"NYT": Bush chce zmniejszenia emisji trujących gazów

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 16-02-2005, 10:56

Prezydent USA George W. Bush przedstawił amerykańskiemu Kongresowi plan ograniczenia emisji gazów cieplarnianych wytwarzanych przez elektrownie - pisze w środę amerykański dziennik "The New York Times". - Krytycy Busha próbują jednak dowieść, że prezydencki projekt nie wpłynie na zwiększenie czystości powietrza.

Prezydent USA George W. Bush przedstawił amerykańskiemu Kongresowi plan ograniczenia emisji gazów cieplarnianych wytwarzanych przez elektrownie - pisze w środę amerykański dziennik "The New York Times". - Krytycy Busha próbują jednak dowieść, że prezydencki projekt nie wpłynie na zwiększenie czystości powietrza.

Głosowanie nad projektem odbędzie się w środę.

Według gazety, noszący nazwę "Czyste Nieba" plan przewiduje zmniejszenie emisji rtęci, dwutlenku siarki i tlenków azotu do powietrza o około 70 procent. Zakłada wprowadzenie trwałych ograniczeń na terenie całych Stanów Zjednoczonych, co oznacza, że bez względu na to, ile energii w przyszłości wyprodukuje elektrownia, ilość zanieczyszczeń nie będzie mogła się zwiększyć. Dzięki temu, w porównaniu z 1970 rokiem poziom zanieczyszczeń w atmosferze nad USA do 2018 roku zmniejszyłby się o około 90 proc.

Jednak przeciwnicy Busha mówią - pisze "NYT" - że istnieje już ustawa ograniczająca emisję gazów cieplarnianych do atmosfery. Twierdzą oni, że tzw. ustawa o czystym powietrzu przewiduje do 2012 roku zmniejszenie ilości gazów nawet do 93 procent w porównaniu z 1970 rokiem. Jednak jak zauważa dziennik, ta ustawa wymaga sporządzenia indywidualnych projektów dla każdego stanu, miejscowości czy nawet elektrowni i dlatego też wprowadzenie jej wżycie trwałoby o wiele dłużej niż plan Busha.

Jak dodaje "New York Times", demokraci z entuzjazmem głosowaliby za projektem, gdyby w przeciwieństwie do Busha zaproponował go np. wiceprezydent USA w latach 1993-2001 i późniejszy kandydat na prezydenta Al Gore. Z racji tego, że jest to plan Busha, krytykują go - tak jak wiele innych prezydenckich decyzji - demokraci, ekologowie. W krytykę włączają się różne redakcje, a nawet postaci z kreskówek.

O propozycji Busha wspomina także w środę brytyjski dziennik "Financial Times". Niektórzy w Stanach Zjednoczonych zarzucają Bushowi, że próbuje wprowadzić protokół z Kioto tylnymi drzwiami - pisze gazeta.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane