Nowoczesna infrastruktura rozwinie Polskę

Materiał partnera: Krajowa Izba Gospodarcza
opublikowano: 06-07-2017, 22:00

Przedstawiciele różnych dziedzin, m.in. edukacji, przemysłu, ochrony zdrowia, bankowości, nauki i administracji państwowej dyskutowali na temat infrastruktury cyfrowej oraz jej znaczenia dla gospodarki

— Światłowód, światłowód, światłowód — tak trzy główne cele Orange Polska określił Jean- Franćois Fallacher, prezes tej spółki. W latach 2016-18 inwestycje Orange w rozwój sieci światłowodowej w Polsce wyniosą nawet 2,2 mld zł. Dotychczas firma objęła jej zasięgiem 1,7 mln gospodarstw domowych. Do końca 2018 r. może to być nawet 3,5 mln. Celem jest zapewnienie dostępu do światłowodu jednej czwartej gospodarstw w Polsce. — Podpisaliśmy porozumienie dotyczące udziału w Programie Operacyjnym Polska Cyfrowa. Orange jest jednym z głównych inwestorów w tym przedsięwzięciu i zapewni dostęp do światłowodu 264 tys. gospodarstw domowych, przeznaczając na ten projekt 220 mln zł — powiedział Jean- Franćois Fallacher. Zapewnił, że w światłowodzie widzi przyszłość gospodarki.

GOTOWI NA INNOWACYJNOŚĆ: Uczestnicy dyskusji w 
Ministerstwie Rozwoju zgodzili się, że dzięki świetnej kadrze 
specjalistów oraz wrodzonej innowacyjności Polaków mamy szansę stać się 
pełnoprawnym uczestnikiem czwartej rewolucji przemysłowej. [
Zobacz więcej

GOTOWI NA INNOWACYJNOŚĆ: Uczestnicy dyskusji w Ministerstwie Rozwoju zgodzili się, że dzięki świetnej kadrze specjalistów oraz wrodzonej innowacyjności Polaków mamy szansę stać się pełnoprawnym uczestnikiem czwartej rewolucji przemysłowej. [ Fot. Natasza Młudzik

— Internet to autostrada cyfrowa, którą Polska może dojechać do sfery innowacyjności. Światłowód pomoże jeszcze lepiej wykorzystać potencjał, jaki drzemie w Polakach. Ten potencjał energii, know-how, entuzjazmu i woli dostrzegłem, kiedy tu przyjechałem — podsumował prezes Orange Polska.

Cele społeczne

Andrzej Arendarski, przewodniczący Rady Krajowej Izby Gospodarki Cyfrowej (KIGC), podkreślił, że nie ma dziedziny przemysłu czy usług, które mogłyby się rozwijać bez dostępu do internetu i wykorzystania aplikacji.

— Na co dzień jesteśmy bombardowani nowymi rozwiązaniami. Rozwój szerokopasmowego internetu, 5G, Industry 4.0, itd. dają szansę skokowego nadrobienia zaległości, jakie jeszcze mamy w stosunku do najbardziej rozwiniętych krajów. Technologie cyfrowe stanowią napęd, który pozwoli Polsce wydostać się z pułapki średniego dochodu. To także droga do rozwiązania wielu problemów społecznych, które nas trapią — tłumaczył Andrzej Arendarski. Podkreślił, że jeśli Polska rozwinie technologie, które pociągną gospodarkę i znajdzie się na takim poziomie jak reszta UE, to może uda się zatrzymać w kraju młode pokolenie.

— Cieszę się, że administracja stanęła na czele tego marszu ku nowoczesności i buduje szerokie koalicje firm, organizacji i instytucji — podsumował Andrzej Arendarski.

