Noble: dynamika i ludzie

Przemek Barankiewicz, CFA
opublikowano: 09-05-2007, 00:00

Private banking i pośrednictwo w jednym to przepis na sukces. Giełda go kupi.

Na warszawski parkiet wybiera się kolejne dziecko Leszka Czarneckiego — Noble Bank. Powodzenie poprzednich pomysłów tego inwestora niemal gwarantuje sukces oferty, choć nie znamy jeszcze jej wielkości. Cele emisji, zaprezentowane w prospekcie, zawierają tylko wolę dokapitalizowania banku. W jakiej wysokości? Dowiemy się w ciągu tygodnia, gdy poznamy cenę maksymalną akcji.

Grupa Noble opiera się na dwóch fundamentach: bankowości prywatnej, skupionej w Noble Banku i Noble Funds TFI, oraz niezależnego doradztwa finansowego, skoncentrowanego w Open Finance. Oba pomysły nie są nowe i sprawdziły się w krajach wysoko rozwiniętych. Na razie sprawdzają się także w wykonaniu przyszłego debiutanta, a jego główną przewagą konkurencyjną — jak w przypadku całego Getin Holdingu — jest kapitał osobowy. Dla inwestorów ważne jest, że GPW wycenia go wyjątkowo wysoko. Dla działalności Noble ważne będzie, by doświadczeni menedżerowie potrafili być zawsze krok przed znacznie większymi konkurentami. Bogacenie się naszego społeczeństwa z jednej strony będzie sprzymierzeńcem Noble. Z drugiej, przyciągnie do Polski silnych rywali, zwłaszcza z krajów anglosaskich i szwajcarskich. W segmencie pośrednictwa rywalizacja nasili się jeszcze wcześniej, wraz z pojawieniem się na naszym rynku niemieckiego AWD. Perspektywy naszego rynku są jednak sprzymierzeńcem Noble. Tym bardziej że za kilka lat rozwinięta sieć grupy stanie się atrakcyjnym kąskiem dla zachodnich gigantów.

Noble będzie pierwszym bankiem debiutującym na GPW od trzech lat, gdy pojawił się na niej PKO BP. Noble to jednak grupa, której nie można kwalifikować nie tylko do dużych, ale nawet do średnich przedstawicieli sektora. I sama do tego nie aspiruje, prowadząc całkiem odmienny typ działalności. W 2006 r. sprzedała produkty i usługi o wartości 3,44 mld zł. W 90 proc. były to jednak produkty obce, a Noble zyskiwał z ich tytułu jedynie prowizje. W tym roku będzie dużo lepiej — po dwóch miesiącach jest już 937 mln zł, o 215 proc. więcej niż przed rokiem. Jednocześnie udział produktów grupy, szczególnie widoczny w produktach inwestycyjnych, wzrósł do 27 proc. Dobrym pomysłem jest przywiązywanie klientów do planów systematycznego oszczędzania. Na koniec lutego już ponad 6 tys. klientów wpłacało tam po blisko 500 zł miesięcznie. Dla strategii banku istotne jest też dopiero raczkujące towarzystwo funduszy inwestycyjnych. W przyszłości opłaty za zarządzanie powinny stanowić istotny — obok przychodów z pośrednictwa finansowego i ze sprzedaży zindywidualizowanych produktów bankowych — element wyników.

Wprawdzie w rynku usług private banking Noble ma skromny udział, ale za to na rynku pośrednictwa finansowego Open Finance, najcenniejszy składnik majątku grupy, walczy z Expanderem o pozycję lidera. Dzię- ki tej spółce grupa sprzedała w 2006 r. ponad 3 mld zł kredytów hipotecznych, więcej niż m.in. Pekao, Kredyt Bank i Santander. Mocne wejście w produkty inwestycyjne sugeruje, że pośrednik poradzi sobie, nawet gdy popyt na mieszkania spadnie.

Po IPO decyzje strategiczne w Noble pozostaną w rękach Leszka Czarneckiego. Jednoczesne notowanie właściciela (Getin Holding) i spółki córki wydaje się nieco dziwnym pomysłem. Warto też czuwać nad tym, by relacje między Noble Bankiem a Getin Bankiem opierały się na rynkowych warunkach. Nie zachwycajmy się też 59 mln zysku netto grupy w 2006 r. Wynik operacyjny o blisko 30 mln zł zawyżył „spadek” (saldo odpisów i rezerw) po Wschodnim Banku Cukrownictwa, poprzedniku Noble Banku. Racjonalna wydaje się wycena grupy na ponad 1,5 mld zł, przy której byłaby ona notowana ze wskaźnikami zbliżonymi do obecnych Getin Holdingu i z premią wobec sektora bankowego na GPW. Z ceny przekraczającej 7 zł za akcję obecni właściciele Noble Banku też powinni być zadowoleni, choć z pierwszych deklaracji wynika, że liczą na dużo więcej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz, CFA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu