Nowa izba rozliczeniowa obniży ryzyko

Andrzej Stec
30-06-2011, 00:00

Na rynku jest świadomość, że musimy zmienić system zarządzania ryzykiem rozliczeniowym, aby podwyższyć jakość i bezpieczeństwo obrotu papierami wartościowymi — mówi Iwona Sroka, prezes KDPW

Ze struktur KDPW wydzielacie izbę rozliczeniową. To rewolucja, czy tylko niewielka zmiana?

To zmiany bardziej o charakterze rewolucyjnym, niż ewolucyjnym. Następuje rozdzielenie funkcji o różnym poziomie ryzyka, które dotychczas skupione były w jednym podmiocie — KDPW, a więc rozrachunek i centralny depozyt zostanie rozdzielony instytucjonalnie od rozliczania i systemu zarządzania ryzykiem. Dlaczego? Poza regulacjami wyznaczającymi standardy w tym zakresie możemy sobie wyobrazić, że izba rozliczeniowa musi zarządzać ryzykiem nawet w przypadku upadłości jednego z uczestników, natomiast depozyt papierów wartościowych powinien być ze swej natury chroniony i wręcz odseparowany od tego ryzyka. W związku z tym, tworząc strategię KDPW na lata 2010-2013, przyjęliśmy jako priorytet rozdzielenie wymienionych funkcji i utworzenie izby o charakterystyce centralnego kontrpartnera KDPW_CCP powierzając jej zadania z zakresu gwarantowania i rozliczeń transakcji. Głównym zadaniem KDPW_CCP będzie prowadzenie rozliczeń transakcji z zastosowaniem mechanizmów, które pozwalają na systemowe obniżenie ryzyka niewywiązania się stron transakcji ze zobowiązań wynikających z zawartej transakcji.

Proces wydzielenia trwał krótko.

Gdybyśmy spojrzeli na perspektywę prawną, to proces tworzenia CCP należałoby rozpocząć od wprowadzenia do polskiego porządku prawnego, w tym do Ustawy o obrocie, takich pojęć jak nowacja i open offer oraz definicji centralnego kontrpartnera, a następnie dokonać uregulowań na poziomie aktów wewnętrznych. Ta droga byłaby zdecydowanie zbyt długa. Dlatego zastosowaliśmy w KDPW_CCP mechanizm odpowiedzialności gwarancyjnej jednocześnie na podstawie zapisów Ustawy o obrocie powierzając tej spółce wykonywanie czynności z zakresu zadań, o których mowa w art. 48 tej ustawy, a więc wydzielając funkcje rozliczeniowe. Przekazujemy do CCP aktywa wchodzące w skład funduszu rozliczeniowego oraz funduszy zabezpieczających ASO, a z drugiej strony ten podmiot przejmuje prawa i obowiązki wynikające z umów o uczestnictwo. Tym samym uczestnicy rozliczający KDPW stają się uczestnikami rozliczającymi KDPW_CCP w zakresie prowadzenia rozliczeń oraz prowadzenia systemu zabezpieczenia transakcji. Zgodnie z przepisami tej ustawy opracowaliśmy nowe regulacje, któ-re podlegały zatwierdzeniu w UKNF i które będą

obowiązywały od 1 lipca, wcześniej opiniując je w Zespole Doradczym działającym przy KDPW, w skład którego wchodzą przedstawiciele m.in. naszych uczestników takich jak banki, domy maklerskie i emitenci.

Podsumowując: zmieniając regulacje, zrobiliśmy przy stosunkowo najmniejszej linii zmian dla uczestników ogromną zmianę dla rynku, która polega na wydzieleniu podmiotu odpowiedzialnego za rozliczenie i prowadzenie systemu gwarantowania rozliczeń oraz administrowanie zabezpieczeniami.

Po co to wszystko?

Proponowany zakres funkcjonalności wydzielanych z KDPW do izby rozliczeniowej CCP gwarantuje efektywną realizację niezbędnych funkcji charakterystycznych i rekomendowanych dla izb rozliczeniowych. Głównym celem wydzielenia izby jest prowadzenie rozliczeń transakcji z wykorzystaniem nowych mechanizmów, które pozwolą na systemowe obniżenie ryzyka. Będziemy mieć system, który pozwoli na bardziej precyzyjne szacowanie ryzyka. Obniżymy prawdopodobieństwo, że któraś ze stron nie wywiąże się ze zobowiązań wynikających z transakcji. Wspomniana odpowiedzialność gwarancyjna CCP oznacza bezwarunkowe uruchomienie odpowiedzialności CCP, czyli podejmowania określonych w regulaminie działań wraz z moźliwością użycia kapitałów własnych izby, w przypadku niezapłacenia przez konrahenta zobowiązań w terminie wskazanym w transakcji jako data rozrachunku.

Wprowadzacie nowy system gwarantowania rozliczeń.

Do tej pory mieliśmy na rynku kasowym jednostopniowy system, który opierał się na funduszu wzajemnego gwarantowania oraz własną, mniej standardową metodologię obliczeń ryzyka. Nie było indywidualnych depozytów zabezpieczających, tylko solidarny fundusz rozliczeniowy. W momencie upadku jednego z uczestników odpowiedzialność finansową ponosiliby wszyscy.

Teraz wprowadzamy dwustopniowy system — podobny do tego, który obowiązuje już na rynku terminowym. Będą depozyty zabezpieczające, które uczestnicy wpłacą za siebie i swoich klientów. Będzie też fundusz rozliczeniowy.

Nowy system zwiększa zabezpieczenia i tym samym bezpieczeństwo dla transakcji zawieranych na rynku kasowym, a po drugie obniża dla uczestników ryzyko ponoszenia dodatkowych kosztów, jeśli ktoś inny nie wywiąże się z zawartych transakcji lub upadnie. Przechodzimy od zasady solidaryzmu do bardziej zindywidualizowanego modelu funkcjonowania systemu gwarantowania rozliczeń.

Co zmiany oznaczają dla uczestników rynku?

Wprowadzamy międzynarodowy standard zarządzania ryzykiem oparty na metodologii SPAN licencjonowanej od Chicago Mercantile Exchange. To pozwoli efektywniej i precyzyjniej szacować ryzyko.

Na rynku terminowym obciążenia będą takie same bądź nawet mniejsze. Na rynku kasowym muszą wzrosnąć, bo pojawią się depozyty zabezpieczające. Zależą one od wielkości zobowiązań uczestników i sytuacji rynkowej. Inaczej będzie w przypadku dużych wahań na rynkach, a inaczej przy niskiej zmienności cen.

Od stycznia testujemy nowy system z naszymi uczestnikami. Prowadzimy testy, które pokazują, jakie musimy zgromadzić środki w systemie gwarantowania rozliczeń, aby pokryć ewentualną upadłość największego uczestnika albo dwóch mniejszych kolejnych, co wyznaczają standardy znajdujące odbicie w regulacjach europejskich. Banki i domy maklerskie widzą codziennie, ile musieliby wpłacać do systemu. Na rynku jest świadomość, że musimy system gwarancyjny zmienić, aby podwyższyć jakość i bezpieczeństwo oraz konkurencyjność rynku.

A co z derywatami OTC?

Za dwa lata zacznie nas obowiązywać rozporządzenie europejskie tzw. EMIR. Chodzi o rozliczanie instrumentów pochodnych na rynku OTC. EMIR zakłada, że powinny rozliczać je izby typu CCP. Nie jest możliwe, aby przygotować się na to z dnia na dzień.

Wspomniany dokument zawiera wymogi, które stawiane są izbom rozliczeniowym. Do 2012 roku będziemy musieli uzyskać tzw. autoryzację jako kwalifikowane CCP przez UKNF. W systemie rozliczeń musimy mieć zasoby, które pozwolą pokryć upadek jednego największego uczestnika lub drugiego i trzeciego.

Do II poł. 2014 r. chcielibyśmy stopniowo dojść do parametrów stosowanych przez największe izby rozliczeniowe. Wyższe parametry będą niestety oznaczały, że w systemie gwarancyjnym będzie musiało się znaleźć więcej zabezpieczeń. To jednak oznacza, że będzie większe zaufanie na rynku, że przyjdą do nas nowi zagraniczni uczestnicy.

Będziemy podwyższać kapitały własne izby. W tej chwili podwyższyliśmy je do 100 mln zł. To już jest znaczna kwota i poziom adekwatny do aktualnego rozwoju polskiego rynku. Będziemy ten poziom dostosowywać do rynku w oparciu o analizy i stress testy.

Ile kosztuje nowa izba?

Staramy się to robić po jak najniższych kosztach. Izba będzie korzystać z infrastruktury Depozytu. Wydzielamy tylko niezbędne zasoby i zespół operacyjny. Obsługa informatyczna, administracyjna, księgowa, promocyjna będzie prowadzona przez KDPW. Zarząd będzie ten sam w KDPW i KDPW_CCP.

Jakieś nowe projekty?

Wydzielenie izby to znaczący krok dla KDPW i całego polskiego rynku kapitałowego. Dla nas to jednocześnie początek zmian rozwojowych. Kolejny projekt o istotnym znaczeniu to model pożyczek papierów wartościowych dla naszych uczestników. Stworzymy możliwość rozliczania pożyczek rynkowych, co poprawi płynność i ożywi krótką sprzedaż. Projekt powinniśmy sfinalizować w I poł. 2012 roku.

Pracujemy też, aby od połowy 2012 roku wydzielona izba, która w tej chwili większość pracy będzie wykonywać dla transakcji w obrocie zorganizowanym, obsługiwała transakcje zawierane między bankami. Mamy model, który przedyskutowaliśmy już z największymi bankami. Pracujemy nad rozwiązaniami technologicznymi.

Chcemy wyjść za granicę, aby świadczyć usługi na rynku, gdzie nie ma centralnego kontrpartnera. W Europie Środkowo-Wschodniej są tylko trzy takie podmioty: w Budapeszcie, w Wiedniu i teraz już w Warszawie. Nasza izba będzie rozliczać pięć razy więcej transakcji na rynku terminowym i dwa razy więcej na rynku kasowym, niż w Wiedniu i Budapeszcie łącznie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Andrzej Stec

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Nowa izba rozliczeniowa obniży ryzyko