Uzależnienie od technologii

— Na obecnym etapie infrastrukura cyfrowa jest drugą (po energetyce) krytyczną dziedziną dla funkcjonowania społeczeństwa — otworzył swoją prezentację Przemysław Kuna, wieceprzewodniczący Rady Krajowej Izby Gospodarki Cyfrowej. Przedstawił on dziedziny, dla których infrastruktura cyfrowa jest podstawą dalszego rozwoju. Wymienił systemy wojskowe, które mogą służyć również zastosowaniom cywilnym. Jako przykład podał mobilne systemy rozpoznania, oparte na urządzeniach bezzałogowych, które mogą być wykorzystane w ratownictwie i zarządzaniu kryzysowym. Do takich dziedzin zaliczył także oprogramowanie specjalistyczne dla firm i ochronę danych osobowych. Następnie wiceprzewodniczący KIGC wymienił rozwiązania kosmiczno-lotnicze, jak m.in. telekomunikacja satelitarna, nawigacja, lokalizacja. Dalej telemedycynę, czyli zapewnienie ciągłości opieki dzięki innowacyjnym rozwiązaniom umożliwiającym diagnostykę, poradnictwo i udział na odległość w wykonywanych zabiegach. Przemysław Kuna mówił też o Smartgrid, czyli inteligentnych sieciach energetycznych, łączących dystrybucję energii z technologiami telekomunikacyjnymi. Zapewniają one komunikację uczestników sieci i pozwalają na zdalny pomiar parametrów energii. Jednocześnie służą optymalizacji i obniżaniu kosztów energii. Kolejna dziedzina oparta na cyfryzacji to smart city — cyfryzacja przestrzeni miejskich, komunikacja osób i maszyn w przestrzeni publicznej oraz integracja sieci miejskiej z osobistymi urządzeniami mobilnymi. Cyberbezpieczeństwo jest sferą krytyczną, bo dotyczy bezpieczeństwa narodowego, obrotu gospodarczego i komunikacji. Jak zauważył Przemysław Kuna, nie trzeba zmasowanego ataku, żeby sparaliżować miasto. Wystarczy zakłócić pracę sygnalizacji świetlnej. Oczywiście dla przyszłości i rozwoju naszego społeczeństwa strategiczne znaczenie ma edukacja cyfrowa. Do realizacji tego zadania niezbędna jest budowa łączy szerokopasmowych, prowadzących do szkół. Jak zauważył w dyskusji Tomasz Łukawski, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 3 im. Małego Powstańca w Ząbkach, członek zespołu Lidera Cyfryzacji Ministerstwa Cyfryzacji, kiedy w szkole rozlegnie się dzwonek i jednocześnie około tysiąca urządzeń loguje się do sieci, to musi ona wytrzymać i sprawnie obsłużyć takie obciążenie.

Sektor bankowy

Maks Kraczkowski, wiceprezes PKO Banku Polskiego, zwrócił uwagę na multikanałowość kontaktu z klientem w sektorze finansowym, możliwość załatwienia bardzo wielu spraw online. To wpływa na skrócenie czasu obsługi, obniża jej koszt i podnosi zadowolenie klienta. Podkreślił on, że z punktu widzenia polskiego sektora bankowego możemy dziś mówić, że społeczeństwo polskie zmierza ku innowacyjnej elicie — odnajduje się w środowisku cyfrowym, posługuje się nowymi standardami komunikacji. Ogromna część Polaków bardzo szybko nauczyła się wykorzystywać internetowe systemy płatności. To pokazuje, że szybko się uczymy i jesteśmy innowacyjni.

Planowanie

— W kontekście budowy i rozwoju sieci internetowej często mówi się o problemie ostatniej mili, czyli dostępności sieci dla użytkownika. Natomiast nie słychać żadnego głosu dotyczącego pierwszej mili. A ona też istnieje. To infrastruktura do przetwarzania danych — zauważył Marek Niezgódka, dyrektor ICM UW. Za pojęciem chmury obliczeniowej, o której mówi się ostatnio wiele, kryje się konkretna infrastruktura czyli np. serwery o olbrzymiej mocy obliczeniowej. I to właśnie tej infrastruktury dotyczy problem skali.

