Nieruchomości napędzają ceny stali

W kwartał pręty podrożały o ponad 10 proc. Stal kupują dystrybutorzy i deweloperzy. Huty czekają na ożywienie w budownictwie infrastrukturalnym

Ubiegły rok był dla hutnictwa słaby. Wzrost cen energii, lawina dostaw z kontyngentów importowych, spowolnienie w budownictwie infrastrukturalnym i kryzys w niemieckiej motoryzacji ograniczyły popyt i doprowadziły do spadku cen na wyroby ze stali. Jednak pod koniec ubiegłego roku klienci ruszyli na zakupy, dzięki czemu ceny dynamicznie zaczęły rosnąć.

NA KRAJ I NA EKSPORT:
NA KRAJ I NA EKSPORT:
Inwestycje na rynku nieruchomości pozwoliły hutnikom nieco podnieść ceny stali. Jej producenci czekają jednak przede wszystkim na koniec kryzysu w niemieckiej motoryzacji, licząc, że wówczas znów dostaną wiele zamówień zza Odry.
Bloomberg

— Na początku czwartego kwartału 2019 r. pręty do zbrojenia betonu kosztowały w hutach prawie 1,8 tys. zł za tonę, a w ciągu kwartału podrożały ponad 10 proc. do około 2 tys. zł za tonę — mówi Krzysztof Zoła, członek zarządu Cognoru.

U dystrybutorów trzeba zapłacić za nie nawet 2,17 tys. zł za tonę. Znacząco zdrożały także profile budowlane, blachy konstrukcyjne oraz przeznaczone na pokrycia dachowe itp.

— Pod koniec 2019 r. huty wprowadziły podwyżki. Przed świętami Bożego Narodzenia obserwowaliśmy wzmożone zakupy. Wygląda na to, że magazyny opustoszały i firmy starały się uzupełnić zapasy — twierdzi Stefan Dzienniak, prezes Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej.

Biura i mieszkania

Hutnikom sprzyja łagodna zima. Aura pozwala bowiem na wykonywanie wielu prac budowlanych, zwłaszcza budowy mieszkańi biurowców, do których potrzeba sporo stali.

— Sporo zamówień jest przede wszystkim na pręty zbrojeniowe o małych średnicach wykorzystywane w budownictwie ogólnym, natomiast wyroby o dużych średnicach, potrzebne w segmencie infrastrukturalnym, do budowy mostów czy wiaduktów, nie cieszą się już tak dużym zainteresowaniem — twierdzi Krzysztof Zoła.

Stefan Dzienniak — choć dostrzega poprawę na rynku — nie spodziewa się w pierwszym kwartale rekordów. Wyraźne ożywienie na rynku hutniczym przewiduje dopiero w drugim półroczu. Eksperci budowlani prognozują, że wówczas w fazę realizacji wejdzie sporo kontraktów infrastrukturalnych.

— W drugiej połowie roku nastąpi ożywienie w inwestycjach infrastrukturalnych, natomiast produkcja mieszkaniowa utrzyma obecny wysoki poziom — prognozuje Jan Styliński, prezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa (PZPB).

Cenowa stabilizacja

Związek przedstawił niedawno branżowy raport, w którym, na podstawie danych GUS i PMR, oszacował ubiegłoroczną produkcję budowlano-montażową na 239 mld zł, a tegoroczną prognozował na 249 mld zł. Mimo dziesięciomiliardowego wzrostu, branżowi specjaliści nie spodziewają się jednak znaczących podwyżek cen materiałów i usług.

— Dynamika produkcji budowlano-montażowej będzie w nadchodzących miesiącach pozostawała pod wpływem trzech czynników. Pierwszy dotyczy wysokiego popytu ze strony prywatnych inwestorów z obszaru budownictwa mieszkaniowego i nieruchomości komercyjnych. Drugi czynnik wiąże się natomiast ze spowolnieniem wzrostu produkcji budowlanej, spowodowanym silnym spadkiem inwestycji w samorządach borykających się z ograniczeniami budżetowymi, utrudniającymi realizację inwestycji. Będzie to szczególnie niekorzystne dla mniejszych firm wykonawczych skoncentrowanych na wykonywaniu usług budowlanych w regionach, a także dla dużych grup budowlanych, które będą zmuszone uzupełnić spadek zleceń od samorządów zamówieniami z innych segmentów rynku — twierdzi Damian Kaźmierczak, główny ekonomista PZPB.

Trzecim wymienianym przez niego czynnikiem wpływającym na wysokość produkcji budowlano-montażowej jest natomiast zapowiadane w drugiej połowie roku ożywienie w segmencie inwestycji infrastrukturalnych.

— W fazę realizacyjną zacznie wchodzić wiele kontraktów drogowych rozstrzygniętych w 2019 r. Na przełomie 2020 i 2021 r. możemy więc spodziewać się kolejnej kumulacji prac na rynku drogowym, jednak zwyżki cen materiałów i usług nie powinny być tak gwałtowne jak poprzednio — uważa Damian Kaźmierczak.

W ostatnich latach kumulacja prac przyczyniała się do gwałtownego wzrostu cen materiałów budowlanych. Z danych podawanych przez Budimex wynika, że od połowy 2016 r. do połowy 2018 r. wyroby stalowe podrożały ponad 60 proc. W 2019 r. zaczęły tanieć, ale w porównaniu z danymi na koniec II kw. 2016 r. i tak były o 45 proc. droższe.

1,8 tys. zł Tyle kosztowała tona prętów w hutach na początku IV kwartału 2019 r…

2 tys. zł …do takiego poziomu jej cena podskoczyła w ostatnich miesiącach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane