Nowy szef IBM nie wyklucza akwizycji

Ewa Bęczkowska
opublikowano: 03-09-2003, 00:00

Planuję zmiany... W nowym gabinecie powieszę obraz, który wędruje ze mną już od 6 lat. Przynosi szczęście. Do tego dojdzie jeszcze kilka ważnych drobiazgów. To tak na początek — żartuje Dariusz Fabiszewski, od września nowy dyrektor generalny IBM Polska.

Od 1991 do 1996 r. Dariusz Fabiszewski był jednym z pracowników IBM, którzy inicjowali funkcjonowanie firmy w Polsce. Od września wraca po ponad 6 latach pracy dla Fujitsu Siemens Computers (FSC), gdzie był dyrektorem zarządzającym, odpowiedzialnym za region Europy Środkowej i Wschodniej.

— Postawiłem sobie zadanie stworzenia potęgi IBM w Polsce na wzór światowych osiągnięć spółki. Korporacja proponując mi stanowisko dyrektora generalnego, nie postawiła poprzeczki aż tak wysoko. Nie ma jednak rzeczy nie możliwych. Choć na ich realizację potrzeba czasu. Na razie znam wyłącznie opinie z rynku na temat IBM. Nie zdążyłem zapoznać się z rzeczywistą sytuacją spółki. Dziwi mnie jednak, że firma, która jest na świecie numerem jeden, nie możne zająć takiej samej pozycji w Polsce. To zaprzecza logice — tłumaczy Dariusz Fabiszewski.

Nowy prezes IBM Polska nie ujawnia jeszcze szczegółów głównych kierunków ataku. Zapewnia, że firma zainwestuje w rozwój rynku małych i średnich przedsiębiorstw, ale nie zrezygnuje też udziału w dużych przetargach. Na pewno nastąpią zmiany dotyczące strategii sprzedaży komputerów stacjonarnych typu PC.

— Sprzedaż jest zbyt niska, słaba jest też obecność marki IBM w tym sektorze rynku. To musi się zmienić — deklaruje Dariusz Fabiszewski.

IBM ma być również firmą serwisową. Obecnie 40 proc. zysków spółki stanowią usługi serwisowe. Tymczasem model korporacyjny zakłada ponad 50 proc. przychodów z tego typu usług.

— IBM należy zacząć kojarzyć jako dostawcę rozwiązań dla firm internetowych. Co nie oznacza, że będziemy providerem. Chodzi tu o dostarczanie rozwiązań e-infrastruktury — mówi Dariusz Fabiszewski.

IBM przygląda się bardzo uważnie wejściu Polski do UE. Powoli wyjaśnia się, na co ma być wydane 100 mln USD, które koncern deklarował zainwestować w okresie 4 lat w Polsce, Czechach i na Węgrzech. Amerykańska korporacja podkreśla, że Polska jest dla niej najważniejszym rynkiem w tej części Europy i z obiecanych pieniędzy skorzysta najwięcej.

— Głównym celem tzw. inwestycji jest podwojenie skali działalności i przychodów IBM w Polsce do 2006 r. Nakłady związane są też z z przejmowaniem PWC Consulting i dostosowaniem firmy do roli doradcy i integratora, a nie tylko dostawcy sprzętu. Środki pójdą na zwiększenie zatrudnienia. Na razie jednak tempo, w jakim od początku roku powiększano zespół, zostanie wyhamowane — informuje Dariusz Fabiszewski.

Nowy prezes nie wyklucza także możliwości umocnienia pozycji koncernu poprzez zakup kilku polskich spółek, które wypełnią niszę rynkową i wzmocnią pozycję firmy w sektorach, w których firma nie jest konkurencyjna.

— Na razie nie wytypowaliśmy jeszcze żadnej firmy — twierdzi prezes IBM Polska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Ewa Bęczkowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Technologie / Nowy szef IBM nie wyklucza akwizycji