— Musi ona przetworzyć niewiarygodną ilość rozproszonych danych i dostarczyć odpowiedni wynik w określonym czasie. Dlatego właśnie staje się infrastrukturą krytyczną i to nie tyko dla organizacji i firm, ale dla całych państw. Dla gospodarki i bezpieczeństwa — tłumaczył Marek Niezgódka. W związku z tym, praktycznie we wszystkich najbardziej rozwiniętych krajach, wdrożono programy strategiczne, dotyczące rozwoju i wykorzystania tego typu infrastruktury.

— Zbudowanie takiej strategii dla Big Data w Polsce wydaje się niezwykle istotne i chciałbym podkreślić, że Polska jest przygotowana do podjęcia tego wyzwania — informował Marek Niezgódka. Do tematu pierwszej i ostatniej mili odniósł się także Tomasz Haiduk, członek zarządu Siemens Polska.

— Chciałbym poruszyć wątek Przemysłu 4.0 w aspekcie produkcji. Przychylam się do tezy, że istnieje nie tylko problem ostatniej, ale też pierwszej mili, czyli produkcji danych — zauważył. Jak przekonywał, różnica między stanem obecnym a Przemysłem 4.0 jest taka, że następuje rozdzielenie jedności miejsca i czasu jeśli chodzi o proces produkcyjny. To też jest szansa dla polskich przedsiębiorstw — tłumaczył Tomasz Haiduk. Polskie firmy mogą włączyć się w cyfrowy proces produkcyjny. Ale jeżeli nie będą miały możliwości współpracy online z partnerami w innej części Polski czy Europy, to ten popyt zaspokoi ktoś inny.

— W tej chwili większość infrastruktury przemysłowej w Polsce, działa na zasadzie autonomicznych, izolowanych od świata jednostek produkcyjnych, oplecionych własną siecią. W Przemyśle 4.0 prace związane z przestrzenią wirtualną mogą odbywać się w dowolnym miejscu na świecie. Ale do tego potrzebna jest infrastruktura zwana krytyczną — najbardziej istotna część tkanki gospodarczej — przekonywał Tomasz Haiduk.

Edukacja cyfrowa

Jak stwierdził Tomasz Łukawski, infrastruktura w szkołach powinna być bardziej rozbudowana niż w niejednej firmie, z uwagi na specyfikę pracy szkoły. Wymaga odpowiednich parametrów dostępu i transmisji danych, żeby edukacja mogła przebiegać bezproblemowo. Sieć szkolna, która ma być uruchomiona do końca 2018 r. budzi duże nadzieje.

— Istotne jest natomiast, że stosunkowo mało pieniędzy przeznacza się na projekty „miękkie”, dostarczające nauczycielom metod nauczania — zauważył Tomasz Łukawski. Wyraził nadzieję, że powstanie platforma dla nauczycieli, która da im wiedzę o nauczaniu w przestrzeni cyfrowej. W ciągu trzech kolejnych lat Orange Polska planuje inwestycje, dzięki którym podłączy do sieci światłowodowej 7,4 tys. szkół w całym kraju, w ramach porozumienia pomiędzy firmą i Ministerstwem Cyfryzacji oraz projektów Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa. Jednocześnie Fundacja Orange prowadzi w polskich szkołach lekcje programowania. Dzięki pozyskaniu środków z funduszy europejskich Fundacja Orange rozszerzy zasięg swoich programów cyfrowej edukacji. W nowym roku szkolnym oprócz 8 tys. dzieci uczestniczących w programie #SuperKoderzy, podstawy programowania pozna kolejne 20 tys. uczniów szkół w małych miejscowościach. Nikodem Bończa Tomaszewski, prezes spółki Exatel, która zrealizowała w średnich szkołach technicznych na Podkarpaciu program wykorzystujący m.in. gry biznesowe, podkreślił, że edukacja cyfrowa to nie tylko podłączenie routera. W edukację młodego pokolenia, co najmniej od etapu szkoły średniej, trzeba zaangażować firmy i uczelnie, promować technologie i rozbudzać potrzebę uczestniczenia w tworzeniu nowych rzeczy.

