Nokaut szuka 35 mln zł

opublikowano: 10-02-2012, 00:00

Grupa wznawia ofertę publiczną. Czy to pierwsza jaskółka, zwiastująca ożywienie na warszawskim parkiecie?

Co nie udało się w grudniu, ma się udać w lutym — Grupa Nokaut powraca do planów giełdowego debiutu. Z oferty chce zebrać 25-35 mln zł, a na parkiecie ma się pojawić do końca pierwszego kwartału.

— Sytuacja na rynku ewidentnie się poprawiła. W przypadku spółek internetowych czas płynie kilka razy szybciej, więc nie mamy na co czekać — mówi Wojciech Czernecki, prezes Nokautu. Nokaut ma nadzieję, że inwestorzy będą się do niego garnąć bardziej niż w grudniu, bo przekroczył prognozy finansowe.

— Mieliśmy 8,1 mln zł przychodów, czyli o 3,8 proc. więcej, niż prognozowaliśmy. Zysk netto wyniósł 2,1 mln zł (4,2 proc. więcej). Gdy dodać do wyników Skąpca.pl i Opineo.pl, które chcemy przejąć za pieniądze z emisji, przychody wyniosły 17,4 mln zł przy prawie 5 mln zł zysku — mówi Wojciech Czernecki.

Nokaut to druga największa porównywarka cenowa w polskim internecie — o fotel lidera walczy z należącym do Allegro Ceneo.pl, a wyprzedza Skąpca, którego ma kupić za gotówkę i akcję. Przejęte serwisy będą — zgodnie z planami spółki — konsolidowane od kwietnia. Na koniec 2012 r. poszerzona Grupa Nokaut ma mieć 24,6 mln zł przychodów i 7,8 mln zł zysku netto.

Głód IPO

Nokaut zaoferuje łącznie prawie 2,6 mln akcji — 80 proc. z nich ma trafić do inwestorów instytucjonalnych. Budowanie księgi popytu i zapisy w transzy detalicznej potrwają od 17 do 21 lutego.

Dzień później spółka ogłosi cenę emisyjną i zacznie zbierać zapisy w transzy dużych inwestorów. Nad wejściem na giełdę intensywnie pracują jeszcze dwie spółki: zajmujące się doradztwem personalnym Work Service i właściciel restauracji Mex Polska. Pierwsza firma chciała zebrać z rynku do 120 mln zł. W połowie grudnia przełożyła zapisy, subskrypcję ma otworzyć 23 lutego.

Ta druga uplasowała ofertę (10 mln zł), ale debiut musiała przełożyć — wysoki kurs euro sprawił, że przestała spełniać kapitałowe wymogi GPW. Z debiutu, połączonego z ofertą publiczną, zrezygnowała w ostatnich miesiącach grupa spółek (patrz ramka), tłumacząc to najczęściej „niekorzystną sytuacją makroekonomiczną i trudną sytuacją na rynkach kapitałowych”. Pod koniec stycznia na GPW pojawił się Bowim, handlujący wyrobami hutniczymi. Spółka nie przeprowadziła jednak IPO, ma to zrobić w drugiej połowie marca.

— Zgodnie z naszym harmonogramem zakładamy ofertę w marcu i na dziś nie planujemy żadnych zmian. Widzimy poprawę koniunktury giełdowej, decydując się na debiut na GPW zakładaliśmy taki scenariusz wydarzeń — mówi Jacek Rożek, wiceprezes Bowimu.

Nokaut Nokautu

Nokaut bierze się do oferty publicznej w chwili, gdy problemy zaczęło sprawiać mu Google — wyszukiwarka, generująca większość wejść na stronę. Google w ubiegłym tygodniu usunęło z wyników wyszukiwania kilkanaście największych polskich serwisów e-commerce (w tym wielką trójkę porównywarek). Powodem było tzw. kupowanie linków — niedozwolone podbijanie wyniku na stronach Google'a.

— W pełni popieramy działania Google'a. Od dłuższego czasu utrzymywałasię patologiczna sytuacja i, tak jak wszyscy, musieliśmy kupować linki, żeby pojawiać się jak najwyżej na stronie wyszukiwarki. Teraz zostanie to ukrócone. Mamy nadzieję, że blokujące nas filtry zostaną zdjęte w najbliższych dniach — mówi prezes Nokautu. Spółka chce też uniezależnić się od największej wyszukiwarki.

— Od 1 marca ruszamy ze współpracą z wp.pl. Zapewni nam to kilkaset tysięcy odsłon miesięcznie. Po stworzeniu kompletnej platformy sprzedażowej użytkownicy będą też częściej wchodzić na nasze strony bezpośrednio, a nie z wyszukiwarki — uważa Wojciech Czernecki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane