Rynek srogo ukarał spółkę za korektę prognoz. Wycena spadła o 2, 8 proc.
Ze skrajności w skrajność — te słowa chyba najlepiej oddają to, co w tym roku dzieje się z Novitą i jej notowaniami. Najpierw była prognoza zakładająca sporą dynamikę przychodów i zysków. Teraz spółka zweryfikowała swoje szacunki i spodziewa się strat. Przy okazji spuściła z tonu, jeśli chodzi o sprzedaż. Podobnie rzecz ma się z kursem. Na początku roku była eksplozja, a potem zjazd.
Nic nie zapowiadało, że zielonogórski producent włóknin nie dotrzyma kroku liderom tegorocznej hossy. Do połowy kwietnia jego akcje lokowały się w ścisłej czołówce najszybciej drożejących (ponad 200 proc.). Zryw kursu należy wiązać z pojawieniem się pod koniec ubiegłego roku w akcjonariacie Krzysztofa Moski. Ten znany inwestor giełdowy posiada też znaczący pakiet Lenteksu. Od razu pojawiły się więc sugestie mówiące o rychłej fuzji obu producentów włóknin. Na razie Lentex nabył w wezwaniu 19,2 proc. akcji Novity i zawarł umowę o współpracy.
To wszystko entuzjastycznie przyjmował rynek, ale sielanka skończyła się pod koniec kwietnia. Wówczas walne zgromadzenie Novity nie zgodziło się na emisję z prawem poboru, za którą optował Lentex. Na wieść o tym już na pierwszej sesji papiery zielonogórskiej spółki staniały ponad 20 proc. Później trend spadkowy był kontynuowany. W rezultacie w ostatnich trzech miesiącach akcje Novity straciły około 40 proc. Być może rozmiary korekty byłyby niższe, gdyby wcześniejszy wzrost kursu opierał się na przesłankach fundamentalnych.
Na dodatek Novicie przydarzyła się kolejna wpadka związana z korektą prognoz. I tu należy się wyjątkowa bura spółce, która już w 2005 i 2006 r. nie potrafiła prawidłowo ocenić swoich możliwości. Wyciąganie wniosków nie jest jednak mocną stroną Novity. Znowu okazało się, że prognozy zostały sporządzone na wyrost. Dwa dni temu nowy zarząd po przeprowadzeniu audytu zdecydował, że zamiast z 4 mln zł zysku netto firma zakończy rok z milionem złotych na minusie. Przychody powinny wynieść 86,1 mln zł, czyli blisko 4 mln zł mniej niż wcześniej prognozowano. Zmiana była spowodowana koniecznością zawiązania rezerw i odpisów aktualizacyjnych zapasów oraz rezerw na należności.
Ale są też dobre wieści płynące z ostatniego komunikatu, w którym spółka mówi o korekcie prognoz. Novita przedstawiła w nim także szacunki na okres od czerwca do grudnia tego roku. Te plany budżetowe zakładają 2,6 mln zł zysku operacyjnego oraz 3,4 mln zł zysku netto. Oby te założenia wreszcie się sprawdziły.