Rozwój i jego bariery

Jak podsumował Nikodem Bończa Tomaszewski, jesteśmy krajem, który absorbuje nowe technologie i przekuwa je na usługi. Musimy jednak uczestniczyć w globalnym skoku technologicznym jako jego współautor. Jego zdaniem polską szansą są technologie cyberbezpieczeństwa. — Możemy odgrywać większą rolę w rozwoju technologii telekomunikacyjnych, dlatego że mamy wielki potencjał szkół wyższych, mamy doskonałą kadrę inżynierską i to jest moment, kiedy polskie firmy mogą same kreować nowe technologie i konkurować nimi. W cyfryzacji gospodarki i życia codziennego nie można ignorować aspektów społecznych, psychologicznych a nawet kulturowych. Zwrócił na to uwagę Piotr Szynkarczyk, dyrektor Przemysłowego Instytutu Automatyki i Pomiarów (PIAP).

— Skoro rewolucja cyfrowa jest już zaawansowana, to powinniśmy się skoncentrować na jej barierach. Powstaje kwestia edukacji biernych konsumentów tej rewolucji, uświadomienia im jakie są możliwości. Tu pojawia się zadanie dla nauki i instytucji badawczych, które w połączeniu z biznesem powinny się tą edukacją zająć. Bo nie chodzi tylko o powstanie rozwiązań technologicznych, ale też o to, żeby był na nie popyt — tłumaczył Piotr Szynkarczyk.

Podkreślił, że istotą rewolucji jest masowość i korzystanie z rozwiązań technologicznych też powinno być powszechne. Jednocześnie, na przykładzie wysoko wyspecjalizowanych robotów opracowanych w PIAP, pokazał, że najbardziej zaawansowane projekty technologiczne są personalizowane, projektowane do szczególnych zastosowań, na miarę konkretnego odbiorcy. Każda dostawa jest inna, wymaga elastyczności i stałego kontaktu z klientem. To jak powrót do pracy rzemieślniczej po epoce produkcji seryjnej. Piotr Szynkarczyk dodał, że pozostaje jeszcze sprawa bezpieczeństwa, wynikająca ze współpracy człowieka z robotem. Powstają tzw. koboty — człowiek współpracuje z robotem, oraz egzoszkielety — człowiek znajduje się wewnątrz robota i wspólnie wykonują jakąś czynność. Roboty zaprojektowane są tak, że nie mogą zrobić krzywdy ich operatorom. Ale skala zjawiska będzie rosła i pojawi się problem bezpieczeństwa tej współpracy. W debacie głos zabrał również Marcin Węgrzyniak, dyrektor Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia, który przedstawił kwestię cyfryzacji lecznictwa. Cezary Mazurek, zastępca ds. technologii pełnomocnika dyrektora Instytutu Chemii Bioorganicznej PAN, mówił zaś o wykorzystaniu nowoczesnych technologii do prowadzenia badań. Podkreślił wartość kapitału ludzkiego w rozwoju technologii np. w rolnictwie i produkcji żywności. Spotkanie podsumował Witold Słowik, wiceminister rozwoju.

— Kiedy kilkanaście lat temu wchodziliśmy w XXI wiek, media podawały bardzo dużo prognoz jak będziemy żyć pod koniec rozpoczynającego się stulecia. W ramach tych wizji — wtedy jeszcze mieszczących się w kategorii science fiction — były autonomiczne pojazdy prowadzone bez kierowców, lodówki, które same zamawiały potrzebne produkty... Upłynęło niepełne 17 lat, a ta rzeczywistość staje się faktem. Mamy już zaawansowane technologie cyfrowe, internetowe i w wielu obszarach naszego życia wykorzystujemy je w dużym stopniu — mówił wiceminister. Poinformował, że jego resort pracuje nad stworzeniem Polskiej Platformy Przemysłu 4.0 i wyraził nadzieję, że będzie ona narzędziem promującym rozbudowę infrastruktury cyfrowej i przyczyni się do technologicznego i gospodarczego rozwoju naszego kraju.

OKIEM EKSPERTA
Dla nowych rozwiązań i współpracy 

WITOLD SŁOWIK, wiceminister rozwoju

Najlepszym dowodem poważnego traktowania przez rząd problematyki cyfryzacji jest stworzenie i działanie Ministerstwa Cyfryzacji, które jest za ten obszar odpowiedzialne w pierwszym rzędzie. Ale w ramach działania Ministerstwa Rozwoju i wdrażania Strategii Odpowiedzialanego Rozwoju (której jednym z filarów jest reindustrializacja) zamierzamy stworzyć Platformę Przemysłu 4.0, jako miejsce wymiany informacji i dzielenia się wiedzą w ramach rozwoju gospodarki cyfrowej, jak również podejmowania szeregu działań mających na celu stymulowanie niezbędnych procesów legislacyjnych. Celem Platformy jest kompetencyjne, informacyjne i technologiczne wspieranie przedsiębiorstw, które będą mogły tworzyć własne rozwiązania dla Przemysłu 4.0. Dziś rozmawialiśmy o infrastrukturze cyfrowej i jej znaczeniu dla gospodarki. Internet nie może działać bez infrastruktury, a nowoczesna gospodarka nie będzie się dynamicznie rozwijać bez szerokopasmowego, ultraszybkiego internetu. Innowacyjne firmy tworzą aplikacje, które wciąż wydobywają potencjał drzemiący w sieci. Mówimy o czwartej rewolucji przemysłowej, o rewolucji cyfrowej. W wielu dziedzinach widoczne są już jej efekty. Zmienia nasze codzienne życie; operacje finansowe online lub przez telefon, zakupy towarów i usług w internecie, czerpanie wiedzy i dzielenie się informacją, lokalizacja, nawigacja i mapy, przechowywanie danych w chmurze — można wymieniać długo. To stan na dziś. Przyszłość zaś to Przemysł 4.0, komputeryzacja procesów wytwórczych, współpraca maszyn, inteligentne fabryki, wirtualna współpraca przedsiębiorstw.

OKIEM EKSPERTA
Nie ma rozwoju bez coraz lepszego internetu

DR ANDRZEJ ARENDARSKI, prezes Krajowej Izby Gospodarczej

Szerokopasmowy internet obok energetyki jest jednym z najważniejszych i najbardziej krytycznych mediów w gospodarce światowej. Patrząc na tendencje rozwoju tych mediów, wkrótce może stać się najważniejszy. Internet nie może istnieć bez własnej infrastruktury, a energetyka dąży do uniezależnienia się dzięki odnawialnym źródłom i lokalnym bankom energii. Sieć daje możliwości istnienia i stwarza szanse rozwoju praktycznie wszystkim dziedzinom współczesnego biznesu. Dzięki funduszom europejskim, w ramach Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa operatorzy telekomunikacyjni oraz podmioty współpracujące z nimi dostaną dodatkowe wsparcie w kwocie ponad 1 mld EUR na budowę infrastruktury telekomunikacyjnej. Nie ma dziś sektora gospodarczego, w którym możliwa byłaby aktywność bez dostępu do internetu, a szczególnie w przemyśle. Dziś jesteśmy świadkami kolejnej już rewolucji przemysłowej — tym razem jest to — Industry 4.0, gdzie wspólnym mianownikiem dla nauki, biznesu i przemysłu jest termin „internet rzeczy”. Szczególnie doświadczamy i będziemy wciąż doświadczać fundamentalnych zmian w transporcie, telemedycynie, elektronicznej administracji państwowej i samorządowej, edukacji cyfrowej czy energetyce prosumenckiej. Nasze miasta dzięki projektom smart cities stają się lepiej zorganizowane, zdecydowanie bardziej migrują w stronę zarządzania procesowego, a nie uznaniowego. Polskę czeka oprócz wspomnianych inwestycji w infrastrukturę również budowa nowej sieci GSM-R dla potrzeb bezpieczeństwa i wygody transportu kolejowego, rozwój technik wojskowych, z możliwością ich wykorzystania dla celów cywilnych czy też nowy rozdział w historii polskiej gospodarki — przemysł kosmiczny. Musimy jednocześnie zwracać uwagę na bezpieczeństwo operacji wykonywanych w sieci. Jest to obszar szczególnie narażony na atak i destabilizację, stąd ochrona cyberbezpieczeństwa przemysłowego jest dla przedsiębiorstw działających na rynku polskim niezmiernie istotnym aspektem ich działalności. Bez sprawnego internetu, bez powszechnej akceptacji przez przedsiębiorców idei Industry 4.0 rozwój naszego kraju w ramach rządowej Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju będzie w praktyce niemożliwy.

OKIEM EKSPERTA
Polska ma potencjał, by stać się liderem w nowej, cyfrowej rzeczywistości

JEAN-FRANÇOIS FALLACHER, prezes Orange Polska

Dobrze, że polski rząd dostrzega możliwości, jakie niesie ze sobą cyfryzacja. Stawiając na cyfrowy rozwój, Polska może stać się jedną z najbardziej konkurencyjnych i efektywnych gospodarek. Cyfryzacja to szansa, której nie można przegapić. To nie tylko wygoda załatwiania większości spraw online — choć jak policzyli Estończycy, dzięki wprowadzonym systemom e-administracji statystyczny mieszkaniec tego kraju odzyskuje aż tydzień życia. To przede wszystkim baza dla rozwoju nowoczesnej, bardziej konkurencyjnej gospodarki — Gospodarki 4.0. Badania prowadzone m.in. przez Uniwersytet Chalmers i firmę Arthur D. Little pokazują, że podwojenie prędkości internetu dostępnego dla mieszkańców danego kraju podnosi jego PKB o 0,3 proc. rocznie. Natomiast każde poszerzenie zasięgu szerokopasmowej sieci o 10 proc. przekłada się na dodatkowy 1 proc. PKB. Bez efektywnej infrastruktury telekomunikacyjnej trudno wyobrazić sobie rozwój inteligentnego przemysłu, który jest jednym z filarów Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju, kreślonej przez polski rząd. To szczególnie istotne dla małych i średnich firm, które są podstawą polskiej gospodarki. Już dzisiaj młodzi polscy przedsiębiorcy, konstruktorzy i programiści odnoszą coraz większe sukcesy nie tylko na krajowym rynku, ale też za granicą. Polska firma produkująca drukarki 3D po ośmiu latach działalności sprzedaje swoje produkty w 70 krajach świata, a z rozwiązania informatycznego do zarządzania portfelem inwestycyjnym przygotowanego przez polski zespół korzystają szwajcarskie banki. Mądra cyfrowa edukacja pozwoli jeszcze pełniej wykorzystywać szanse na rozwój. By była skuteczna, musi być jednak oparta na powszechnym dostępnie do szerokopasmowej sieci. W tym kontekście nie dziwi rządowy cel „100 megabitów na stulecie niepodległości”, zakładający zapewnienie dostępu do internetu o przepustowości co najmniej 100 Mb/s w każdej polskiej gminie już w 2018 r. Orange wspiera ten cel — chcemy, by do końca 2018 r. co czwarte polskie gospodarstwo domowe znalazło się w zasięgu naszego światłowodu. W 3 lata podłączymy też superszybki internet do co piątej szkoły w Polsce. To bodaj najbardziej ambitny program budowy światłowodów w Polsce. Kolejnym krokiem na ścieżce cyfrowego rozwoju będzie uruchomienie w najbliższych latach standardu mobilnego 5G. Tylko współpracując i wykorzystując pełnię możliwości każdego z partnerów możemy zbudować tę sieć najnowszej generacji — prawdziwe „5G dla Polski”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera: Krajowa Izba Gospodarcza

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu