik wiąże się natomiast ze spowolnieniem wzrostu produkcji budowlanej, spowodowanym silnym spadkiem inwestycji w samorządach borykających się z ograniczeniami budżetowymi, utrudniającymi realizację inwestycji. Będzie to szczególnie niekorzystne dla mniejszych firm wykonawczych skoncentrowanych na wykonywaniu usług budowlanych w regionach, a także dla dużych grup budowlanych, które będą zmuszone uzupełnić spadek zleceń od samorządów zamówieniami z innych segmentów rynku — twierdzi Damian Kaźmierczak, główny ekonomista PZPB.

Trzecim wymienianym przez niego czynnikiem wpływającym na wysokość produkcji budowlano-montażowej jest natomiast zapowiadane w drugiej połowie roku ożywienie w segmencie inwestycji infrastrukturalnych.

— W fazę realizacyjną zacznie wchodzić wiele kontraktów drogowych rozstrzygniętych w 2019 r. Na przełomie 2020 i 2021 r. możemy więc spodziewać się kolejnej kumulacji prac na rynku drogowym, jednak zwyżki cen materiałów i usług nie powinny być tak gwałtowne jak poprzednio — uważa Damian Kaźmierczak.

W ostatnich latach kumulacja prac przyczyniała się do gwałtownego wzrostu cen materiałów budowlanych. Z danych podawanych przez Budimex wynika, że od połowy 2016 r. do połowy 2018 r. wyroby stalowe podrożały ponad 60 proc. W 2019 r. zaczęły tanieć, ale w porównaniu z danymi na koniec II kw. 2016 r. i tak były o 45 proc. droższe.

1,8 tys. zł Tyle kosztowała tona prętów w hutach na początku IV kwartału 2019 r…

2 tys. zł …do takiego poziomu jej cena podskoczyła w ostatnich miesiącach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu